Siema Pany!
Mam problem z dziewczyną, jesteśmy razem jakieś 7 miesięcy i uważam że dość szybko zaczelismy ze sobą chodzić bo po 3 tyg znajomości. Ja 22 lata ona w tym roku kończy 20.
po 3 miesiącach zaczęła mi marudzić że sie nie staram, ogólnie to brakuje jej romantyczności w moich słowach, dobra ok to sie poprawiłem i był spokój, dziewczyna była szczęśliwa tak. Aleee teraz mamy 7 miesiąc i problem ten ciągle sie pojawia, praktycznie raz w miesiącu od pierwszej sytuacji miałem gadane ze nie jestem romantyczny bo przez 3 dni nie napisałem jej czegoś ostro słodkiego lub jakiegos komplementu i ograniczam sie tylko do słów takich jak kochanie, skarbie, misiu itp.
Byliśmy około 1,5 tyg temu na wycieczce którą fajnie razem spędziliśmy. Od wycieczki minelo te 1,5 tyg a że mam sporo nauki na studiach bo poprawki i dodatkowo praca dorywcza, przeważnie na weekendy to już ją wczesniej uświadomiłem że nie bede mial tak czasu na spotkania i pisanie wiec to grzecznie zaakceptowała. Dzisiaj niestety kolejny sms że jak sie widzimy to nie jestem romantyczny w słowach a ona tego potrzebuje, no tak ale ile można sie ciągle miziać skoro byo pare dni przerwy od takich rzeczy, pisze jej skarbie ale żeby sie ciągle miziać to osobiście uważam za dziecinne...
Dodała jeszcze dzisiaj że to chyba rutyna i sie troche nudzi.
Ja natomiast mam tyle zainteresowań i pasji że wgl sie nie nudze w tym związku, wcześniej jak byłem singlem również nuda mi nie dokuczała gdyż potrafiłem czas sobie dobrze zorganizować 
Z seksem ostatnio też jest problem, przytulanie ok ale coś więcej to jest problem bo mówi że jest zmęczona pracą a wcześniej to miała energie na 3 razy pod rząd 
Poza tym od samego początku bycia ze sobą często mi wypominała że byłem podrywaczem i że unikałem stałych związków, i twierdzi że moje jednorazowe przygody to puszczanie się
czasami miałem wrażenie że sie wywyższa bo on to miała już 2 stałe związki, jeden 2 a drugi prawie 3-letni i że nie mam doświadczenia skoro byłem z dziewczynami max rok i że w ogóle jestem nie dojrzały na tyle jak dla niej bo ona uważa sie za bardzo dojrzałą i myśli już o założeniu rodziny i dzieciach a ja jeszcze tylko studiuje kierunek techniczny(w wakacje pracuje za granicą). W kłótniach wygarnia że może lepiej żebym do pracy już poszedł. Czuje że chce mieć mnie na własność i że jestem osaczony,wszystko chciałaby ze mną robić, wszedzie też chciałaby ze mną chodzić, nawet na moje mecze gdy ide z kumplami i gdzie nie zabieramy swoich partnerek gdyż no poprostu męskie grono i pogaduchy tak. Twierdzi że jest przylepa i pieszczoch i dlatego tak sie zachowuje.
Kolejna sprawa, miała 2 facetów starszych oczywiscie zawsze o min. 5 lat i jak to mi nie raz mówiła sama dziwi sie że takiego młodego wzieła jak ja gdyż tylko o 2 lata jestem starszy heh 
Gdy rozmawiałem z jej rodzicami to uważają ją troche za księżniczke (sam zaczynam mieć już o niej takie zdanie) bo zawsze znajdzie cos co jej nie pasuje a przed poznaniem sie ze mną chodziła na randki i zazwyczaj na jednej randce sie kończyło bo ciągle coś jej nie pasowało w facecie. Wkurwia mnie kiedy gada o facecie koleżanki że on nic nie robi i że tylko kobieta wszystko za niego ogarnia, jest wielką sympatyczką równouprawnienia kobiet! A jej narzekania o mężczyznach mnie już poprostu irytują i gdy tego słucham czuje że zaraz wybuchnę...
A najgorsze jest to kiedy porównuje swoich byłych do mnie bo ten ostatni to miał prace chociaż itp. Ale też jej cos w byłych nie pasowało bo przeciez z nimi nie jest, z tego co mi mówiła to jej były miał problem z wyrażaniem uczuć, również narzekała na niego lecz nie mogła odejść z przyzwyczajenia więc zdradziła go ze swoim przyjacielem z dzieciństwa za "kare za jego zachowanie gdzie niby nie wyrażał uczuć, twierdziła ze był samotnikiem" gość jej wybaczył ale jej przyzwyczajenie przeszło i sie uwolniła tak od uczucia, rozstali sie a mieli już ze sobą zamieszkać.
