Czy kobiety zawsze obarczają faceta za to, że zrobiły coś nie tak?
Ja niestety mam taka sytuację, nakryłem moją dziewczynę na kłamstwie i to już któryś raz i jak jej o tym powiedziałem, to zrzuciła całą winę na mnie. A chodzi o to, że ma kolegę do którego czasami chodzi do mieszkania i piją razem, a wiem, że kiedyś na początku naszego związku nawet u niego nocowała i spali w jednym łóżku, i dlatego jestem na nią o tego kolegę zły. A teraz w ostatni poniedziałek była u niego a mi powiedziała, że idzie do koleżanki, wygarnąłem jej kłamstwo i teraz wielki foch.
Żeby wam troszkę nakreślić całą sytuację to opowiem co wydarzyło się wcześniej. Jakieś 3 tygodnie temu powiedziałem jej prawdę, że przeczytałem jej archiwum wiadomości na gg z tym kolegą i, że wiem, że coś ją z nim łączy, oczywiście wszystkiemu zaprzeczyła, ale jakoś się pogodziliśmy i doszliśmy do wniosku, że trzeba wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość i tak dalej nie robić, ustaliliśmy także w niedzielę tydzień temu, że jak ona będzie chciała się spotkać z tym kolegą to powie mi prawdę i nie będzie u niego nocować, a ja w zamian za to nie będę się gniewać.
Ale w poniedziałek zachowywała się jakoś inaczej kręciła coś, że idzie do koleżanki, nie umiem tego racjonalnie wyjaśnić ale czułem, że idzie do niego, po godzinie 23 zadzwoniłem do niej, była pijana i w ogóle odzywała się do mnie nie za miło.
We wtorek od rana jak do mnie zadzwoniła miała do mnie pretensję o to, że ją okłamałem mówiąc jej coś o tym koledze (szybko dodając ja znam tego gościa, kiedyś razem pracowaliśmy i jej powiedziałem o czymś co on kiedyś zrobił), wtedy ją zapytałem czy w takim razie u niego była skoro poruszyła ten temat, to się na mnie zdenerwowała, że zarzucam jej kłamstwo i od razu zaczęła się mnie czepiać, że ja czytałem jej wiadomości na gg.
Już wtedy miałem pewność, że ona mnie oszukała i była u niego, powiedziałem jej o tym ale się nie przyznała i mówiła, że wymyślam, wiedziałem, że tak będzie bo ona zawsze idzie w zaparte. Więc w środę sprawdziłem jej telefon, ja jej pożyczyłem jakiś czas temu swój telefon i ona nie wiedziała o tym, że pomimo usunięcia wiadomości w tym telefonie jest tak, że w historii połączeń i tak widać kawałki smsów (2-3 słowa) ale i tak można było wyczytać, że u niego była.
W czwartek powiedziałem jej to wszystko i się na mnie obraziła, bo ona to zrobiła dla mojego i swojego dobra, abym się nie denerwował.
Zawiesiła nasz związek bo niby musi to wszystko poważnie przemyśleć bo ją bardzo skrzywdziłem.
A gdzie w tym wszystkim ja, mojej krzywdy tu nie ma?
Przeczytaj to wszytsko co napisałeś nie jako swój tekst ale jako kogoś kogo dobrze znasz albo innego użytkownika. Może wtedy otworzą Ci się oczy...
Jesteś 85-ty rocznik? Naprawdę?
szanuj siebie to i inni będą Ciebie szanować...
wiesz co...
a nie.... nie bede po Tobie jechal.... mam nadzieje, ze zaraz ktos to zrobi
kurwa! Ty sie pytasz dlaczego ona zwala wine na Ciebie? No jak tak mozna? To są złe pytania!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Błagam. Powiedz, że to wszystko wymyśliłeś
Dawno tu nie zaglądałem...napiszę krótko - dałeś sobie wejść na łeb. Moja rada? Jak się nie brzydzisz, to zerżnij w tyłek i rzuć na pożegnanie garść drobnych prosto w twarz. A my się później dziwimy, czemu te laski takie "sfochowane" są? Będą, dopóki są goście Twojego pokroju. Zazwyczaj bywam spokojny i opanowany, ale jeżeli jest to prawdziwa historia a Ty jesteś rocznik 1985 to naprawdę nieciekawa przyszłość czeka ludzi na tym świecie...
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Ja to zrobie Guest:).
Kolego alez Ty jestes cipowaty. Masakra:). Tak delikatnie chcialem.
A teraz edytuje;):
Zrobiles duzo zlego, np czytasz smsy, wiadomosci kompletnie straciles glowe w tym co robisz. A co powinienes?
Ano usmiechnac sie i powiedziec pannie: zegnaj. Bez(kurwa)dyskusyjnie. Jak mozesz tak nisko upasc zeby dac sobie wmowic ze panna spotyka sie z innym i to Ty jestes temu winny? To jest tylko i wylacznie jej wina, a Twoja jest taka, ze dajesz robic z siebie cipe. I nic wiecej.
