Witam Panów Podrywaczy.. Piszę to w tym miejscu gdyż nie mam wystarczającej liczby pktów by napisać bloga.
Założyłem ten temat nie z byle powodu. Zadaniem treści w nim zawartej ma być ustrzeżenie was przed takiego typu kobietami.
Wyobraźcie sobie sytuacje, że jesteście Panem swego życia, pewnymi siebie mężczyznami wyposażeni w fajny samochód, pieniądze i wiedzę na temat podrywania kobiet etc. Jesteście zajebiści i przebieracie w panienkach, oczywiście jeśli już kończąc z nimi związki to lepszymi niż się je zastało. Wydawać się można, że facetowi takiemu nic nie może zagrozić w temacie relacji damsko-męskich, ale jednak.. Jest jeden typ kobiet.. Nazwijmy go Kobieta koń trojański w skrócie- KKT. Na czym polega tego rodzaju kobieta?
Byłem facetem z 7 letnim stażem związku, który wypierdolił na mnie wszelkiego rodzaju armaty bólu jaki mógł. Zdrady, wybaczania, zostawienie w świeta. Zrobienie z siebie gówna.. Po długim czasie ten facet odżył powstał niczym Fenix. Mężczyzna taki tworzy wokół siebie Ogromną twierdzę z zajebistymi zabezpieczeniami, gdzie dla normalnej kobiety to prawie nieosiągalne i zajebiste wyzwanie. Normalnie życie towarzyskie, a konkretnie w sprawie kobiet to istny raj dla takiego faceta. Wiele kobiet ubiega o jego względy.. Mężczyzna z 100 milowym dystansem i dużym doświadczeniem- mistrz relacji. Teraz sobie wyobraźcie, że pojawia się w jego życiu kobieta.. KKT. Co ona robi najpierw? Przedstawia się jako najdelikatniejsza najbardziej wporządku najwierniejsza najlepsza najsłużalsza STOI za wami MUREM w chuj. Broni was Istny Anioł! Chcesz jej kupić coś? wypiera się żeby jej nie kupować bo nie chce wykorzystywać.. Jesteście na imprezie jest tak wporządku że niedowierzacie sami pyta o to czy może zatańczyć z kolegą choć jej nie zabraniacie.. Sama wam telefon przystawia do ryja żeby pokazać, że jest wporządku. Robi wam zajebistego loda czesto chce sie ruchać wszedzie nawet w locie do sklepu. że zapominacie o waszej twierdzy. nie dajecie za wygraną, lecz dystans do niej się zmienia.. zminiejsza się.. zaczynacie jej ufać.. Aż w końcu dociera do waszego serca.. I taka kobieta to widzi.. Mija trochę czasu.. I nagle urywa kontakt, kompletnie. Wyprowadza się bez powodu, nie odbiera telefonu i nie odpisuje na smsy. Jedynie po czasie odbiera i mówi olewającym głosem nie kocham cię nie chcę związku zraziłam się do ciebie. Analizując nic konkretnego nie odjebałem i nie było włażenia zbytniego w dupę. Posluchajcie wszelakiego typu informacje zawarte na tej stronie nie pomogły. Gdyż.. Już tłumaczę.. Ta kobieta okazała się dosłownie dziwką i biseksualistką.. Po czasie się dowiedziałem od jej znajomych co ją dłużej znają. Nawet stronę mi podesłali i są zdjęcia jak jebitnie to ona. Nic wam nie zda się robienie chłodników czy pokazanie się z ładniejszą kobietą czy nawet siła kontrastu . Bo ona ma naprawdę wyjebane. Chce to ma chłopów co płacą za seks i nie liczą się dla niej uczucia bo ma w chuj adoratorów typu byli itp. Wracając do tego czy jak ze mną była to to robiła. Nie. To były jej wakacje od tego, a w tym czasie normalnie pracowała jako przedszkolanka;) KKT to kobieta, która zdobywa i rzuca i robi to na okrągło i ma wyjebane. Dlatego nie pozwólcie wjebać się temu koniowi do waszej twierdzy. Ostrzegam..
Co przyciąga takie kobiety z mojego doświadczenia?
- pieniądze
- auto
- popularność
- bycie dobrą partią.
Jak taką rozpoznać?
