Cześć,
wczoraj pokłóciłem się z pewną laską, mniejsza z tym o co, ale nie jest to błaha sprawa. Była to jej wina, ona sama się do tego przyznaje, a ja twardo się do niej nie odzywam, staram się unikać kontaktu. Dzisiaj zaprosiła mnie na piwo, żebyśmy się spotkali.
I tutaj jest moje pytanie-iść, czy nie iść?
Proszę o szybką odpowiedź, pozdrawiam
Człowieku zamiast opisać dokładnie o co chodzi to Ty robisz tajemnice z tego. I jak my niby mamy Ci pomóc?
Nie wiemy o co chodzi nawet, więc sam musisz zadecydować czy idziesz się z nią spotkać czy nie.
Ale jak nie pójdziesz to co Ci to da? Ze pokażesz jakiego to Ty focha jebłeś? Ehh..
EDIT~~ Po przeczytaniu postu niżej.
Człowieku kurwa od razu ide na spotkanie z nią i zrywam bez zastanowienia się. Raz takie coś odjebała to drugi też. Bez pierdolenia kończysz związek (znajomość z tą panią) i tyle. -Ja bym tak zrobił, nie zmuszam Cie do tego, to tylko moja porada, zrobisz co zechcesz.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Wydaje mi się,że jest ważne to o co się pokłóciliście,ma to znaczenie,żeby Ci doradzić.
EDIT 1 # Ma duże znaczenie czy laska nie chciała Ci zrobić obiadu czy całowała się z innym facetem.Jeśli jednak nie jest to coś poważnego,coś co wpływa mocno na szacunek dla Twojej osoby to możesz iść na to piwo.Sama przeprosiła,sama się odezwała proponując spotkanie.Więc widać,że żałuje i chce naprawić sytuację.
Pokłóciliśmy się o to, że na ostatniej imprezie zostawiła mnie na środku chuj wie jakiej wsi(była to dla mnie obca okolica) i ledwo co trafiłem do kolegi, który tam mieszkał. Później, jak sobie siedziałem ze znajomymi u tego kolegi, to ona wróciła łaskawie po 3 godzinach od zostawienia mnie, bo była ze swoim byłym, sama ona nie wie po co. Jak szliśmy wszyscy spać, to najpierw zarywała do mnie, jakieś mizianie, przytulanie, brała moją rękę i kładła ją praktycznie wszędzie na swoim ciele, ale później odeszła i dała się obściskać innemu typowi. Co prawda nie tak, jak mi, bo ten ją niby tylko po brzuszku miział i całował w szyję, ale mnie to wkurwia i nie mam do takich rzeczy nerwów. Tłumaczyła mi, że chciała, żebym go wziął od niej i tak dalej bla bla bla, a ja jej zrobiłem awanturę. Nie chcę teraz moralnych pogadanek na temat tego, że powinienem sobie z nią odpuścić, bo tego nie zrobię i tyle.
EDit:to NIE jest moja dziewczyna
Jeśli chcesz znać moje zdanie to ja bym się przez dobry tydzień nie odzywał do niej.I czy to dziewczyna czy nie to trochę ch*wa akcja.
Zostawiła Cię na środku wsi to teraz Ty zostaw ją.Jakby mi ktoś taką akcję odjebał to w życiu nie poszedłbym z tą osobą na piwo od tak.
EDIT# Jesteś facetem i masz się szanować,kobieta na Twoim miejscu pewnie walnęłaby focha na bardzo długo.Na bank byś jej tak łatwo na piwo nie wyciągnął.Jeśli się zgodzisz to zobaczy,że może Ci robić takie akcję bo i tak się nie obrazisz zbytnio.Ja bym jej pokazał stanowczo,że takie akcje to przeginka.
Ja osobiście bym z taką kobietą zerwał kontakt,nie wiem dlaczego tego nie chcesz zrobić,taka wyjątkowa? Nie ważne.
Jeżeli już nie chcesz zerwać tego kontaktu,to idź z nią na piwo i wyjaśnij tą sytuacje,bo nie postąpiła dobrze.
Tylko pamiętaj że jak jeszcze raz tak zrobi,a ty dalej będziesz się upierał,że nie odpuścisz i jej znów wybaczysz,to będzie Cię tak regularnie robiła.
Dziewczyna Cię zaprasza na piwo. Stary coś strasznego. Masz taki dylemat ze musisz pisac na forum .Ja to bym poszedl.1.Przewietrzysz sie 2.Napijesz sie 3.Moze i dostaniesz buziaka jak tego nie spierdolisz
pzdr.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
może znów Cie zostawi w środku wiochy, a potem przyjedzie na białym koniu i uratuje:P słiiit romantiko...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Idź, niech ci postawi kilka piwek, a później "nara bejbe, dzieki za browarki".
Haha, przypomniała mi się akcja jak byłem leszczem z laskami i dorwałem taką mega dupcie, tyle że jak chodzilismy na imprezy to zdarzyło jej się przelizac z jakims typem, a ja nic nie robiłem, bo niby nie bylismy razem, a mi się wydawało że takiej juz nie dorwę. Aż na jednej imprezie nawaliłem się z jej najlepszą kumpelą z grupy, która skonczyła u mnie tej nocy
Człowieku , idź napij się piwka ... tak jak ktoś pisał wyżej ,dodatkowo się przewietrzysz i może buziaka załapiesz. Ale radziłbym Ci jednak na tym piwie akcje zakończyć ,bo skoro raz ciebie tak zostawiła to zrobi to drugi raz : )
Ja pamiętam taką historie że byłem z dziewczyną bodajże tydzień no może dwa,i ze mną zerwała z niejasnego dla mnie powodu,też skończyłem tak jak ty sam na imprezie ... podszedłem do drugiej i bach! skończyła u mnie w łóżku ;D,potem zaprosiła mnie na kawe ,okeej poszedłem ,wypiłem ona coś tam gadała że "żałuje że odeszła w tamtym momencie" coś w tym stylu . Na to ja "Dobra kawa ale niestety muszę już iść,zostawiam cie tak samo jak ty mnie" i tak nasze drogi się rozeszły .
Proponuje ci zrobić to samo , inne też mają ; )