Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kłótnia o ex

14 posts / 0 new
Ostatni
Adrenevo
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Anonim

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 0
Kłótnia o ex

Witam,
Mam do was pytanie, ponieważ jest coś z czym sobie nie mogę poradzić, a nie znalazłem podobnych tematów na forum. A zatem: Jestem z dziewczyną już rok w związku. Ja mam 23 lata, a ona 21. Mieliśmy rocznicę, więc pojechaliśmy do Warszawy wspólnie miło spędzić ten dzień. Wszystko było w porządku do czasu gdy już wracaliśmy do samochodu. Wtedy moja dziewczyna spojrzała na jakąś reklamę i powiedziała "o nocowałam kiedyś w tych akademikach". Skoro o tym powiedziała no to zacząłem drążyć temat. Noi pytam ją co tu robiła, z kim była. Wtedy nagle ona zmieszała się i chciała zmienić temat mówiąc " oj nie pytaj, zmieńmy temat". Głupi nie jestem więc domyśliłem się, że była z ex. No to pytam czy z nim, odpowiedziała że tak. Nosz kurwa, zdenerwowałem się. Dla mnie to jest ważny dzień i to że pojechaliśmy razem cieszyć się, że już rok jesteśmy razem, a ona wspomina takie coś. Byłem zły noi się zaczęło:

Ja: Noi co robiliście?
Ona: Oj nie pytaj zmieńmy temat.
Ja: No skoro zaczęłaś to pewnie chciałaś, żebym spytał. Byłaś z Michałem? ( Michał to jej ex. Byli razem chyba z 6 lat. Rozstali sie pol roku przed rozpoczęciem naszego związku).
Ona: tak
Ja: Noi co robiliście, bzykaliście się?
Ona: Nie, daj spokój. Byłam z nim bo coś załatwiał..
Ja: No bzykaliście się?
Ona: (Chwila zastanowienia) Nie nie, robiliśmy inne rzeczy
Ja: Ooo jakie? zrobiłaś mu loda?

Noi się zaczęło - foch. Wiem, że przegiąłem no ale byłem taki zły, nie mogłem się opanować bo ostatnio przez jej byłego mamy trochę spine. Pisze do niej, chce się z nią spotykać. Niby ma swoją dziewczynę, no ale - przyjaźń po związku. Wracamy więc do domu. Ona chciała coś zagadać, ale ja dalej przegiąłem mówiąc: "noi co z kim było fajniej w Warszawie? Ze mną czy z nim?" Heh po tym przestaliśmy się odzywać. Miała nocować u mnie, ale odwiozłem ją do domu. Pytałem czy chce iść do mnie, ale powiedziała, że lepiej jak wróci do domu. Powiedziałem jej, że przegięła z tym wspominaniem więc przeprosiła mnie. Ja powiedziałem, że oboje przegięliśmy i ja też ją przepraszam za tego "loda". Spytałem czy chce jechać do mnie, powiedziała że nie bo musi się uczyć. Ok odwiozłem ją. Wróciłem do siebie.

Jest to mój pierwszy związek. Nigdy wcześniej nie byłem tak długo w takiej relacji z dziewczyną. Czytam to forum od jakiś 4-5 lat. Kiedyś byłem cipą, ale zmieniłem się. Przed moją dziewczyną miałem kilka spotkań z innymi, ale mi nie wyszło. Mimo to ja przy niej nie wspominam takich rzeczy, bo nie chce. A mogłem dzisiaj nie raz coś wspomnieć bo przejeżdżałem obok takich miejsc gdzie z innymi dziewczynami miałem randki i było tam między nami gorąco. Dodam jeszcze, że czasem coś wspomni o byłym np. że o ten chłopak studiował z Michałem, o jego ojciec to pracuje tu, o jego mama pracowała u tego i kiedyś mi mówiła ze coś tam, o jak byliśmy z Ex, Ania, Rafałem, Arnoldem i kimś tam jeszcze nad morzem to cos tam.. Ja znam jej byłego bo mamy wspólnych znajomych. Często jesteśmy razem na imprezach jakichś urodzinach. Ostatnio dużo słyszałem o nim. Niby takie pierdoły, no ale dzisiaj przegięła.

