Witam wszystkich, nie bardzo wiem jak ugryźć temat
. Zatem od początku..
W wakacje jak to w wakacje, próbuje się nowych rzeczy. Znudziły mi się dotychczasowe treningi, za bardzo monotonne więc ruszyłem w miasto w poszukiwaniu inspiracji i gdzie bym ją odnalazł jak nie na najbardziej prestiżowej i najdroższej siłowni w mieście(szczęście w nieszczęsciu, że mam tam koneksje i dostałem 3-tygodniowy pobyt free all inclusive). Za 250zł miesięcznie nie ma chuja, żebym tam chodził, gdyż dotychczas płaciłem 80zł.. a i atmosfera lepsza, "młodsi ludzie" itp itd.
Z tym że.. no właśnie. Pochodziłem trochę na tą siłownię i od razu pewna sarenka przykuła moją uwagę. Przykuła moją uwagę tym, że cały czas się rozglądła(miałem wrażenie, że za mną). Z tego co zaobserwowałem wielu tych spoconych dzików po 40, nawbijanych teściem jak autobus do lichenia moherowymi beretami, zwyczajnie się w okół niej kręciło i próbowali ją zaczepić.
Na oko jest to dorosła kobieta tak po 30.. mogę się mylić ale mniej niż 28-30 bym jej nie dał. Ja sam mam 23.
Chodząc.. z czasem zacząłem jej mówić cześć. Po pewnym czasie przestałem ją widywać, chodziła albo w innych godzinach albo była na urlopie.
No i ostatniego dnia się z nią minąłem, cześć - cześć, uśmiech - uśmiech. I dyskretnie poprosiłem kumpla z recepcji, żeby dał mi jej dane.
No i co mogłem odjebać?
TAK! Napisałem do niej na fejsbuku
Matko jedyna.. jak rozmawiać z taką kobietą na fejsie? Totalnie nie wiem co mam z tym zrobić
. Co ja jej powiem? Że kończę studia i dorabiam sobie w firmie? A ona mi pewnie wyjaśni, że jest na własnej działaności itp itd #bizneswoman. Przynajmniej bym spróbował upiec jakiś placek.. najwyżej wyjdzie z tego zakalec to zwyczajnie nie będę konsumował.
Edit:
Kumpel mi podpowiada, żeby dać sobie spokój z dziewczynami z siłowni. Tam nie ma "nic wartościowego" jak on to nazwał. Z tym, że ja zwyczjanie mam ochotę się przejść na kawę z na oko 10lat starszą kobietą.
Z tym, że jak nie wypaść na laika, że "podrywam dziewczyny przez fejsa" i to na dodatek z siłowni
?
Przecież to na starcie brzmi jak śmieszny żart.
Jak z tego wybrnąć?
Kawa na ławe? Albo kawa albo niekawa? ^^
Wyjebane, co wiara Ci mówi, co ty chcesz? Chcesz chociaż spróbować wal śmiało, ale hola hola...

Fejsunia wypierdol do śmieci
Podejdź na siłowni, pokaż jej ćwiczenie, albo się spytaj, czy dobrze robisz, oczywiście w jak najbardziej naturalny sposób, jeżeli spodobasz się lasce, sama powinna Ci pomóc się poderwać, jeżeli wiesz, że chodzicie na tę samą siłkę razem, to ja na Twoim miejscu bym ją zainteresował tzn podszedł pogadał, ale nie brał numeru.
Kolejnym razem naturalnie już byście porozmawiali widząc się na siłowni, wtedy możesz próbować wziąć numer.
Radzę Ci nie wkręcać się tak, im bardziej się wkręcasz tym jest większe bum, przy zderzeniu z podłogą, mimo wszystko trzymam kciuki i radzę Ci olej fejsa, podejdz pogadaj
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Niestety, wraz z początkiem września wróciłem do biura i rzadko kiedy mam teraz tyle wolnego czasu, żeby podjechać na tatmą siłownię.. Jak miałem cały dzień wolny, to nie było z tym problemu. Teraz mam za dużo pracy.. terminy ścigają, więc chodzę jak najbliżej czyli na tą "poprzednią" z tańszym karnetem.
Ku mojemu zdziwieniu.. sądziłem, że na fejsie to my za długo nie pogadamy. A tu się okazuje, że ona rozmawia ze mną a nie ja z nią. Trochę podpytuje, trochę zagaduje. Zaprasza mnie do siebie do "banku", żeby przedstawić ofertę
. Umówiłem się na to spotkanie.. Bo wziąłem na poważnie to co piszesz.. I pójdę tam tylko po to, żeby się z nią umówić na kawę i drożdzówkę.
Jednakże napisałem coś w stylu "Ja dla Ciebie też mam swego rodzaju oferte".. Zaczęła ciągnąć gadkę, że brzmi tajemniczo i jest ciekawa co to takiego
.
Czyli miałeś rację " jeżeli spodobasz się lasce, sama powinna Ci pomóc się poderwać "
Postaram się w miarę możliwości relacjonować jak to wygląda. Może mi coś podpowiecie lub będzie to ciekawy wrzorzec dla kogoś innego, czego nie robić a co robić.
Pozdrawiam
Zapytaj w jakich godzinach ma treningi i zaproponuj jej wspólny trening, będziesz mógł porozmawiać na żywo