Ogólnie po 3 miesiącach po rozstaniu weszła w związek ze mną i mam kolejne wrażenie że boi sie tylko samotności i aż tak bardzo to mnie nie kocha.
Panowie czy ze mną coś nie tak, czy jestem faktycznie nie dojrzały bo studiuje, pracuje dorywczo, w wakacje za granicą, mam 22 lata i zapominam czasami poużywać romantycznych słów a nie tylko kochanie skarbie miśka itp o które cyklicznie ma problem? 
Czy może z nią coś jest nie tak? Co Wy o tym wszystkim myślicie mając tyle info? 
No cóż - księżniczka zaczyna się nudzić, to wymyśla jakieś bzdety.. nie tak wygląda zdrowy związek.. zerwij z nią , zanim ona Ci powie,że poznała faceta, który jest bardziej
"dojrzały " od Ciebie.. ale nie martw się, nie Ty ostatnim jej będziesz, ten następny "dojrzały" też nie;) - znajdź pannę, która zamiast Cię wiecznie krytykować, sama da coś od siebie - i nie koniecznie tylko dupy ( tzn. nie tylko ;D )
powodzenia!
Super, że ty się nie nudzisz tylko ona. Jak to mawia moja rodzicielka "tylko idioci się nudzą".
z tego co mi mówiła to jej były miał problem z wyrażaniem uczuć, również narzekała na niego lecz nie mogła odejść z przyzwyczajenia więc zdradziła go ze swoim przyjacielem z dzieciństwa za "kare za jego zachowanie gdzie niby nie wyrażał uczuć, twierdziła ze był samotnikiem" gość jej wybaczył ale jej przyzwyczajenie przeszło i sie uwolniła tak od uczucia, rozstali sie a mieli już ze sobą zamieszkać.
Następna ze spranym beretem. Skąd wy je wynajdujecie?
Po takim tekście jedyne co ta panna powinna zobaczyć to Twoje plecy. Jebnięta, a podejrzewam, że skoro Tobie to opowiadała, to i tak usłyszałeś wersję light zarówno tej jak i innych historii z jej udziałem.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Spierdalalbym w podskokach
Szkoda czasu na ta latorosl, szkoda ze nie masz porownania z fajna dziewczyna ktora raz sama by o Ciebie zabiegala, dwa staralaby sie w zwiazku i trzy zamiast narzekac w kolko byla by Twoja dziewczyna a nie zolnierzem SS ktoremu wiecznie cos nie "pasi" Jak ci ukrecila kurek z sexem to czerowna flara zebys bral nogi za pas.
Ty powinieneś zadać sam sobie pytanie czy jest coś z Tobą nie tak i pewnie nawet już znasz odpowiedz.. tak kurwa jest nie tak skoro tracisz czas na przejmowanie się tą sytuacją . Mnie już samo targowanie sexem wkurza do czerwoności , " dziś nie , dziś nie .."
"z tego co mi mówiła to jej były miał problem z wyrażaniem uczuć, również narzekała na niego lecz nie mogła odejść z przyzwyczajenia więc zdradziła go ze swoim przyjacielem z dzieciństwa za "kare za jego zachowanie gdzie niby nie wyrażał uczuć, twierdziła ze był samotnikiem" gość jej wybaczył ale jej przyzwyczajenie przeszło i sie uwolniła tak od uczucia, rozstali sie a mieli już ze sobą zamieszkać."
Hahahahahahah stary i ona Ci wypomina jakieś jednorazowe przygody?! :DD Litości. Biorąc pod uwagę to co piszesz, wcale bym się nie zdziwił jakby teraz na Tobie się "mściła" z innym "przyjacielem z dzieciństwa" za "brak romantyczności", przecież to o rzut beretem od "niewyrażania uczuć" byłego ;p Na Twoim miejscu serio, zrobiłbym tak jak ktośtam wyżej napisał - spierdalałbym w podskokach. Panna ma totalne siano w głowie i zwyczajnie jej odpierdala, takie gadanie jak "a ten były to miał pracę, a ten miał konia na biegunach, a ten to miał to"... - to spierdalaj do byłego jak Ci nie pasuje, proste i logiczne
Nigdy nie zmieniaj się tylko dlatego, że panna Ci mówi, że coś jej w Tobie nie pasuje ;p
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
po pół roku zasłona z cycków powinna ci powoli opadać, więc sam powinieneś wiedzieć czy to jest dziewczyna na związek
trochę niepokoi że jej ambicja ogranicza sie do rodzenia dzieci i rodziny, nie dziwne że się nudzi
żeby przypadkiem cie na dzieciaka nie chwyciła
they hate us cause they ain't us
Dokładnie tak jak kolega wyżej.