No to pytanie do was. Panowie czy to jest normalne, że jej się coś takiego wspomniało? Musiała to zrobić akurat w dzień rocznicy? Czy ja miałem prawo zdenerwować się? Czy normalne jest, że wspomina jego mamę, że ona gdzieś tam pracowała i opowiadała jej o czymś tam? Ona cały czas się nie chce przyznać do błędu. Jest uparta (ma ciężki charakter). Gdy jej tłumaczyłem, że wspomniała o byłym to ona się broni, że wcale nie, że ani razu nie padło jego imię. Wiedziała, że będę zły gdy o nim wspomni. Wkurwiłem się i poniosło mnie. Ehh trochę się pogubiłem. Idę poczytać blog MrSnoofie'go o Kiełznaniu emocji i czekam na odpowiedzi od was Smile

PS: "tak, sex jest od prawie początku związku"

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

No wg mnie to powinieneś się cieszyć, a nie złościć. Dziewczyny często wspominają o byłych, wg mnie nie przez głupotę tylko przez to, że chcą wzbudzić zazdrość w obecnym. A twojej się wymsknęło, walnęła głupotę, a ty niepotrzebnie dociekałeś. Ona się bardzo ładnie zachowała, że nie chciała ci opowiadać o tym co tam z nim robiła. Zapewne zrobiła mu loda, a potem może ją przeleciał jeszcze 6 razy, ale jakie to ma znaczenie? Jej się wymsknęło, ale plus dla niej, że nie opowiadała ci ze szczegółami co robili. Minus dla ciebie, że tego nie doceniłeś. No wiesz, każdy ma jakąś tam przeszłość za sobą, ale tylko idioci skupiają się na przeszłości zamiast na teraźniejszości. Pomyśl o tym w ten sposób, że ona była z nim 6 lat, ale wtedy nie znała ciebie, nie wiedziała że istnieje facet lepszy od jej byłego. Teraz to ty jesteś z nią, a nie jej eks i jeśli wam się dobrze układa to nie myśl o jej przeszłości. Ona ciebie wtedy nie znała! No i do tego jak byli razem 6 lat to nie jest nic dziwnego, że ma masę wspomnień z nim. To jest spory kawałek życia, nawet gdybyś 6 lat przeżył z jakąś okropną wiedźmą to miałbyś dużo wspomnień i często byś o niej myślał. To normalne. Wg mnie niepotrzebnie dociekałeś, trzeba było dać sobie spokój po pierwszym pytaniu na które nie chciała odpowiedzieć. Tak, wg mnie ona zachowała się ok, a ty rozpętałeś niepotrzebną kłótnię.

mieszko
Portret użytkownika mieszko
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-08
Punkty pomocy: 68

6 lat to szmat czasu, musisz przywyknąć do tego, że jej były mimo wszystko będzie jakąś częścią jej życia. Nawet jeśli miałby on tkwić gdzieś tam z tyłu głowy zakopany pod stertą innych gratów. Kto wie, może faktycznie pomyślała tylko i wyłącznie o tym że kiedyś tam nocowała bez żadnych podtekstów, a może podświadomie chciała wywołać w Tobie zazdrość. Co za różnica. Wywoływanie gówno burzy o coś takiego jest jak dla mnie a) dziecinne b) pokazaniem, że jednak jakaś cipka pod jajkami rośnie (żeby nie powiedzieć, że zamiast nich).

Oprócz tego dopytywanie o takie rzeczy niszczy związki, jest wam fajnie to po co wspominać byłego? było minęło, wraz z nim. Zawsze możesz powiedzieć wprost, słuchaj Kochana, kompletnie nie interesuje mnie Twój były, mógł nawet polecieć w kosmos, oblecieć orbitę i wrócić, a nadal nie byłbym zainteresowany informacjami o nim, czy jego rodzinie. Po prostu, bez rozpętywania wojny i powinna zrozumieć.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

No dokładnie. Mi np. wystarczy świadomość, że panna w przeszłości nie kurwiła się na prawo i lewo. Ale to bardzo łatwo wyczuć. Jeśli kobieta miała jakieś dłuższe związki typu 6 lat jak u autora i do tego nie chce o tym związku z nim gadać ze szczegółami to wg mnie zachowuje się bardzo w porządku. Ona zostawia przeszłość za sobą, a autor niepotrzebnie drąży temat.

