Siema. Jakis czas temu poznalem pewna dziewczyne 2 lata mlodsza, ja 23. Ogolnie z poczatku nei startowalem, kompletny ignore byl, ale wraz z kazdym razem jak sie widzielismy troche zaczelo mi odwalac. Ogolnie dziewczyna naprawde spoko co by tu wymienic hm...
Jest z pewnoscia skromna, mila, naturalna pod kazdym wzgledem co mi sie najabrdziej spodobalo a co jeszcze i to ejst dosyc ciekawa rzecz...Jak sei zbliza do mnie to uprzejme ciepelko czuje hm dziwnei to brzmi XD Musze nadmienic jeszcze, ze sama mnie zagadala co tez bylo takim zaskoczeniem, ale dopiero potem jak sobie uswiadomilem takie bum w glowce. Jakis czas temu zaczalem do niej startowac i napisac wam moge, ze zaczalem z grubej rury.Nie lubie sie bawic w kotka i myszke jade na calego. No i tu sie ciekawa rzecz zaczyna, dodala mnie wczesniej na fb i niby wolna(na fb), ale zdjecie ma z jakims chlopakiem sprzed 2 lat to sobie mysle okej. Raczej wolna XD Pewnego razu wyjechalem z dosyc dwuznacznym tekstem i powiedziala mi, ze ma chlopaka. Powiedziala to kompletnie bez zadnej barwy w glosie, na odpych. Dodatkowo, kiedy jeszcze nie interesowala mnie, zapytalem jej jak swieta itd. Z oburzeniem lekkim powiedziala, ze swieta musiala spedzic z chlopakiem, u jego rodziny, a chciala u siebie sama. XD Ostatnio sie chcialem z nia umowic. No, ale porobilem sie troche Molly i zaczalem jej dosyc bzdurne rzeczy pisac, domyslcie sie. Ogolnie wyglada to tak, ze zaczela pisac jakies swoje jej mile widzimisie w tym, ze jej ciepelka musi wystarczyc dla mnie i cos itd dla jej chlopaka? Na temat tego co jej napisalem, ale ze ja paranoik to dosyc ja zaatakowalem nie nie obrazalem, po prostu napisalem co uwazam na jej temat i zeby przestala scieme ladowac. Powiodlo sie w polowie. Tez jej dodalem, ze chyba w paranoje jakas popadlem. Koniec koncow kazala mi sie ogarnac i wtedy sie mozemy spotkac i w sumie ostatnio zobaczylem, ze z typem zdjecie usunela, kolega twierdzi, ze droga wolna(watpie) XD No i tutaj moj mozg chyab znowu mnie jakos przeklamuje i mam wrazenie, ze ten maly szmul cos sciemnia, o czyms powiedziec wprost boi sie tylko wierci na okolo jebanego jadra. Szczerze mowiac, takie milusie nei sa dla mnie, kreci i tylko krazy i krazy i robi rondo na okraglo chuj mnie strzela powoli panowie bo stoje w miejscu. No i wydaje mi sie, ze to dziewica, to wiele by tlumaczylo(chyba). Przyznam wam sie z reka na sercu, ze troche emotion graja u mnie role i jebane sa niestabilne-borderek here. Stad napisalem, zeby sie opanowac i zasiegnac jakies rady w tej sytuacji.
Dziewczyna każe Ci się ogarniać, Ty jej przyznajesz ze w paranoję podpadłeś. Co następne, położysz się na łożu terapeutki a ona będzie Ci zadawać pytania niczym psycholog? Jesteś rozchwiany emocjonalnie, niestabilny. Samiczce trzeba okazać, spokój, opanowanie ale stanowcze zachowanie. Ty zaś okazałeś słabość. Co robić? Uspokoić się, pokazać od innej strony, trochę nawet okazać wyjebki i zobaczyć jak zareaguje. Zresztą jak dla mnie gra nie warta świeczki, bo wali na dwa fronty i nie jest godna zaufania. Za chwile możesz ty być tym u którego rodziny MUSI spędzać święta.
No w skrócie - babka ma chłopaka którego nie szanuje, niby z nim jest bo nie ma innej gałązki. Pojawiłeś się Ty, wiec po woli puszcza się tej gałązki.
Do poruchania fajna sprawa. Ja bym nie miał szacunku do takiej laski. Wychodzę z założenia, ze kobieta musi być wolna żeby randkowac z kimkolwiek innym.
Jak myślisz o niej żeby stworzyć coś więcej to uciekaj jak najdalej.
Na Twoim miejscu traktowałbym ja jak obiekt ruchania, jak Ci się znudzi to zakończ znajomość.
Pozdro
Jak mawia klasyk:
Facet po 5 rozwodach doradza jak postępować z kobietami.
Także temu panu już podziękujemy.
Wracaj skąd przyszedłeś
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
To jakas mala klamliwa sciemniara.
Lepiej nie pytac.
Gosciu, ale o czym ty pierdolisz? Nie rajcuje mnie ruchac typiary, ktora potem pojdzie do swojego i sie miziac z nim bedzie. KURWA ty masz szacunek do siebie? Wnioskuje, ze troche ubytek masz. Ogolnie przedwczoraj wyjezdzala- nie wiem wlasnie czy do niego czy nie- nie wnikalem w szczegoly, darowalem sobie, domyslac sie mozna. Ogolnie wyjebongo w nia mam i raczej traktuje jako pole treningowe juz. Wczoraj sie dosyc konkretnie pozarlismy i mozna powiedziec, ze tryb bojowy zs mojej strony wlaczony, przyjemnie ja pocisnac i sluchac tlumaczenia XD Serio nei czaje tej typiary, ostatnio zaczela sie nerwowo zachowywac przy mojej osobie, w trackie rozmowy, dziwne wymachiwanie rekoma, glowa, odwracanie wzroku wkurwiajace to troche jakby siebie nei kontrolowala. Juz mialem ochote jej zwrocic uwage, ale mowie ide. Ogolem to teraz sie zaslania masa problemow, wiec zebym nie ocenial jej itp itd. To chyba niezdecydowane pierdolamento jej
Lepiej nie pytac.
To jeden z najbardziej chaotycznych postów w historii podrywaja. O co Ty właściwie szacowne gremium pragniesz zapytać? Bo z tego potoku słów nic konkretnego nie wynika.
Jeśli nie chcesz iść z nią do łóżka to po co w ogóle wątek tutaj zakładasz? Szanuj nasz czas i na kafeterii się wygadaj jak nie masz konkretnego tematu do zarzucenia.
Przepraszam w takim razie.
Lepiej nie pytac.
Oboje jesteście jacyś dziwni, więc się dobraliście. Pole treningowe możesz sobie stosować ale nie na kimś takim. Ogarnij się, daruj sobie z tą laską, urwij kontakt, bo z tego toksyczna relacja wychodzi. W sumie jakbyś był pewny siebie to już byś dawno ją sobie darował i startował do innych, ale cóż...
Happiness is nothing
Moim zdaniem to admin powinien wprowadzić weryfikacje postów przed wrzuceniem na ogólne. Ostatnio są tak chaotyczne i bez logiki, że czytać się nie da
No masz ciekawy problem, Dzwon po Ewe Drzyzge. A tak serio to problemy z kncentracja, stad taki pierdolnik.
Lepiej nie pytac.