3 dni temu poklocilem sie z dziewczyna. Powodem tego bylo to ze poszedlem sam do znajomej pary na pare godzin, potem przenocowalem u nich i rano jechalem do siebie do mieszkania (nie mieszkam razem ze swoja dziewczyna) rzeczona dziewczyna nie miala problemu z tym ze poszedlem do znajomych bez niej, ale zrobila mi wielka awanture o to ze przez te pare godzin jak siedzialem przy stole pijac wodke i jedzac nie pisalem do niej. Staralem sie bronic ze nic sie nie stanie jak czasem gdzies wyjdziemy osobno i pare godzin zapomnimy o tym ze mamy telefon. Ona natomiast twierdzi ze to kompletna olewka jej osoby i ze powinienem przeprosic. Jak sie na to zapatrujecie? Jak to wyglada w zwiazkach, kto tutaj przesadza? Nie pisze zeby utwierdzic sie w przekonaniu ze mam racje, chce raczej poznac opinie osob neutralnych.
Zapoznaj się z tym -> http://www.podrywaj.org/blog/6_d...
Źle sobie ustawiłeś związek, to teraz będziesz miał kontrolera. Współczuję.
#Anegdotka (można pominąć). Raz tak, gadam w kserze ze sprzedawcą. W pewnym momencie odbiera telefon i do mnie: o, gps. Skończył rozmawiać. Pytam dziewczyna, czy szef? Dziewczyna...
Co zrobić? Powiedzieć, że nie zapomniałeś o niej, myślałeś, ale każdy potrzebuje przestrzeni. Swoją drogą, to mógłbyś wysłać dziewczynie 1-2 esów, tak, żeby było jej miło np. ":*". Jednak z własnej woli, a nie z musu. Za to nie powinieneś jej mówić, co robisz, gdzie jesteś i z kim. To zawsze generuje problemy, właśnie takie niepotrzebne.
Nie przepraszaj, potraktuje to jako objaw słabości. Nie zrobiłeś nic złego. Powiedz, że rozumiesz jej stanowisko, ale ona powinna rozumieć też Twoje. Ufasz jej, a ona powinna ufać Tobie.
W skrócie: rozmowa, bez przeprosin.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Troche mnie uspokoila ta wypowiedz bo wlasciwie to podobnie myslalem o tej sprawie i podobnie to rozegralem, na spokojnie jej wytlumaczylem mniej-wiecej to co tu opisales. Moze nie w tych samych slowach ale podobnie xd A za artykul dzieki, niby oczywistosci ale warto sobie zawsze odswiezyc, polecialo do zakladek az
dzieki wielkie za rade.
Od picu mógłbyś przeprosić. Problem jest taki, że za chwilę będziesz jeszcze przepraszał, że żyjesz. Może panikuję, ale lepiej na zimne dmuchać.
Ona zapewne poczuła się niepewnie. Przeczuwam, że jest zazdrosna. To jej problem. Jednak niecałkowicie jej. To dla Ciebie sygnał, że powinieneś jej zapewnić większe poczucie pewności. Przypatrz się temu i popracuj nad tym.
Spokojna rozmowa na żywo. Niech ona się wpierw wygada, raz jeszcze. Potem Ty. Przepraszamy, kiedy jest za co. Osobiście nie mam z tym problemu, ale tu odradzam. Powiedz jej, że mogłeś, ale nie musiałeś. Lepsza niewymuszona cisza niż z musu kontakt. Aczkolwiek następnym razem napiszesz krótkiego esa. Im wystarczy ":*" " "tuli". Jak jest normalna odpowie podobnie, dużo czasu Ci nie zajmie.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Niedługo będziesz musiał pytać jak zechcesz pójść się wysrać...
Laska to typowy kontroler, nie dawaj się. Powiedz, że poszedłeś się spotkać ze znajomymi, a nie napierdzielać smsy.
Mój kumpel ma taką laskę co mu robi tego typu wrzuty... Nie ustawił sobie ją od początku i teraz byle co to foch... a ten kupuje księżniczce róże na przeprosiny bo hrabina obraziła się, że miał czelność bez niej spotkać się ze znajomymi.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Vanarmin, ja zawsze, jak widzę faceta z różą to myślę sobie w głowie: "ciekawe, coś ty zmalował":D Zawsze mam z tego polew.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie wiem czemu ale kupowanie róż kojarzy mi się z frajerstwem
Chociaż dziewczynie miło jak raz do roku kupisz tę różę... ale nie co kłótnie..
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Dlaczego z frajerstwem? Co innego kupić róże w ramach 'przeprosin', a co innego kupić dziewczynie róże, bo to jej ulubiony kwiat i sprawi jej to przyjemność.
z jednej strony dobrze, nie masz obowiazku relacjonowac co h co robisz zwlaszcza jak nie mieszkacie razem, no i jest zadrosna o Cb ale z drugiej jezli odbiera to jako olewanie jej osoby to nie jest Cb pewna i moze powoli zaczac nie traktowac cb serio.
a wystarczyło napisac. czesc, jestem u znajomych, komorka mi pada, odezwe sie jutro.