Paolo88
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: niedaleko

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 545

Tak to jest jak się facet wiąże z panną bardziej doświadczoną od niego. Wydaje mi się, że autorowi chodzi o seks i często jest zdenerwowanie jak panna jest bardziej doświadczona w tych sprawach od faceta, w końcu przez 6 lat musieli nieźle się dymać a autor pewnie w tym czasie siedział przed komputerem i tak to u niego wyglądało. Pewnie jeszcze romantyk i myśli, że się ta znajomość skończy ślubem itp...
Nie myśl o takich sprawach tylko czerp ile możesz z tej znajomości, bzykaj i baw się i nie bierz tej panny za pewnik bo a nóż się obejrzysz i możesz mieć rogi. Nigdy nie można być pewnym niczego więc wyluzuj, nie spinaj się niepotrzebnie bo i tak przeszłości nie zmienisz ale możesz kształtować swoją przyszłość i nad tym się skup. Pannę jak Ci nie pasuje zawsze możesz zmienić a doświadczenia z takiej znajomości Ci się przydadzą.

Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan

Adrenevo
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Anonim

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 0

Z pierwszym akapitem nie zgadzam się. Przed związkiem mialem kilka przygód. Wiem z czym to sie je. Nie chce sie tu przechwalać. Jej 6 letnie doświadczenie no moze troszkę mi przeszkadzało, ale teraz juz nie. Tym bardziej, iż wiem ze ze mną zrobiła w łożku ogromny postęp. W poprzedniej relacji nie robiła takich rzeczy jakie robi teraz ze mną. Ciagle idziemy do przodu. Kiedys byłem cipa, i ledwo oderwałem sie od komputera, ale to przez wypadek w dzieciństwie przez które miałem ogromne kompleksy. Dzięki podrywaj wyleczyłem sie z nich. W drugim akapicie masz duzo racji. Dzięki za cenne rady.

"Jedni lubią laski zaliczać i nie chcą słyszeć o stałym związku, chcą mieć kolejne trofea a inni chcą od kobiet czegoś poważniejszego - mam na myśli związek" - Admin Gracjan. Ja jestem z tych drugich Laughing out loud Tak jestem romantykiem Laughing out loud Dopóki jestem w związku nie szukam przygód. Wygodnie mi tak.

Sourcy
Portret użytkownika Sourcy
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Słupsk

Dołączył: 2015-01-22
Punkty pomocy: 46

Przeczytałem do końca dialogu i już uważam że jesteś jebniety... na kiego grzyba drązysz temat jak by sie bzykala to by się bzykala jak by mu zrobiła dobrze to by zrobiła, gdyby postawiła mu balasa na klatę to co? Postawiła by mu balasa na klatę!

Chłopie jesteście rok razem a płaczesz o jej byłego, jeszcze zacznij ją wyzywać od najgorszych bo miała chłopaka wcześniej..

