Witam!
Mam takie szybie pytanie, które mnie męczy od jakiegoś czasu.
Kręcę ostatnio z pewną kobietą i miewam odczucie, że mogę wpaść w ramę przyjaciela, dlatego chcę teraz zadziałać stanowczo i mam dylemat czy stosować dużo dotyku.
Wydaje mi się, że tak, ale oswajając ją z dotykiem może zobaczyć, że nie mam w ogóle oporów przy dotykaniu jej i wtedy już wpakuję się w ramę przyjaciela.
Jak sądzicie?
Wątpie, aby przez dotyk potraktowała Cię jako przyjaciela. To właśnie dzięki niemu nie wpadamy w taką ramę. Dotykaj jej nóg, rąk itp.
Tak jak Menito to ujął, a do tego w miarę progresywnie, idziesz dotykiem w miejsca intymne.
Pamiętaj że gdy Kobieta Ciebie dotyka to jest już oznaka zainteresowania. I vice-versa, nie wchodź w ramę przyjaciela...
Do tego pamiętaj że kobiety mają więcej miejsc erogennych, a kobieca skóra jest o siedem razy wrażliwsza od naszej
A więc, odpowiadając na Twoje pytanie, to TAK, MUSISZ stosować dotyk
'What if God was one of us
Just a slob like one of us
Just a stranger on the bus
Trying to make his way home'
Myślałem również o dotykaniu pleców, z podkreśleniem że robię to bliżej pośladków (a nie jak przyjaciele na górze pleców lub pośrodku). W każdym razie będę dążyć do KC podczas spotkania.
@Edit
Dzięki, rozwialiście moje wątpliwości!
Dąż do KC. Na co czekasz?
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Dotyk dotykiem... Jeżeli już się kilka razy spotkaliście, to pocałuj ją wreszcie, brak prób całowania kobiety jest jak powiedzenie do niej, że chcesz zostać jej przyjacielem...
Przestań się zastanawiać jak ją dotykać, po prostu przez dotyk łamiesz barierę, która jest do czasu, gdy już swobodnie się zachowujecie przy sobie, tak czy inaczej próbuj ją pocałować, a najlepiej nie próbuj, tylko rób to! Im dłużej zwlekasz, tym większa szansa, że ona będzie zdziwiona...
Moim zdaniem lepiej za wcześnie próbować pocałować kobietę i spotkać się z oporem, a niżeli za późno i spotkać się ze stanowczym NIE... Pozdro...
Tak na prawdę, to spotkaliśmy się tylko raz, kiedy się poznaliśmy. Potem minęło trochę czasu i zacząłem do niej pisać, by umówić się na kolejne spotkanie, które jest już ustawione
Dzięki za radę!
I jeszcze jedna rada. Jeżeli będziecie swobodnie rozmawiać, pilnuj, by rozmowa nie schodziła,na negatywne tematy.
Fajnie się czujcie rozmawiając a gdy nadejdzie niezręczna cisza, lub po prostu Ty przestań w pewnym momencie mówić, i spójż jej głęboko w oczy, uśmiechnij się, zbliż się, i zobaczysz to czy ona ma ochotę czy nie, tak czy inaczej wsuń swoją dłoń na jej szyję, tak,żeby kciukiem dotykać jej policzek, na pewno wiesz jak to zrobić, delikatnie ja do siebie przysuń, jeżeli nie będzie oporów, to ją pocałuj i wróć do rozmowy, a gwarantuję, że dziewczyna będzie zadowolona i o koleżeństwie nie pomyśli... Sam tak zrobiłem pewnego wieczoru na ławce w parku, z dziewczyną, którą poznałem 20 min. wcześniej, owszem były opory, ale jakoś tak nie przejmując się tym za trzecim razem już zaczęliśmy się całować i zanikły całkowicie jakieś spięcia, nerwy, po prostu swobodnie rozmawialiśmy co jakiś czas się całując... Powodzenia.
Tworząc ciszę w rozmowie zawsze starałem się, żeby to ona zaczęła się wysilać, ale bardzo podoba mi się Twoja rada i będzie to świetna okazja do KC.
Dzięki, śledźcie blogi w następnym tygodniu, bo będzie raport! ;D
Tak dotyk stosuj jak najwięcej i jak najbardziej(ale nie bądź nachalny)...stwórz JAK NAJSILNIEJSZA I NAJWIĘKSZA WIĘŹ Z NIĄ(nie tylko przez dotyk)...ale jak będzie miała opory i się broniła to będziesz musiał z tym jakoś ,,walczyć" i ja przekonać ze to NIC ZŁEGO i to dobre...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"