Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kim ja w końcu dla niej jestem?

12 posts / 0 new
Ostatni
oczet
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2012-06-19
Punkty pomocy: 0
Kim ja w końcu dla niej jestem?

Witam wszystkich. Jestem tu nowy ale śledzę już od ponad 1,5 roku stronkę. Twierdze ze jest b. dobra! Przeczytałem ją wzdłuż i w szerz. Część metod zastosowałem cześć nie.Opiszę swoją sytuacje i postawie pytanie choć pewnie odpowiedzi się domyślam ale może wy zrozumiecie coś. Jestem z laską od ponad roku. Poznałem ją szybciutko żeby zaleczyć poprzedni 6 letni związek. Szybko o tamtej zapomniałem i skoncentrowałem się na obecnej. Wszystko układało się super! Zero awantur pełne zrozumienie zaufanie bla bla bla miodzio lodzio.Seks po miesiącu pocałunki no i właśnie, zbyt częste spotkania (tu moja wina). Seks był udany w większym stopniu to laska częściej go inicjowała niż ja. Same spotkania natomiast częściej ja .Ale do rzeczy. Lasce nagle się coś odmieniło zupełnie się zmieniła. Stwierdziła że z nią jest coś nie tak bo nie ma pracy bo ona uwielbia pracować i wszystkie problemy i sex (a właściwie jego brak) to przez to. Powiedziała że kompletnie seks może dla niej nie istnieć. Myślę sobie ok chwilowe złamanie-przejdzie...pocieszałem ją jak mogłem. Nie nalegałem nie zmuszałem do niczego ale widzę że nic w tym temacie się nie dzieje. W końcu postanowiłem sobie- będę miał wyjebane na nią, na seks i wszystko. Nie będę inicjował niczego i się przejmował.Na lasce rzadnego to wrażenia nie zrobiło. W końcu przyłapałem ją kiedyś jak sobie gada z byłym swoim na jakimś głupim gg potem jeszcze głupszym Fb. Wkurwiłem się powiedziałem jej że nie szanuje mnie nie liczy się ze mną i że naruszyła fundament związku-szczerość. Uświadomiłem laske, że może sobie gadać bo jej nie zabraniam tylko fajnie żeby mnie poinformowała. Powiedziałem jej też, że jeżeli ma miękkie nogi do niego to kończymy ten teatrzyk i niech sobie idzie bo nie dam z siebie durnia zrobić. Poryczała się przeprosiła i powiedziała że nie chce się rozstawać i że chce być ze mną. Ok mówię sobie głupia jest wybaczę.Był spokój przez jakiś czas. W sprawach intymnych nie wiele się zmieniło może seksik raz na miesiąc-ogólnie laska zimna. Tłumaczy się że ona tak ma, że w ogóle coś jej się stało że seks nie sprawia jej przyjemności hmm dziwne bo jakiś czas temu to ja miałem dość seksu, bałem się że mnie zajeździ). Ostatnio przyłapałem ją znów jak wymienia się z kolesiem jakimś ze swojego osiedla fotkami na maila. Pytam się po co to robi czy ja to kreci?odpowiedz że nie wie czemu, że nic nie czuje do tego gościa że on jest miły i jej wysłał swoje fotki to ona odesłała mu swoje. Kurwa nic z tego nie rozumiem. Dziecinada normalnie (laska 25 lat). Mówię lasace ok to się rozstajemy i działaj sobie dalej z kim chcesz. Poryczała się i twierdzi że nie chce się ze mną rozstawać że chce ze mną być. Mówię jej jak sobie wyobraża taki związek, że za jakiś czas się dowiem że mam rogi większe niż bizon?Przyznała mi się że na początku była mną zauroczona ale to już minęło ale że nie chce się rozstawać i że coś jest miedzy nami ale nie miłość. Ona twierdzi ze nie wie co to jest miłość i ze nigdy nikogo nie kochała. Kurwa rozumiecie coś z tego?Skoro znudziłem się lasce i nic do mnie nie czuje to czemu nie chce się ze mną rozstać? Twierdzi ze nie chce z nikim być, ze seks ją nie kreci z nikim i ze nie bierze takiej opcji pod uwagę to po co mi truje dupe żeby być ze mna?Powiedziałem jej że nie chce zostać jej przyjaciółką z kutaskiem ale ona mówi że nigdy mnie tak nie traktowała. To kim ja kurwa teraz jestem dla niej?Po tym wszystkim to ja już nie wiem co czuje do laski i sam nie wiem co robić ale chyba mam jej dość. Rożnica wieku między nami to 5 lat ale jej zachowanie to jak 15 latka. Dalibyście sobie z nią spokój?