Dorośnij

Adrenevo
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Anonim

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 0

Hmm Ja swoją przeszłość zamknąłem. Nie chciałem rozmawiać o Ex, zarówno jej jak i moich. No ale ona chciała wiedziec o mojej przeszłości, wiec często mnie pyta o moje byle. Z czasem i ja zacząłem pytać o jej związek. Miała tylko jeden. Przede mną Całowała sie tylko z jednym chłopakiem w życiu. Kiedys zabrnęła z pytaniami za daleko. Zaczęła pytać o sprawy intymne, ostrzegałem ja wtedy zeby przestała, no ale ona uparcie i tak zadawała zbyt odważne pytania i wtedy tez przesadziłem i spytałem o jej bardzo intymne rzeczy w łożku. Pokłóciliśmy sie o to. Nie chciałem o tym gadać bo dzięki temu miałem na to wywalone co robiła w przeszłości, no ale ze złości zapytałem chamsko tak jak w rocznice. Troche sie dowiedziałem. W rocznice było podobnie. Pytała mnie czy jak sie całowałem z innymi pierwszy raz to czy czułem to samo co z nią. Pytała o to bardzo szczegółowo. Poprzednie dziewczyny z którymi sie spotykałem były bardzo atrakcyjne. Czyli tak jak Mieszko pisze powyżej - mozliwe, ze ona jest zazdrosna, o te dziewczyny, dlatego tak pytała i dlatego tez wspomniała o tym akademiku ( świadomie lub moze podświadomie). Dlatego też ja chamsko spytałem o tego loda. Nie jestem jebniety. Po prostu ostatnio za duzo słyszałem z jej ust o Ex. Tzn nie wspominała o nim lub o mile spędzonych chwilach/wakacjach z nim, tylko zawsze jakies powiązania np babcia, ojciec, kolega z grupy Ex itp. Do tego kiedys (to było dawno), gdy leżeliśmy w łożku, przytulalismy sie powiedziała do mnie przez przypadek imieniem Ex. Heh wtedy to mnie zabolało, no ale akurat złożyło sie na to kilka czynników. Mamy imię na ta sama literę. Do tego rozmawialiśmy z nim wcześniej bo byliśmy razem na imprezie. Noi to było na samym początku związku. Wkurzyłem sie i kulturalnie zjebalem ja wtedy. Przepraszała mnie. Więcej sie to nie powtórzyło. Z powyższego - nie bałem sie spytać o to co robili w tym akademiku mimo to uważam ze nie powinienem był pytać. Po prostu wybuchlem.

Black46
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-02-27
Punkty pomocy: 84

Po kiego chu@a drazysz temat? Jak Ci powiedziała ze nie chce o tym rozmawiać to nie rozmawiaj i nie dopytuj. Jak kobieta będzie chciała to sama coś powie. Smialbym sie gdyby ona sie wkur.ila i dowaliła Ci gruba wiązanke, ze robili słoneczko albo przyjęła klocka na siebie. Chciałbym wtedy zobaczyć Twoja minę. Haha..
A tak na serio skoro nie chce o tym mowic, to znaczy ze chce zapomnieć i powinieneś sie z tego cieszyć. A Tobie zalecam więcej kontrolowania emocji, dystansu do siebie i związku.. Masz być jej pomocą i kimś kto będzie ja wspierał i przy kim będzie szczęśliwa.
Odnośnie Twojego pytania. To raczej powinno brzmieć, czy serio musiałem aż tak ja męczyć? Bo tak naprawdę Ty zepsułes ten dzień nie ona. Żyj tym co jest i będzie a nie tym co było, taka mała rada.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Stary, typowe błędy młodości hehe. Też mnie kiedyś tak zazdrość brała, że drobna wzmianka o byłym doprowadzała do takich emocji i awantury:D Ale przecież wiesz, że to było idiotyczne i wykazałeś się słabymi nerwami i wielką cipowatością. Gdybyś był pewien siebie i swojej pozycji przy obecnej to zaśmiałbyś się w duchu: hehe pewnie liczy, że będę zazdrosny;) a nie dam jej tej satysfakcji;)
No ale pewne rzeczy trzeba przejść, żeby to pojąć i przećwiczyć. Zaprawić się w boju, bo obecnie miałem już wiele kobiet, które mniej lub bardziej nawracały do byłych i nie robi to na mnie żadnego wrażenia.
Jak z tego wybrnąć? Trochę chujnia bo były aktualnie wywindował w jej rankingu : "mój facet tak się spina o niego, może ja naprawdę coś do niego czuje, a rzeczywiście w tym hotelu to było fajnie, kurcze a jakbym miała porównać te dwa wypady do wawy to którego bym wybrała? może były jest lepszy od obecnego" itd. utp.
A jakbyś olał i ona by nawet dokręciła śrubkę: a byłem z ex tu kiedyś. A ty spokój, opanowanie, uśmiech i zreczna zmiana tematu to ona by pomyślała: "ale jestem głupia, że w ogóle o tym wspomniałam, przecież to nasza rocznica. on teraz sobie pomyślał pewnie że jestem pojabana że mówie o byłym w takim momencie, bo tak nic nie mówi, jakby trochę chłodniejszy się zrobił"
CZaisz już o co w tym chodzi?Smile

Adrenevo
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Anonim

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 0

"mój facet tak się spina o niego, może ja naprawdę coś do niego czuje, a rzeczywiście w tym hotelu to było fajnie, kurcze a jakbym miała porównać te dwa wypady do wawy to którego bym wybrała? może były jest lepszy od obecnego" Serio mogłaby przez moje zachowanie tak pomysleć?

