Problem z kobieta czy ze sobą ? Przejdę od razu do rzeczy. Byłem z panna 2,5 roku, raz było lepiej a raz gorzej. Oba zakochana po uszy, ja tez jednak pózniej zacząłem ja traktować mniej ważnie niż kiedyś. Zacząłem chodzić na siłownie itd. To co napisze może postawić mnie w najgorszym świetle. Chłopaki proszę was o otworzenie umysłu i wyjaśnienie waszego punktu widzenia będąc obiektywnymi. Mianowicie zacząłem jeździć na imprezy okłamując ja, ze tego nie robię . Często nie chciało mi się z nią spotykać, chodziło mi tylko żeby ja zerżnąć. Ona cały czas zakochana i wpatrzona jak w obrazek. Po pewnym czasie na imprezie poleciałem i przelizalem inna laske. Moja oczywiście się dowiedziała i pełna żalu i płaczu zerwała. 2 dni potem dostałem kopa i zacząłem dzwonić ze niby się zmienię i ze żałuje (sam w to nie wierzyłem). Zaczęliśmy sie spotykać a nawet uprawiać seks. Stawiała warunki ze możemy sie zejść pod warunkiem ze przestane chodzić na imprezy sam, przestane pic i spotykać sie z przyjacielem który to jej zdaniem mnie tak zmienił. Z biegiem czasu znowu przestała mnie coraz mniej interesować, zobaczyłem ze ta idealna laska wcale nie jest idealna. Zaczęliśmy sie kłócić i zadała pytanie czy mam na to wszystko ochotę i czy dam radę. Odpowiedziałem, ze nie wiem po czym stwierdziła ze to nie ma sensu. Zgadnijcie co teraz .... Znowu kurwa wielce ja kocham i myśle jak bym tu z nią leżał i cokolwiek robił. Panowie zgnojcie mnie jak psa, powiedzcie ze nie mam jaj i przy okazji otwórzcie oczy, pozdro
Siedzisz z Nia dla seksu z tego co wnioskuje. Nie masz go to zaczynasz to odczuwac i ją "kochac". Ranisz ja i tyle. Moze nie jestes gotowy na powazny zwiazek. Ale wkoncu panna calkiem Cie moze w dupe kopnac.
Daj jej spokoj jesli masz ja ranic bo na FF raczej jej nie przerobisz.
W tym sęk ze już mnie kopnęła stad ta reakcja, uważa ze zbyt dużo krzywd sobie wyrządziliśmy by być razem
Daj jej chwile ochlonac a potem sie spotkajcie. Ale z tym czego Ty od niej chcesz zastanow sie czy warto.
Zachowujesz się jak baba. Serio. Stań się mentalnie kobietą już do końca i znajdź sobie inna laskę, a dopiero potem zerwij całkowicie z obecną żebyś przypadkiem nie musiał być sam choćby przez jeden dzień. No bo chyba o to chodzi, nie sądzisz? O strach przed zostaniem samym.
Dałam plusa, bo celnie zdiagnozowałeś autora
...ale to szufladkowanie (zachowujesz się jak baba) - mógłbyś sobie podarować
To było uogólnienie ;p Zawsze mówię o większej części danej grupy, bo inaczej przy każdej swojej wypowiedzi musiałbym dodawać "nie wszyscy tacy są, tak po prostu postępuje większość". To jest oczywiste, że są osoby które z moimi wypowiedziami nie mają wiele wspólnego, ja mówię o zachowaniach które zdecydowanie przeważają
Wielce ja teraz kochasz, bo lekka ręka cie pogoniła i postawiła sprawę jak prawdziwy chłop z jajami: krótko i treściwie. Twoje ego cierpi, bo chciałeś ruchac, a sam zostałes wyruchany na własne życzenie
. Odpuść ją i podrywaj inne, ale zanim to zrobisz to zastanów się, czego oczekujesz od drugiej osoby, bo marnowanie komus czasu jest zajebiście złym posunięciem.
Stała się niedostępna to zacząłeś jej bardziej pragnąć, jak byla na pstryknięcie palcami to cię nudziła. Typowe gonienie króliczka. Serio sądzicie że to takie złe? Może kobieta mu "pieskowała" i przez to autor sobie na za dużo pozwalał? Może potrzeba bycia wyzwaniem zwyciężyła a laska okazała się malo ciekawa, zbyt poddańcza itp?
Moim zdaniem okłamujesz sam siebie.......ile to ma trwać??
Kolejny co sobie uświadomił po zerwaniu jak to bardzo kocha swoją byłą kobietę
. Marynarzu ten port już masz za sobą , płyń dalej .Chociaż tutaj mamy następny przykład że laski kochają skurwysynów
, ale tym samym nie mają szacunku same do siebie . Chociaż sam kiedyś miałem sytuację , że rozkochałem w sobie panienkę , 3 miesiące bzykania, jej starań i obiadków ja to miałem w dupie , po 2 latach załapaliśmy kontakt i się zapytałem czy nadal jest tak wyluzowana jak kiedyś , a ona mi na to że wyrosła z pewnych rzeczy
a ty nie ? Odpisałem, że faktycznie wyrosłem z ulubionych spodni i koszulki ;D i co się stało - znowu chce sobie za mną dupę ulatać 
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Tu sytuacja wygląda tak, że laska po prostu strasznie sie zawiodła i rzekomo nie potrafi sobie z tym poradzić. Uswiadomiliscie mi pare rzeczy, dzieki. MrSnoofie az dalem plusa, dobry komentarz, takiego mi bylo potrzeba. Z drugiej strony, młody jestem, glupi i popelniam bledy ale to element naszego życia;) Macie racje, płynę dalej ze wzgledu na siebie ale tez ze wzgledu na dziewczyne, która mimo że kochała drania, zasługuje na lepsze traktowanie, na prawde jest dobrą dziewczyną:)
Dzieki i pozdro!
Wiatru w żagle
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku