Witam wszystkich,
Poznałem jakiś czas temu (przełom wrzesień październik) kobietę 10 lat starszą (ja 23 ona 33). Poznaliśmy się na siłowni, rozmawialiśmy raptem raz spory czas temu
, głównie się mijaliśmy "obojętnie" wymieniając się uśmiechami czy żartobliwymi zaczepkami. Od tamtego czasu w ogóle się nie widzieliśmy. Wiem to i owo.. jest matką dwójki dzieci, jest wolna, niezamężna i pracuje w banku niedaleko mojego miejsca pracy. Próbowałem wcześniej "rozpocząć ten mecz".. podpytując w stricte sprawach służbowych, a mianowicie założenie nowego konta bankowego i takie tam bzdety (punkt zaczepny) chwilę porozmawialiśmy, mieliśmy się spotkać dogadać szczegóły ale temat zamarzł, ja złapałem kontuzję, dostałem nową pracę i totalnie o tym zapomniałem tudzież nie miałem czasu się tym zajmować.
teraz - wymieniliśmy się życzeniami na święta. Na platformie zwanej Instagramem, jednakże gdy o cokolwiek zapytam, druga strona momentalnie robi olewke
. Teraz stanęło na tym, że.. spytałem jak się wabi ten piesek ze zdjęć no i 0 odzewu. Zawsze jest tak gdy się o coś pytam, natomiast gdy piszę zdanie twierdzące, że uważam to i to, to ona przedstawia swoją wersję jak to widzi i co sądzi, natomiast na pytania w ogóle nie odpowiada.
Jak ugryźć temat, żeby nie wyjść na przybłędę?
Pozdrawiam
Widać, że nie szuka kontaktu z Tobą. Z jakiegoś powodu nie jesteś dla niej atrakcyjny. Zrobiłeś dużo i chyba więcej się nie da. Olej sprawę i szukaj młodszych.
Jak kobieta ma 2 dzieci i do tego jest sama, przekroczyła 30, to myślę, że w kategoriach potencjalnego partnera i ojca swoich dzieci rozważa samca, zdecydowanego i silnego, by wieść w miarę poukładane życie.
Jak Ty się kurwa „podpytujesz” o pieska i konto w banku, robisz podchody jak Rumun do roboty, to nie dziw się, że Cię za takiego nie traktuje.
No bo co?
Jak jej dzieci zachorują, to będziesz na paluszkach chodził koło recepcji w szpitalu „podpytać się” do lekarza? To samo do mechanika z autem, zakupy zrobić, kredyt ogarnąć, na wywiadówkę pójść.
Widać w jej oczach, nie jestes kimś, kogo szuka.
Poza tym, dlaczego Ty szukasz 33 letniej laski z 2 dzieci, samemu mając 23? 500 + tak korci? Tak w kroku swędzi, że się bierzesz za byle co? Czy się skumałeś z tym gościem co tu robi furorę jako mega desperat?
Młodszych i bez dzieci to tam u Ciebie nie ma?
Nie mam nic do lasek z dziećmi, różnie się w życiu układa. Niemniej trzeba brać pod uwagę, że to inna para kaloszy niż 20 paro letnie studentki... Poza tym, to często są sytuacje pokićkane per se: jej Ex jako ojciec tych dzieci zawsze będzie obecny w Waszym życiu. Będziesz robił często za żywiciela, dzieci mogą Cię nie zaakceptować. Uh, tyle problemów, że na serio warto się zastanowić w co się pakujesz.
"Kutas wie czego chce, lecz mądry nie jest".
Też bym się w taką relacje nie pakował zbyt duża różnica wieku to raz, a dwa w dodatku dzieci naprawdę chcesz sobie fundować taki ciężar na początek?
Szwagra brat jest w związku małżeńskim z wdową z dwójką dzieci z nią ma trzecie, powiem tak ja na jego miejscu bym w to nie wchodził poszukał sobie dziewczyny w swoim wieku i z nią zaczął od zera.
Efekt jest taki, że ta wdowa ładowała się razem ze szwagra bratem w życie mojej siostry i szwagra, a takich rzeczy się nawet w rodzinie nie toleruje. Osoba tak doświadczona przez los powinna wykazywać się większym zrozumieniem, a wyszło że jest do bólu dwulicowa. I lepiej zerwać wszelki kontakt dla świętego spokoju.
Nie mówię że u Ciebie może być podobnie, ale lepiej będzie dla Ciebie jak poszukasz sobie kogoś w swoim wieku lub młodszego. Sam się zabieram za dziewczynę o 6 lat młodszą od siebie