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

No pewnie, sama by nawet nie wpadła to, że może myśleć o porównywaniu was czy nie wspominałaby tak dokładnie jak mu obciągała, ale pod wpływem takich pytań w dodatku mega nerwowych musiała o tym myśleć jeszcze przez jakiś czas.
Normalny mechanizm - jak na imprezie podbijają do mnie dwie kobiety ładne i atrakcyjne a ja jestem z moją i moja zacznie mi suszyć głowę o jedną z nich - a czemu tak się na nią gapisz, a podoba ci sie, a zobacz jak ona patrzy itp. to będę myślał o tej właśnie i sprawdzał ukradkiem czy rzeczywiście aż tak się gapi i czy rzeczywiście jest taka zajebista skoro moja przy niej czuje się zagrożona.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Cienki jesteś w uszach bo wymiękasz emocjonalnie przy niej sam prowokując pewne sytuacje z którymi sobie później nie radzisz. Ty jej się boisz, a o tamtego jesteś zazdrosny. Kamuflujesz ten swój własny strach emocjonalnym szantażem - czyli tym emocjonalnym teatrzykiem jaki rozegrałeś z drążeniem jakiejś historyjki z akademika. Nadal jesteś zbyt emocjonalny, a to działa na twoją niekorzyść. Nie uczyniłeś żadnego progresu emocjonalnego.

Z tego opisu jaki zaprezentowałeś wynika, że masz w miarę normalną, nieopierzoną dziołchę, bez większych odchyłów, która jednakże nadal się uczy fachu (czyli relacji z partnerem). Niestety, na dzień dzisiejszy mam dla ciebie złe informacje bo jeżeli ty się nie zmienisz (nie wyrosną ci jaja) to ona się przy tobie tego fachu nie nauczy i być może zrobi jakąś głupotę - a to będzie twoja wina. Nie można być zazdrosnym o kobietę (to znaczy są takie chwile, gdzie pewna drobna nutka zazdrości działa jak afrodyzjak, ale to trzeba wyczuć i na pewno nie okazywać toksycznej zazdrości w taki sposób w jaki to uczyniłeś robiąc z siebie siedem nieszczęść, a ją mieszając z błotem) bo automatycznie zaniżysz swoją wartość w jej oczach, a już grzechem niewybaczalnym jest strach przed jej byłym. Jeżeli nadal masz się bać jej byłego to najlepiej od razu daj sobie siana i dorośnij najpierw.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Jeśli jej ex faktycznie chce odnowić z nią kontakt to wyświadczyłeś mu ogromną przysługę tą żałosną spinką. Sam sprowokowałeś dym jak zazdrosna baba, która drze japę na faceta bo o pół sekundy za późno przełączył w tv reklamę bikini z jakąś modelką. Ten poziom.

Panna mogła być zmęczona, wspomniała o czymś bezmyślnie, a Ty każesz jej porównywać i wracać do momentów kiedy obciągała ex z powodu takiej mikro pierdoły. Dramat panie, dramat. Wychodzi Twój brak pewności siebie i to jaki malutki czujesz się w tej relacji. Jesteś na dobrej drodze, aby rozjebać ten związek, a panna lada moment połapie się, że chyba jednak jesteś na nią za cienki. Czeka Cię jeszcze masa pracy nad własnym charakterem jeśli chcesz budować dojrzały związek z wartościową kobietą. Po czym to wnoszę? Po tym jak skonstruowałeś temat, widać, że średnio ogarniasz co tak na prawdę się stało i gdzie szukać winy. Moja rada? Nie przepraszaj, nie wspominaj o tym bo kurwa zwyczajnie wstyd...

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein