Cześć, wczoraj miałem zakrapianą impreze z kolegami, miało na niej nie być mojej dziewczyny, ale jakoś tak wyszło że w sumie była. Troche wypilem po czym kolega pokazuje mi kalendarz z golymi kobietami i moja to widzi. mialem generalnie w dupie ten kalendarz i te laski na nim. moja laska spytala czy ogladalem na co powiedzialem ze nie, i sie obrazila. zrobilem cyrk wychodzac z tamtad, musieli mnie szukac i generalnie powiedzialem kumplowi ze jest kutasem i chce mnie sklocic z dziewczyna. dodam ze jeszcze ostatnimi czasy jest nagonka na to ze ja ja klame, i glownie o to jej chodzilo. teraz nie mam pojecia czy da sie to jakos odkrecic....
Na chuj ją oszukiwałeś? Wystarczyłoby powiedzieć, że tak i co by się stało? Ogólnie problem, jakbyście mieli po 5 latek.
no właśnie nie wiem dlaczego... wiem ze bez sensu ale co teraz zrobic?
Ej stary, to jest problem rodem z bravo. Chciałeś obejrzeć to obejrzałeś, nie to nie. Ona jak to każda panna - jebła focha. Wiadomo, że alko zrobiło swoje stąd trochę poszalałeś.
Wiesz co bym zrobił na Twoim miejscu? przeprosił, kumpla, dziewczynę ale tylko za to, że mogłeś za dużo wypić stąd byłeś opryskliwy, za nic więcej.
Sekunda za sekundą, tracisz szansę na zostanie osobą, którą chcesz być. - Greg Plitt
yyyy... twoja dziewczyna zabrania ci oglądać nagich modelek? Ona ma coś z banią? A jeśli nie to po cholerę ją okłamałeś? Nie umiesz pić przy lasce to nie pij, nie umiesz kłamać to nie kłam i bierz odpowiedzialność na siebie zamiast zwalać na kumpla, że chce was skłócić. I powieś sobie nad łóżkiem taki kalendarz, niech się panna przyzwyczai ;p no chyba, że zaraz strzeli focha i będziesz musiał go zdjąć
Koledzy wyżej napisali ale powtórzę to po nich. Przecież nic takiego się nie stało, to tylko zdjęcia a nawet jeśli byłby to film to też by nic się nie stało. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że nie mogą Ci się podobać inne kobiety jeśli jesteś w związku.
Druga sprawa to po co ją okłamałeś ? Mogłeś powiedzieć, że z uśmiechem, że bardzo fajne.
Po trzecie to wydaje mi się, że pana wlazła Ci na głowę jeśli robi Ci już jazdy o takie coś.
Mówisz żadna spoko, nie ma drugiej takiej
Nie możesz chcieć czegoś, o czego istnieniu nie wiesz, łapiesz?
No cóż, przeproś ładnie i tyle. Powiedz, że się trochę obawiałeś jej reakcji i już. W sumie słabo do dziewczyn przemawia tłumaczenie 'byłem pijany', więc się lepiej z tym nie wychylaj.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Głupi byłeś, jeśli nie przyjrzałeś się dokładnie każdemu miesiącowi z osobna.