- delikatna
- Wierna do bólu
- często rodzinna i religijna
- lubi dzieci
- nie przeklina
- WAŻNE: nieraz przejawia przez nią prawdziwe ja, trzeba umieć to wyłapać. Polega to na tym, że widzisz ją jako zupełnie inną osobę chłodną i pewną siebie. Czasem jej stare towarzystwo daje sygnały, że jest coś nie tak.
Ja tu nie piszę, żeby się przechwalać.. Jakbym miał to robić to wrzuciłbym tu swoją fotkę.. Jestem anonimowy więc proszę nie hejtujcie.. Chcę też dodać coś od siebie do tej strony.
Pomijam fakt, że tak nie do końca odczytalem Twoje intencje tego wpisu, ale cechy , które wypisales, że niby po nich mamy rozpoznać tego konia trojanskiego to są cechy kobiety dobrze poukladanej i stosunkowo normalnej.
Trafiłeś na jakaś rozklekotana hujowizne , może źle ja rozczytales, wstań otrzep kolana i bądź dobra partia dla normalnej laski
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
Mało łapię z tego tekstu. Blogerem raczej nie zostaniesz, straszny chaos
A wracając do treści. Chyba najczęściej pojawiajacym się slowem są pieniądze. Mam dziwne wrażenie, że traktujesz posiadanie kasy/samochodu jako wyznacznik atrakcyjności. Wydaje mi się, ze zrobiłeś z tego swoj największy atut wiec nie dziw się jakie laski to przyciąga. Zauważyła między wami podobienstwa
Część oznaczoną "jak ją rozpoznać" zostawiam bez szerszego komentarza. Wynika z tego, że spory % kobiet to zakamuflowane prostytutki
Dla mnie temat prosty. Powiem dlaczego.
Facetów podzielmy szybciutko na trzy kategorie:
a) łatwych, prosto z mostu pokazują, że chodzi im o seks, są dostępni;
b) udających, że nie są łatwi, tacy budują twierdzę, trzymają kobiety na dystans;
c) inne typy: (aseksualni, homoseksualni) - tacy, którzy nie czują pociągu do kobiet.
Wśród kobiet istnieje typ, który lubi uwodzić mężczyzn, po to, żeby ich rzucić. Typ mężczyzny A - nie stanowi wyzwania, taka laska nie jest zainteresowana. Typem B panna jest zainteresowana, bo stanowi wyzwanie. Wielu mężczyzn ma problem z samotnością. Ja na przykład mam. Czuję się czasami samotny. Atrakcyjna kobieta, która pokaże, że intersuje się moim życiem, że stoi za mną murem, pokaże mi, że nie jestem sam w łatwy sposób może może uwieść - bo jestem łatwy. Czasami tego potrzebują mężczyźni, poczucia, że jakiejś kobiety interesuje ich życie. Dlatego też bywa, że chodzą na kur*y i taka pełni usługi ni tylko seksualne, ale i psychologiczne.
Ty byłeś typem B, ogarnięty, stanowiący wyzwanie, opanowany, panna zrobiła, to co chciała rozbroiła Twój system pokazując, że niczym nie różnisz się od innych mężczyzn. Potrzebujesz seksu, atencji, czułości - tak jak każdy człowiek. W momencie, gdy pokazałeś, że Cię ma bajka się skończyła. Ale spoko, takie panny są troszkę chore psychicznie, właśnie tak funkcjonują, zaliczając kolejnych ustatkowanych mężczyzn.
Nie wiem, czy wiecie, ale są kobiety, które mają fantazję na przykład zaliczyć księdza. Skokietować młodego kleryka, tak, żeby zrujnować wszystkie jego ideały. Po prostu są mistrzyniami podrywu. To tak, jakby, któryś z Was miał ochotę i poderwał młodą zakonnice, dziewice. To są takie panny, takie stawiają sobie cele i to je strasznie podnieca, a najbardziej podnieca poczucie władzy, ze oto mężczyzna który ma pozycję, dom, samochód nie klepie jej po dupie i nie mówi dobra suczko a teraz spierda*aj, bo Panu chce się spać, tylko, że Ci z władzą, z koneksjami, pieniędzmi, klęczą u ich stóp, skomląc o powrót.
