Witam, na wstępie ponownie was przywitam
.
Bo baaaaardzo dawno mnie tu nie było.
Ale przejdźmy do sprawy.
Mam parę małych problemów i potrzebuje paru wskazówek by wiedzieć jak sobie z tym wszystkim poradzić.
Jestem z dziewczyną od 4 miesięcy jest to związek "na odległość". (tak z informacji to tyle)
Problem 1#
Moja dziewczyna jest naprawdę mega atrakcyjna, bardzo dużo facetów się za nią ogląda, co w sumie mi jakoś mega mocno nie przeszkadza a bardziej mnie bawi, jednak też strasznie dużo facetów do niej wypisuje, podbija, wiecie próbuje szczęścia.
Jeden robił się do tego stopnia upierdliwy że poprosiłem o to by ograniczyła z nim kontakt.
Rzecz jasna to zrobiła, no bo "dla mnie wszystko".
Wiem tu popełniłem pierwszy błąd, nie powinienem tego robić tylko ten człowiek robił się naprawdę upierdliwy.
Rzecz jasna rozpętała się o to kłótnia, chciałbym wiedzieć jak mam się zachowywać w chwilach gdy inni faceci ją podrywają. Chodzi też troszkę o to że ta dziewczyna gdy ją poznałem była w związku, i zostawiła poprzedniego faceta dla mnie. Zostaje taki mały strach że "skoro raz to może recydywa".
Także prosiłbym was o jakieś wskazówki?
Problem 2#
Drugim problemem jest momentami jej zachowanie spędzamy teraz dużo czasu razem bo są wakacje, bo jest u mnie i od 3-4 dni non stop się kłócimy.
Porozmawialiśmy powiedziałem jej co mi się w niej nie podoba czy też nie pasuje mi. Niby załapała i obiecała że postara się to zmienić, ale mimo to konflikty nie ustają.
Dosłownie czepia się o pierdołę. Dzisiaj rozpętała się afera o to że nie opuściłem deski w toalecie.
Nie wiem macie może jakieś "metody" by unikać takich kłótni o głupoty?
Informacje które może wam pomogą to takie że nie jest jedynaczką, aczkolwiek jest rozpieszczona, i jest w wieku 18 lat.
Po prostu wiem że się kochamy ale zaczyna mi brakować cierpliwości
.
Pozdrawiam, i liczę na pomoc i soczystego liścia w pysk na ogarnięcie.
I :
Rozmawialiście o zasadach w zwiazku? To moje ulubione zdanie, słowami klucz są 3 słowa.
Posłuchaj kochanie, będę z Tobą SZCZERY, ostatnimi czasy zauwazylem pewną zmianę. Jako że UFAM Ci normalnie nie byloby problemu, jednak zauwazylem ze od pewnego czasu zmienilo sie Twoje zachowanie wobec od kiedy zaczęlas intensywniej pisać z xxx, mam do Ciebie SZACUNEK i chcę też Szacunku i Szczerości od Ciebie, ponieważ na samym początku mówiliśmy sobie ze dasz mi związek oparty na tych zasadach.
Bla bla bla i ostatecznie mówisz, zrobisz jak będziesz uważała
cały czas szczery uśmiech!
II :
" Tak wiem jestem świnią i brudasem i niechlujem i zawsze zapominam opuścic deskę po sobie, ale jak widzisz jestem teraz zajęty, i nie mam czasu na takie duperele " < pokazujesz jej że jesteś czymś zajęty >
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Jak dajesz się tak traktować to się nie dziw.
"Dosłownie czepia się o pierdołę. Dzisiaj rozpętała się afera o to że nie opuściłem deski w toalecie." - tak, nie opuściłem deski bo widziałem, że jeszcze jej nie umyłaś
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Jest zajęty i dlatego nie opuścił deski, dobrze rozumiem? Pokaż jej granice której nie może przekroczyć, podgrzewaj atmosferę w inny sposób i nie angażuj sił w kłótnie o takie pierdoły.
Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.
Ciężko tu określić gdzie jest problem, może ona przesadza, może ty jesteś fleją ...
Na pewno trochę klasy i kulturki każdemu facetowi sie przyda, później jak będziesz na swoim tym bardziej, więc jeśli masz okazje trochę podwyższyć poziom to czemu nie ?
Wiadomo że kobiety czasami przesadzają co nie znaczy że niczego sie nie mozna od nich nauczyć
"Zostaje taki mały strach że "skoro raz to może recydywa"."
jest z tobą bo jej dobrze i na tym sie skup, bez zazdrości, bo to zniszczy związek
they hate us cause they ain't us
Opuszczaj deske...
4mce, związek na odległość, laska 18 lat, zostawiła gościa, wokół niej rój facetów, z którymi nie zrywa kontaktu, ty zaczynasz kontrolować (co ją wkurwia) + kłótnia o deskę u CIEBIE W CHACIE, ale się kochacie.. no kurwa.. korzystaj z tej ZNAJOMOŚCI, bo dzieci z tego nie będzie..
Zastanawia mnie co się dzieje z forum. Padają tutaj bezsensowne pytania i często bezsensowne odpowiedzi. Czuć kto gra wielkiego PUA'sa a kto nim naprawdę jest.
Ludzie pomyślcie czasami kreatywnie i samodzielnie. Myślenie nie boli! Wymyślcie i wykombinujcie sami - uczcie się na błędach.
Przejmujecie się sytuacjami z kobietami jakby to była ta jedna jedyna.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
a ja bym poruszył problem kibla jako taki... Uważam, ze od sikania na stojąco jest pisuar. Na kibel się siada!
/to tak a propos fascynującego tematu. O telewizory przy innej okazji już pytałem, więc.../
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jesteście czasem pomocni jak informacja na PKP.
Jedyne co potraficie to trzaskać regułkami sklepanymi z lekcji?
Żenua. Nie wiem kiedyś jak tu siedziałem jakaś inna była kultura obecnych tu osób.
Poprosiłem o pomoc i kilka wskazówek, a pro po związku, ale widzę że niektórych te pytania przerosły
.
Pozdrawiam.
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
nooooooo faktycznie... niedawno miałeś 3 rocznicę... ale chyba ze 2 latka to w tej samej klasie przekiblowałeś!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Chciałbym wiedzieć jak mam się zachowywać w chwilach gdy inni faceci ją podrywają. Chodzi też troszkę o to że ta dziewczyna gdy ją poznałem była w związku, i zostawiła poprzedniego faceta dla mnie."
Ty się jej boisz i się czujesz niepewnie, a raczej tego, że Cię zostawi. Sam musisz wiedzieć jak to zmienić. Jesteś niepewny i ona to wyczuwa. To nie chodzi o klapę od kibla, a o coś innego. Baby często czepiają się pierdół by wyrazić, że coś w związku nie gra, że czegoś potrzebują. Bo one nie są istotami logicznymi i Ci o tym nie powiedzą co im w duszy gra bo i same często nie mają zielonego pojęcia. To są stworzenia emocjonalne, które przez te emocje są targane. I jeżeli pokażesz, że Ty się nie boisz tych jej emocjonalnych szaleństw to będzie lepiej. Ona się ich boi i musi mieć poczucie, że ma przy sobie kogoś kto ją uspokoi.
"Drugim problemem jest momentami jej zachowanie spędzamy teraz dużo czasu razem bo są wakacje, bo jest u mnie i od 3-4 dni non stop się kłócimy."
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Ona się u Ciebie czuje gościem i ma prawo czuć się czasem niepewnie, nieswojo, bez swojego kąta w domu.