Cześć, Chciałem wam opisać pewien problem z dziewczyną, a mianowicie poznałem ją około miesiąc temu nawet troszkę ponad na imprezie. Najpierw tańczyliśmy po czym wziąłem od niej numer. Umówiliśmy się po około 2 tygodniach. Spotkałem się z nią ogółem 3 razy byliśmy w kinie w kawiarni trochę spacerowaliśmy, chociaż wiadomo, że pogoda teraz na spacery średnia. Było trzymanie za ręce przytulanie i na ostatnim spotkaniu pocałunek. Ale tutaj chyba jednak nie była na ten krok gotowa i się trochę speszyła. Wcześniej to ja pisałem wcześniej ale ona zawsze odpisywała, lecz teraz cisza i od czwartku wieczór po spotkaniu wysłała tylko jeden sms a ja 5 oczywiście nie naraz ale do wczoraj. Ogólnie nie spodobało jej się to, że chciałem żeby ona teraz do mnie przyjechała do mnie bo mieszkamy 30km od siebie. Napisałem więc, że ja mogę przyjechać do niej i nie ma problemu ale nic nie odpisuje. Jak postąpić gdy odpisze, zastosować jakiś chłodnik tak samo jak ona postąpiła w stosunku do mnie. Jak sądzicie?
Masz rację najlepiej by było spasować, a jeśli odpisze to postarać się teraz żeby to ona wychodziła z inicjatywą bo inaczej widocznie jej nie zależy. To jest taki właśnie błąd, że za szybko mi zaczęło zależeć i nie potrzebnie to zacząłem okazywać zbyt przesadnie i ją przestraszyłem, choć wcześniej jej też zależało z tego co pisała. A z tym czasem u niej faktycznie ciężko z tego co mówiła no ale jakby chciała to by znalazła pewnie chwile.
Po kiego grzyba byłeś z nią miesiąc od poznania aż 3 razy w kinie? Nie macie co robić? Przeciez kino to największa pyta na poznawanie nowej dziewczyny, zwłaszcza jesli chodzi o eskalacje dotyku (no chyba że masz ją nagraną na przygodę w kinie ;P )
Weź chłopie nie analizuj tego czy jest gotowa, czy nie. Wykrywaj oznaki zainteresowania (zabawa włosami, specyficzny kontakt wzrokowy) i dopasuj do sytuacji pocałunek. Nie obchodź się z nią jak z jajkiem, ale wiadomo - bynajmniej nie także jak worek ziemniaków