ZOSTAW JA, wygon w chuj ze swojego zycia. Nie ma zadnego zawieszania zwiazku, wyjeb ja w kat, bo nie jest warta Twojego zachodu.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Mi też moja ex powiedziała że ,,musi wszystko przemyśleć'' ja nie czekałem tylko zakończyłem związek. Jakiez było jej wielkie ździwienie że hoho!!!
Kobiety mają to do siebie że całą wine zrzucają na faceta, że to oni są Ci źli, po to ażeby siebie oczyścić z zarzutów.
Tobie radziłbym zerwać i nie czekać na jej ruch bo sama zrobi to pierwsza. Skoro kilka razy zrobiła Cie w bambuko to znaczy ze nie ma do Ciebie za grosz szacunku, a uwierz mi że jeśli spotyka sie z tym gościem to napewno nie na scrabble albo bierki przy wspólnym kieliszku. Przejrzyj na oczy!
Laska jawnie w chuja leci i jeszcze sie wypiera!
Nie przekonuj ja logicznymi argumentami. Powiedz że nie tolerujesz kłamstwa, braku szacunku i na tym dobrego związku nie zbudujecie, zakończ z klasą, bez nerwów i krzyż na droge.
AMEN
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Łukasz a czytałeś chociaż podstawy na stronie ? Pierwszy rozdział i masz jak byk nakreślony dokładnie Twój przypadek !
http://www.podrywaj.org/lekcja_1...
I ja się pytam jaki związek ? Twojego związku już nie ma bo laska Cię robi grubo w jajo. Powinieneś jebnąć tym wszystkim i nawet się nie oglądać bo wychodzisz na frajera. Szanuj się i trzymaj poziom.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Nie szanuje Ciebie i traktuje Cię jak psa! Powinieneś już dawno to rzucić i zacząć coś nowego bo jak zaznaczyłeś "ona zawsze idzie w zaparte"... A tak to nawet sam do siebie nie masz szacunku bo pozwalasz i tolerujesz takie rzeczy... Ogarnij się, KUR*A... bo zginiesz
Jak nie potrafisz to się naucz!
Także decyzja naszego konklawe podrywaj.org
Kardynałowie PUA stwierdzili:
RZUĆ W CHOLERE I ZERWIJ CAŁKOWICIE KONTAKT!!! Przy najbliższej okazji.
Chyba że lubisz hardcore i sie nie szanujesz to spoko.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Kiedyś spotykałem się z taką zajętą panną, to u niej w mieszkaniu ją pytam: "To co byś powiedziała Twojemu staremu, gdyby nas nakrył ?" A ona, na to: "Jak to co, że to jego wina - przecież to oczywiste.".
Coś jeszcze dodać ? To zawsze jest faceta wina, cokolwiek by się nie działo, my - ród męski zawsze jesteśmy winni. Dobre. Taka jest ta ich babska natura.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Po raz kolejny się potwierdza stara prawda życiowa. Emocje to nie domena mężczyzn. Emocje wzięły górę i zacząłeś jej wierzyć w te brednie, zamiast od razu podziękować. Dodam, że pewnie chciałeś wierzyć. I szczerze to mam nadzieję, że to przez emocje (ot taki mój optymizm) i, że ogarniesz na przyszłość, bo jak nie, to ciężko będziesz miał.
Ehh stary - normalnie jakbym sowja historie czytal.
Obudz sie i pierdolnij to wszystko to jeszcze mozesz przynajmniej resztgi godnosci i szacunku do samergo siebie z tego wyniesc.
Ona sobie szuka zastepstwa - kolezka czy nie - jak nie ten to bedzie inny.
bedzie Cie jebac po rogach i suzkac kogos lepszego.
A ty z tej frustracji i zazdrosci bedziesz jej sprawdzal torebke, smsy, GG i huj tam wie jeszcze co i blagal o powazne rozmowy i przekonywal a ona Ci przytaknie w twaz a swoje zrobi. I na koniec powie Ci ze to Twoja wina bo ja sprawdzales i jej nie ufales
współczuję ci ale troszke cię nie rozumie laska nocuje u gościa a ty się godzisz na to może ci to pasuje taki układ ja bym odrazu podziękował pannie powodzenia
M4X dobrze prawi, tak będzie i to ona zacznie tak czy siak Cie obarczać winą więc oszczędź sobie tych nieprzyjemności.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
"Ja niestety mam taka sytuację, nakryłem moją dziewczynę na kłamstwie i to już któryś raz i jak jej o tym powiedziałem, to zrzuciła całą winę na mnie. A chodzi o to, że ma kolegę do którego czasami chodzi do mieszkania i piją razem, a wiem, że kiedyś na początku naszego związku nawet u niego nocowała i spali w jednym łóżku, i dlatego jestem na nią o tego kolegę zły. A teraz w ostatni poniedziałek była u niego a mi powiedziała, że idzie do koleżanki, wygarnąłem jej kłamstwo i teraz wielki foch.
Żeby wam troszkę nakreślić całą sytuację to opowiem co wydarzyło się wcześniej."
tyle wystarczy nic nie nakreślaj więcej..
lala spotyka się (sypia) z innym a ty na to pozwalasz i wiesz co ona ma racje to twoja wina.. bo puszczanie swojej dziewczyny na noc do innego gościa to nie jest pewność siebie tylko jej brak.
