Witam! Od jakiegos czasu mam problem ze swoja dziewczyna. Prosze ocenic czy robie dobrze
Jestesmy razem 1 rok i pól. mieszkamy osobno
Co piatek ona pracuje do 23, ja w tym czasie odwiedzam swoich przyjaciol, siedzimy gadamy, czasem piwko, gra w xbox, nic podejrzanego. Ona juz poznala dwoch moich najlepszych przyjacol.
Juz nie pierwszy raz mi mowi ze jej sie to nie podoba ze tam gdzie ja chodze ona nie zna tych kolegow, ze chce bym ja zapoznal z nimi, bo chce wiedziec z kim przybywam. Ze nie podoba jej sie to ze ona niewie gdzie jestem.
Powiedzalem jej ze jak to sobie wyobraza, mam ja wziac za rączke i oprowadzic po wszystkich i zapoznac.. przed tym jak bede znow do kogos jechal? Powiedzalem ze niczego nie ukrywam ze specjalnie nie zamierzam jej oprowadzac po znajomych, by nie przesadzala, jak kiedys pozna przypadkowo czy kiedys gdzies pojdziemy razem to pozna. Pozatym jak jesli ona co piatek pracuje, jak nie pracuje to spedzamy czas razem.
Powiedzalem ze nie jest moja mamusia ktora mi kazala w dziecinstwie pzryprowadzac moich kolegow by pokazac z kim sie zadaje jak mialem 7-9 lat.
Powiedzala ze ona juz to mowi kolejny raz, ze kiedys bedzie miala serdecznie dosyc. Ja na to powiedzalem ze ok ja jej na sile nie trzymam, jesli jej cos nie pasuje.
Mysle ze ona przesadza, ze zachowalem sie odpowiednio, i watpie ze przez to odejdzie. Pozatym zwykle wracam kolo 22-0.00 bo mi tak pasuje, ani wczesniej ani pozniej.
Ocencie. Dzieki
Ja z Tobą się zgadzam. Jak się jest z kimś to tą osobę powoli trzeba wprowadzać do swego świata... Z reszta kolega już jest z Nią półtora roku a Ona zna tylko dwóch jego znajomych... to jest dla mnie dziwne.
Powiem, że dla mnie to trochę dziwne, że po 1,5 roku znajomości dziewczyna widziała tylko dwóch Twoich znajomych... Rozumiem, że nie odkrywasz wszystkich kart na pierwszym spotkaniu i o to chodzi, ale w tym przypadku popadłeś chyba w przeciwległą skrajność
terre.... no jak ten sylwester i swieta? Bo rozumiem, ze to ta sama panienka, co Cie pakowała i kazala wypieprzac, bo nie chciałeś na crzciny na Swięta pojechać do niej... W ostatnim temacie nie odpowiedziałeś wiec ponawiam...
a jesli chodzi o ten to Ananas i powyżej wyczerpują temat: to jest oczywista oczywistość po ponad 18 miechach znajomości!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wstydzisz się jej? A może mocno ją nawyzywałeś przy znajomych, gdy ona wyrzuciła cię z mieszkania, a teraz ci głupio...
Tylko dwóm osobom ją przedstawiłeś, po tak długim czasie? To swoich rodziców masz zamiar jej przedstawić na waszym ślubie? - to pytanie retoryczne. Z poprzedniego tematu wnioskuję, że jej rodziny też nie masz ochoty poznać. Czy ty traktujesz ten związek poważnie? - to już nie jest pytanie retoryczne.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Wiesz szczerze to nie poznawaj jej ze wszystkimi swoimi kolegami. Bo ty tez wszystkich tych kolegów nie znasz,a im więcej ona ich zna, tym różne kwiatki w przyszłości mogą się pojawić. Koledzy mogą podbijać do niej, donosić na ciebie....podkładać ci świnie itd
Dam Ci do myślenia
Idź na impreze z nią i ze swoimi znajomymi i przy okazji ich poznaj, jebnijcie domówke, ognisko ( jest ładna pogoda ), umów się ze znajomymi na piwo i powiedz ze chciałbyś im ją przedstawić, zrób cokolwiek z rzeczy tu napisanych i masz problem z głowy. Oczywiscie jeżeli ją traktujesz poważnie i ten związek i sie jej nie wstydzisz.
Będe bronił dziewczyny, ona daje ci duże sygnały zainteresowania, interesuje się tobą, daj jej to czego oczekuje.
Oczywiscie prawo do prywatności masz, i przecież ona nie bd z tobą co chwile do nich łazić, wiec szczerze ja nie rozumiem czemu nie chcesz ją z nimi zapoznać i mieć problem z głowy
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
Znajomi wiele mówią o nas więc może dlatego chce ich poznać
Ja tylko dodam że inaczej wygląda związek małolatów a inaczej dorosłych, ty juz masz trzydzieche na karku, więc jeśli masz zamiar pykać w xboxa i siorbać piwko to myślę że coś tu jest nie tak, jesteście dorośli spotykacie się 1,5 roku więc ten związek też juz powinien inaczej wyglądać
they hate us cause they ain't us