Witku
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-04-05
Punkty pomocy: 34

Nie jej, ale sobie wybacz, boś głupi.
Zadaj sobie lepiej pytanie, nie kim dla NIEJ jesteś, ale kim jesteś dla SIEBIE.
Nie czujesz się żałośnie? Popracuj nad sobą i znajdź swoją prawdziwą wewnętrzną przestrzeń, bo nie można mieć dostępu do zasobów mężczyzny, będąc cipą. Tak samo, jak nie można mieć osiągnięć sportowca, siedząc ciągle przez TV z paczką najtańszych czipsów z pobliskiego marketu.

I nie stosuj technik, bo to jest równie skuteczne, jak start na olimpiadzie bez stosownego (bazowego) przygotowania.

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

Weź ją zlej... Ja miałem może nie to samo, ale blisko tego co Ty przechodzisz (nie wiem co czuje, nie spieszy mi się itd). Zlałem kompletnie...Kurwa, źle mi z tym było bo zależało mi na niej, ale ile można... I to też już kobieta w konkretnym wieku.

Zajedziesz sie psychicznie...Oczywiście nie chcę Cie tu do niczego namawiać, ale gościówa nie jest emocjonalnie przygotowana do życia i w takich kwestiach jak: związek, miłość czy partnerstwo nie wie czego chce to sorry, ale adios seniorita (oczywiście grzeczni i z kulturką).

Creative13
Portret użytkownika Creative13
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: www

Dołączył: 2012-03-20
Punkty pomocy: 12

moim zdaniem to ona szuka sobie następnego i jak go znajdzie to sama to zakończy (szybciej niż myślisz..) a Ty jesteś teraz żeby jej nudno nie było i pewnie tak dla zabicia czasu.. lepiej ją olej bo to już drugi raz.

emel
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-25
Punkty pomocy: 374

Nie chce absolutnie wrzucić całości do jednego worka, bo istnieją choroby psychiczne...alee jak dla mnie już Cie jebneła w rogi.

Johny Walker
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-05-29
Punkty pomocy: 43

Słuchaj !

Nie odpowiada Ci jej zachowanie ? To ją olej i zostaw !

Ja bym tak zrobił...

Ona nie chce z Tobą zrywać wiesz dlaczego ? Bo nie chce być SAMA,boi się że nie znajdzie sobie kogoś szybko a nie chce być sama.

Jeśli by kogoś znalazła to Tobie by powiedziała do widzenia Smile

Wiesz co zrób ? zerwij z nią i tyle i nie dawaj kolejnych szans,bo to nie ma sensu....trzeba CZYNÓW nie słów.