Zastanawia mnie jedno jakiej wielkości rogów dorobiłeś się dzięki niej
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
"Zastanawia mnie jedno jakiej wielkości rogów dorobiłeś się dzięki niej"
Moze go jeszcze fizycznie nie zdradzila ale emocjonalnie to juz mu takich rogow doprawila ze belzebub sie chowa.
Ale ale sam nie wiem co gorsze czy zdrada fizyc zna czy emocjonalna - fizyczna chyba bylbym jeszcze w stanie jakos przebolec (gdyby byla mnie w stanie przekonac ze to jednorazowka pod wplywem chwili) ale emocjonalnej to ni huja. A tutaj ewidentnie widac ze laska juz w innym swiecie jest a on dla niej jest tylko kula u nogi.
M4X nie wiem czemu ale słowo belzebub zajebiście mnie śmieszy hehe, poprawiłes mi nieco humor komentarzem
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
O kurwa
Powiem ci jedno, Twój związek skończył się już dawno temu.
Twoja (już była) dziewczyna puszcza się z jakimś tam swoim "kolegą", a Ty dajesz sobie wmawiać swoją wine? Jeszcze chcesz to wyjaśniać, a moze przepraszać?
Człowieku (kurwa!!) szanuj się trochę!
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
Suka! (Przepraszam musiałem)
Zrób bilans zysków i strat, przemyśl czy wyobrażasz sobie życie z kimś takim. A wyobrażasz sobie życie z oszustką, która kopnie Cię w najmniej spodziewanym momencie? I to w momencie, kiedy będziesz słaby, w momencie, w którym najpewniej będziesz potrzebował wsparcia drugiej strony bo w życiu nie zawsze jest się na wozie. Ona wtedy pójdzie do koleżki, bo kobiety szukają silnych mężczyzn. Wiesz co to znaczy silny mężczyzna?
Nie wiem co zrobisz, ale ja nie byłbym w stanie takiego czegoś zaakceptować i posłałbym ją do diabłów. I z zimną satysfakcją obserwowałbym jak zżera ją żal widząc jakiego faceta straciła.
Wiem człowiek lubi się oszukiwać, sam się niedawno oszukiwałem,... nie chodzi tu o faktyczną czy potencjalną zdradę, lecz nagminne łamanie zasad, dot. szacunku, jej ogólna kłótliwość i stany depresyjne (co w praktyce oznaczało ze byłem dla niej emocjonalnym tamponem). Ogólnie mimo wad bardzo fajna kobieta (nie mówię tego teraz złośliwie), co by tłumaczyło dlaczego tak długo się oszukiwałem że będzie lepiej - sam nie jestem ideałem, wiec cierpliwie czekałem.
Oszukiwałem się prawie rok do 14 lutego (baaa! co za idealny dzień na kopal w tyłek), tego dnia dowiedziałem się o nawrocie choroby nowotworowej mojej mamy, miło widziane byłoby wsparcie...
Mimo że mając napchane z tyłu głowy zmartwienia zadbałem o to żeby to był naprawdę wyjątkowy dzień dla nas... widzisz ona też "zadbała"....
Nie oszukuj się, szanuj się i powodzenia w dążeniu do bycia najlepszą wersją siebie.
Bracie, właśnie swoimi rogami rysujesz sufit nad komputerem. Jak można nie mieć do siebie chociaż trochę szacunku? Jesteś miękka faja, bo co innego robisz, co innego mówisz, a wniosków to w ogóle nie wyciągasz. Ochłoń, wyjdź na zewnątrz. Wróć i przeczytaj Twój post jeszcze raz. Wystarczy użyć swojego rozumu, trochę pokombinować i odpowiedź na Twoje pytania przyjdzie sama.
Aut viam inveniam aut faciam.
Ku.....wa, co ja czytam ?!? Zaraz chyba wyskoczy Szymon Majewski z kamerą i krzyknie : "Mamy Cię ..." ! Ale moment, tego programu już nie ma. Ty tak na serio ????
Mam kolegę, z którym spotykam się i piwkujemy. Zdarzało się, że po imprezie spał u mnie (nie ze mną). Filmy, spacery, piwkowanie. Doprawiam komuś rogi? Nie, bo nie mam faceta. On doprawia swojej dziewczynie rogi? Nie, bo jesteśmy tylko kolegami i nigdy nic więcej z tego nie będzie.
Nie posunęłabym się nigdy do czytania czyjegoś archiwum albo grzebania w telefonie. Nie chciałabym, żeby ktoś czytał moje archiwum albo grzebał mi w telefonie. Ktoś mnie okłamał? Wiem, że zawsze może zrobić to ponownie.
pomijając traumę łukaszka i jego niefartowny dobór niewiasty (demon w ciele anioła zapewne)
pamiętam czasy z rok temu, gdzie dewiza strony to było "to zawsze wina faceta" teraz widzę sie to zmieniło trochę, jakby bardziej ludzkie podejście, ale było tak gdzie każdy temat to była zjebka i pocisk ...
they hate us cause they ain't us