Władza podnieca te kobiety. To jest fetysz. Psychiczna dominacja. Zrobienie z mężczyzny skomlącego, obszczanego kundelka. Szczególnie z takiego pozornie twardego.
Ogólnie to czytając tutaj większość forumowych tematów to człowiekowi sie odechciewa jakichkolwiek relacji z kobietami... same dziwki, puszczalskie i skrzywione psychicznie. To co? nie ma żadnych normalnych już kobiet?!
Co do Twojego tematu, no to cóż...każdy ryzykuje, niby ją testujesz, badasz czy normalna kobieta jak wcześniej zaliczyłeś wtopy w relacjach a potem może właśnie wyjść coś takiego. Ciesz się że nie masz z nią dziecka albo nie hajtnąłeś się.
Zgadzam się z kimś, kto pisał wcześniej że być może przespałeś oznaki że z nią jest coś nie tak. Samo to że było zbyt zajebiście w relacji z nią, już na coś wskazuje.
Powiesz na nią kurwa, wykorzystała mnie, itd. Owszem, wykorzystała ale na to jej też pozwoliłeś.
Sam jestem teraz w relacji, dosyć "ryzykownej" bo dziewczyna ma raczej mało ciekawą przeszłość, ale wiem że jeżeli dostane po dupsku to raczej z własnej winy, bo sam wlazłem w tą relacje, nikt mnie tam nie ciągnął. Pozdro.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
W Twoim przypadku to widać że jakieś zaburzenia osobowości, bordeline, itp. Miałem raz z taką do czynienia, laska wogóle rozstrojona emocjonalnie, potem próbowała mi mieszać w głowie. Najgorzej jak poczujesz coś do takiej dziewiuchy, potem sie leczysz bardzo długo, masz dosyć lasek i wszystkie wrzucasz do jednego wora.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
"Okazało się, że laska nie wie, gdzie ma głowę, a gdzie dupę, a każdy jej dzień - od świtu do nocy - to niekończące się pasmo gry aktorskiej"
EE. Ja czytał o tym i do czynienia miał. No więc - rozproszenie tożsamości. No brzmi poważnie, trochę za poważnie jak na to forum, ale to nic innego jak: "nie wiem jaka mam być by mnie akceptowali, boję się odrzucenia więc muszę grać pod wszystkich". Więc bez tożsamości - jest nijaka, nie ma żadnych przekonań wobec siebie samej. Co kończy się byciem chwiejną emocjonalną galaretką. Ale uwaga: jest to nieświadome. Winę ponoszą rodzice, że nie przekazali dziewczynie wartości, a dziś ma w głowie chaos, którego nie potrafi poukładać.
Tak jest, że żyjemy w społeczeństwie które bombarduje młodych ludzi różnymi ideami/wartościami. Rolę się pomieszały, inni piętnują pewne zachowania, inni nagradzają. Ale nikt nie może wskazać właściwej drogi "jaki masz być" - i robi się rozgardiasz.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
już bez histerii, kobiety nie są takie skomplikowane jak się wydaje, nie bardziej jak cytaty Paulo Coelho wrzucane na profil
zresztą ja od kobiet cudu nie wymagam i jakby się trafił się "idealny anioł" to na wejście bym niuchał gównoburze i drugie dno
they hate us cause they ain't us
ja byłem w związkach, powiedziałbym, że chyba miałem jedne z dłuższych od ludzi na tym forum
oczywiście robiłem głupie rzeczy jak każdy, ale nigdy nie byłem zaślepiony czy uzależniony
they hate us cause they ain't us
Wystarczy myśleć odpowiednią częścią ciała.

(to coś z uszami i nosem).
"wypiera się żeby jej nie kupować bo nie chce wykorzystywać"
Normalny człowiek nie ma problemów z dawaniem i przyjmowaniem (czegokolwiek).
"pyta o to czy może zatańczyć z kolegą choć jej nie zabraniacie"
Normalny człowiek NIE czuje się czyjąś własnością.
"Sama wam telefon przystawia do ryja żeby pokazać, że jest wporządku"
Normalny człowiek nie musi być kontrolowany, nie czuje potrzeby bycia kontrolowanym i nawet o tym nie myśli.
Wystarczy używać mózgu.