Zerwij z nią i niech widzi że możesz żyć bez niej,że jesteś szczęśliwy. Najlepiej pokaż się jeszcze z innymi kobietami,spotykaj się...randkuj...jak Cię straci to Cię doceni...jak będzie widzieć wokół Ciebie inne laski to ją szlag będzie trafiał....zazdrość to silna broń Smile

I jeszcze tak będzie że przyleci do Ciebie na kolanach że chce do Ciebie wrócić i żeby było jak dawniej Wink

Johny Walker
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-05-29
Punkty pomocy: 43

Mam nadzieję że pomogłem Smile

oczet
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2012-06-19
Punkty pomocy: 0

Johny Walker pomogłeś. Masz racje i zgadzam sie z Wami wszystkim tj. uczestnikami tej dyskusji. Co do tego czy mnie walneła w rogi już czy dopiero to zrobi to nie sądzę że już choć to tylko chyba Pan Bóg wie. Fakt zacząłem się umawiać z innymi laskami po tej ostatniej akcji ale ciągle mi to nie daje spokoju. Nie to żebym się zakochał w lasce bez opamiętania bo już wyrosłem z takich miłości ale kurna coś do niej czuje i jakoś mi źle z tym. Ale macie racje że czas zwijać żagle i zająć się innymi "głodnymi" panienkami które mnie docenią:-)

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Jak sam nie poszanujesz siebie, to ktoś inny to zrobi?

Stary, z BYŁYM jeszcze kurwa jestem w stanie zrozumieć, przeprowadziłeś rozmowę - ok.

Ale z jakimś przypadkowym kolesiem z osiedla? W przeciągu 15 minut od dowiedzenia się o tym był bym wolnym kolesiem.

Tak jak poprzednicy pisali, dziewczyna szuka sobie kogoś będąc z Tobą, znajdzie - BOOM - adios oczet!
Ona nie chce być sama, ma opcje rezerwową pewnie sporo dla niej robisz, jest jej wygodnie..

http://www.youtube.com/watch?v=H...
Tak się zachowuje facet kolego.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

GM
Portret użytkownika GM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2012-04-08
Punkty pomocy: 329

zapamietaj, nikt nie lubi byc zostawiany. Nie doszukuj sie w jej placzu czegos szczegolnego, zostawiajac cie, dostaniesz stek tak durnych powodow i blahych ze koniec swiata. Nie bedzie zadnej sprawiedliwosci. Seks raz na miesiac, wszystkie powody to wymowka, ona sama nie wie do konca dlaczego tak jest, wciska sobie i tobie kit. Odswiez kontakty ze starymi kolezankami, idz na bibe, zlej ja, schlodz na jakis czas, albo najlepiej sam to teraz zakoncz, bo to brzmi jak opis wlasnie walacego sie zwiazku i niech ci nie bedzie glupio bo kazdy to przerabia/al. Ja ci tylko radze ja uniknac wiekszego rozczarowania i bolu w przyszlosci.

zawsze traktuj ją jak równego sobie..

oczet
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2012-06-19
Punkty pomocy: 0

Tak właśnie zamierzam robić. Zacząłem odświeżać stare znajomości i nawiązałem nowe. Zlewam laske kompletnie i powiem Wam że to będzie już koniec z nią. Przestaje mi na niej zależeć. Jest tyle fajnych kobiet dookoła że szkoda marnować czas dla lasek które nie wiedzą czego chcą. Dzięki za wyjaśnienie i oświecenie mnie. Pozdrawiam wszystkich!

NieAnonimowy
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 27
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-22
Punkty pomocy: 10

Przerabiałem temat, na dziewczynie bardzo mi zależało (przynajmniej tak mi się wydawało). Ostrzegałem ją 2 razy (w przedziale 3 miesięcy), za trzecim razem powiedziałem że to koniec i wyszedłem. Oczywiście były łzy i zgrzytanie zębów, ale nie ugiąłem się. I teraz właśnie zmierzam do puenty, myślałem że bardzo mi na niej zależy, aczkolwiek pewne sprawy i jej zachowania dawały mi we znaki, czułem się źle ale nie chciałem tego kończyć. Ku mojemu zaskoczeniu, gdy z nią zerwałem poczułem niesamowitą ulgę. Wychodzi na to że pewne rzeczy sobie uroiłem. Od wtedy nie waham się i nie zastanawiam nad tym czy dać komuś szanse czy nie. Działam konsekwentnie. Tak jest lepiej. Pozdrawiam