Szczególnie jak w końcu znajdziesz jaja między swoimi nogami i postanowisz zostawić ją w pizdu. Duża szansa, że tej się nagle przypomni namiętność i będzie chciała Cię przyciągnąć seksem bez zabezpieczenia pod pretekstem ze tak jej przyjemniej i zaczęła brać tabletki. Takie panny mają ciśnienie na rodzinę i bobaska, bo wydaje im się że dziecko je "naprawi" i rozwiąże wszystkie problemy, nadając jednocześnie sens ich żywotu. Oczywiście tak to nie działa bo problemów więcej i dramat gotowy, w dodatku z udziałem bogu ducha winnego dzieciaka.
Ja wiem że to brzmi wręcz paranoicznie, ale take rzeczy się dzieją każdego dnia i doza ostrożności nie zaszkodzi. Zabawa w rodzinę z laską która rozumuje tak jak Twoja pani to dla normalnego faceta, który nie jest żadną patolą i ma uczucia, oznacza często, gęsto zrujnowane życie na wielu płaszczyznach - finansowym (alimenty), uczuciowym (trauma i wiecznie ciągnący się smród, bo to matka Twojego dziecka i zawsze będzie gdzies blisko siać toksynę) oraz emocjonalnym (i tak źle i tak chujowo. Zostaniesz dla rodziny to będziesz miał lipę każdego dnia, albo odejdziesz od razu, ze świadomością, że Twoja pociecha wychowuje się z wariatką i jej kolejnymi amantami vide. tematy na podrywaju młodych gówniarzy, którzy dla seksu są w stanie bawić się w zastępczego tatusia dla takich dzieciaków, które po równie pojebanym dzieciństwie wchodzą w dorosłość z dokładnie tym samym zaburzonym gównem co mamusia).
Troche się offtop zrobił. Także tego, no - oczy szeroko otwarte kolego. Nie bój się, że Twoja 'nieufnosc' pozbawi Cie szansy na cudowny związek, bo tylko po tym co napisałeś można śmiało wysnuć wniosek, żeś delikatnie mówiąc - szóstki w totka nie trawił. Wręcz przeciwnie.
Pozdrawiam.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Na pewno wezme pod uwage Wasze wypowiedzi i to głęboko do serca, prawdopodobnie nie wytrzymam z nią, resztą ile kurwa mozna sie wkurwiać
Wczoraj po kłotni nie pisała już, dzisiaj dzwoniła i pytała co robiłem itp i papa, nastepnie sms "Marcin dzis wpadnie pod mój dom, bo mam mu modem do oddania, jak cos informuje
"
Marcin to jej były...
Oczywiscie sms zwrotny ode mnie z pociskami ponieważ przesadziła.
A w odpowiedzi napisała: "Dam mu modem przy furtce i tyle. Haha myslisz że skarbie czy kochanie wystarczy jesli chodzi o miłe słowa? W gimnazjum to wystarczyło ale nie w tym wieku. Nie będziemy razem na poważnie , bo nie uszczesliwiasz mnie. Ciągle trzeba Cie uczyć i dopominać sie swoich potrzeb. Ja niechce mieć synka tylko mężczyzne. Ile mam to powtarzać! "
Pany kategorycznie zrywać?
Dam mu modem przy furtce i tyle. Haha myslisz że skarbie czy kochanie wystarczy jesli chodzi o miłe słowa? W gimnazjum to wystarczyło ale nie w tym wieku. Nie będziemy razem na poważnie , bo nie uszczesliwiasz mnie. Ciągle trzeba Cie uczyć i dopominać sie swoich potrzeb. Ja niechce mieć synka tylko mężczyzne. Ile mam to powtarzać
O kurwa.
Skąd Ty ją wytrzasnąłeś. Wiesz co? Na odchodne narysuj jej laurkę, napisz wierszyk i powiedz, że to będzie musiało jej wystarczyć bo to koniec i życz jej szczęścia w poszukiwaniu poety na miarę jej egocentryzmu. Możesz to zrobić z bananem na ryju, pozwalam.
Muza się znalazła od siedmiu boleści, co puka się za karę z byłymi bo jej facet nie prawi jej poematów przed śniadaniem.
Czym prędzej mykaj od niej, toż to komedia jest. Ile ona ma lat? 12?
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein