wpis pewnie nie bedzie za oryginalny no ale coz, sorry
pomine niepotrzebne szczegoly, poznalismy sie pare lat temu, interesowalismy sie soba ale nic z tego nie wyszlo i stracilismy kontakt, kiedys pisala do mnie ale nadziala sie na moja panne przy telefonie i byl niezly ogien, ostatnio ta dziewczyna wziela moj numer od kumpla i napisala, wykazala jakas tam inicjatywe i to po niezlej akcji z ta moja byla, w kazdym razie wyszlo na to ze rozstaje sie z chlopakiem po paru latach a u mnie akurat tez rozstanie
spotkalismy sie na chwile jak bylem w jej okolicy ale zaraz wpadli tez znajomi wiec lipka, minelo pare dni i wczoraj umowilismy sie na film plus piwko, bylo calkiem milo ale musiala szybko wracac i do zupelnie niczego nie doszlo, czulem jakis opor widzac jednoczesnie zainteresowanie z jej strony, nie zrozumiem kobiet heh
mozliwe ze tu zachowalem sie troche zbyt pasywnie ale nie wygladalo to dla mnie tak jak powinno i nie chcialem tego spalic
bylem troche zmieszany i napisalem wiadomosc chcac zeby sie troche okreslila, odpowiedziala ze bardzo chce zebysmy sie spotykali blablabla ale na teraz po kolezensku bo jest po rozstaniu i takie tam blablabla, wszyscy wiemy co to znaczy chociaz brzmialo to dosyc szczerze i moze naprawde trudno jej sie otworzyc albo ja sobie usprawiedliwiam, postanowilem odbic pileczke ze ja przeciez tez jestem w podobnej sytuacji tyle ze nie zamierzam tracic czasu i chce poznac kogos nowego a na przyjaciolke z penisem sie nie nadaje i nic z tego
jak na razie cisza ale pewnie sie odezwie tyle ze ja nie za bardzo wiem co zrobic, olalbym sprawe i pewnie tak powinienem zrobic ale troche szkoda bo dziewczyna mnie zaciekawila, wydala mi sie wyjatkowo fajna ale moze nie mysle trzezwo i ganiam za czyms czego nie moge miec zeby sobie cos udowodnic i skomplikowac zycie heh
mi w takiej sytuacji pomogło wychłodzenie relacji. Zajęcie się swoimi sprawami. Dziewczyna albo Cię oleje zupełnie, wtedy nadchodzi błogie ukojenie duszy, albo wyjdzie z inicjatywą. Problemem polega w takiej sytuacji na ocenie, czy mamy do czynienia z nowym otwarciem, czy sytuacją w której dziewcze chce sprawdzić, czy to na drugim końcu smyczy to dalej jej Azorek.
Sam mam z tym zawsze problem...
1:0 dla niej
jest świadoma tego że chcesz czegoś więcej no ale nie ma sytuacji bez wyjścia. Najgorsze co teraz możesz zrobić to skupić się tylko na niej i czekać aż królewnie się odwidzi i Cię pokocha jak tak myślisz to wyjdź i wróć aż zmądrzejesz. Pro selekcja moje ukochane słowo
Facet atrakcyjny w oczach wielu kobiet staję się obiektem pożądania
skoro chce relacji koleżeńskich to opowiadaj o Twoich randkach podbojach zacznie myśleć kurde co on takiego w sobie ma że tyle kobiet na niego leci
a Ty oczywiście nie masz tego wymyślać tylko masz działać życie jest za krótkie aby marnować czas na jedną kobietę jak jesteś wolny 
1:1 bo piesek od razu sie ze smyczy zerwal jak wyczul sytuacje
na pewno nie zamierzam rozpaczac czy sie uzalac, chociaz musze przyznac ze troche zawrocila mi w glowie
stawiam w ciemno ze sie odezwie ale nie za bardzo widze gameplan na to co dalej
reszta smyczy jest w Twojej głowie stary. Niewidzialna.
teraz nic nie robie, nie dzwonie i nie pisze, nie widze w tym sensu ani nie chce wyjsc na desperata
kolezenskie spotkania i dzialanie z takiej pozycji to chyba nie dla mnie, mysle ze moze byc ciezko pozniej to zmienic i szkoda czasu, chociaz moge sie mylic, czy dobrze kombinuje?
najblizszy jestem trzymania dystansu od tego wszystkiego, sprawa jest juz przeciez jasna i jak bedzie chciala to moze pozwole sie zabrac na randke, nie to nie, z drugiej strony jak kogos nie ma to trudno cos zmienic no ale trudno, nie mozna miec wszystkiego
septo
Plus dla Ciebie że wyczułeś sytuacje kiedy trzeba się ewakuować. Bo ja akurat mam z tym problem i przez to pierdole wiele relacji. Co robić dalej? już wiesz, tak jak radzą koledzy z góry. A przy tym bądź uważny i obserwuj uważnie jej zachowanie, co mówi do Ciebie i jak reaguje na chłodnik.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
"bylem troche zmieszany i napisalem wiadomosc chcac zeby sie troche okreslila, "
Kiedy wreszcie zrozumiecie, że to dziewczyna ma dążyć do związku?
Takim tekstem tylko pokazujesz, że ci zależy na niej i nie wiesz na czym stoisz. Że jesteś nie pewny swojego gruntu.
Facet ma być pewny siebie i kierować własnym życiem.
przyznaj, ze sie narajałeś na nią i boisz sie teraz to zje*ać.
Posłuchaj sie Septo
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
nie dazylem do zadnego zwiazku, musze przyznac ze nie wiedzialem na czym stoje i poczulem sie niepewnie ale spytalem tylko dosyc delikatnie co czuje i szczerze mowiac mialem przeczucie graniczace z pewnoscia ze odpowiedz bedzie zupelnie inna
prawda troche sie najaralem, dziewczyna lubi piwo a nie lubi lazic po sklepach, jest zabawna, wie co to spalony i do tego to zyleta
telefon milczy, pozostaly mi skroty ligi mistrzow i zmarzniety browarek
forum robi wrazenie, to istna skarbnica wiedzy, nie mialem pojecia ze jest takie miejsce i to jakis pozytyw tej sytuacji
dzieki wszystkim za porady, zrobie tak jak napisal septo
zgodnie z radami zajmuje sie soba, nabralem dystansu ale czuje ta pieprzona niewidzialna smycz, panna tak jak myslalem odezwala sie, napisala do mnie przedwczoraj pytajac co u mnie co robie, wygladalo to jak pociaganie za sznureczek zeby sprawdzic co jest grane heh, odpisalem do niej na spokojnie po pewnym czasie piszac ze akurat wracam z kina z filmu na ktory mielismy isc razem, wymienilismy moze dwa czy trzy smsy i nie pisalem juz nic wiecej
dalej na chlodno i czekac az zaproponuje cos konkretego? czy moze wykazac jakas lekka inicjatywe?
"wracam z kina z filmu na ktory mielismy isc razem"
Źle, źle, źle!
moze troche niejasno sie wyrazilem, najpierw spytala mnie co robie a potem na jakim filmie bylem, ja najzwyczajniej jej odpowiedzialem
tak czy siak umowilismy sie, teraz tylko tego nie spieprzyc