Witam,
"Umówiłem się" z dziewczyną tylko nie wiem czy jest dobrze czy źle. Dokładniej chodzi o to że przy okazji kończenia pracy zaproponowałem jej spotkanie (to moja o dwa lata młodsza "przełożona") Wyglądało to tak że podszedłem do niej i powiedziałem że jest fajną dziewczyną i mam ochotę spotkać się z nią na piwko. Była troszkę zmieszana ale za raz się szeroko uśmiechnęła i usłyszałem "Jasne, z przyjemnością ZGADAMY SIE" Ja jej na to ze slabo stoje z czasem i wolal bym wiedziec od razu kiedy i podalem jej dwa terminy (jutro i pojutrze) no i w tedy uslyszalem "wyjezdzam dzis z Warszawy bede dopiero po weekendzie w najblizszy czwartek w tedy sie zgadamy" Ja na koniec rzucilem "ok spoko" pozegnalismy sie i koniec. Bede jeszcze w firmie wiec mam mozliwosc ponowienia propozycji
I teraz pytanie czy to jej "zgadamy sie" to byla zlewka? Dodam ze nie podala mi swojego nr jedynie kontakt mamy przez fb. Co do jej wyjazdu to tak, to prawda tu nie ściemniała
"Zgadamy się". Jakie pytanie taka odpowiedź. A zaproponowałeś chociaż konkretny termin? Bo jeśli nie, to dałeś idealny przykład jak koncertowo spierdolić umawianie się z kobietą.
Tak oczywiscie dokladnie miejscie i godzina spotkania, i w tedy uslyszalem ze jej w tedy nie będzie w miesicie. Mogę próbować za ten tydzień jak wroci bo bede w firmie.
są dwie opcje, albo Cię zlała z tym "zgadamy się" albo nie
nie dowiesz się a ponawianie propozycji będzie oznaczać że jesteś nachalny. skoro powiedziała że będzie wyjechana z miasta to ok. tak się złożyło. w czwartek dogadasz szczegóły. pamiętaj, pogadać zawsze możesz. nie bój się z nią rozmawiać. nie musisz od razu gadać o spotkaniu, ale dąż w tym kierunku. jeśli jej się "przypomni" to od razu wpadniecie na właściwe tory, jeśli nie, oznacza to że mówiąc że się zgadacie, olała się od samego początku
Mam pytanie. Czy wcześniej pracując w firmie utrzymywałeś jakiś kontakt ze swoją przełożoną? czy tylko - cześć, dzień dobry, do widzenia, cześć, co słychać itp same nic nie znaczące bzdury. Bo jeśli wyleciałeś jak królik z kapelusza to nic dziwnego, że Cię zlewa. Pamiętaj. Jeśli kobieta chce się spotkać, podobasz jej się, jest zainteresowana i chce Cię poznać to zaproponuje inny termin. Numer telefonu to też wiadomo.. nie podoła bo nie jest Tobą zainteresowana. Nie wzbudziłeś w niej zainteresowania gdy pracowałeś w firmie. Więc nic dziwnego, że uznaje Cię być może za dziwaka który pyta się o spotkanie dopiero kiedy zamierza opuścić firmę na rzecz innego pracodawcy. Co robiłeś do tej pory skoro Ci się podobała? no właśnie nic. masz odpowiedz. Nic z tego nie będzie.
Wcześniej usunąłeś poprzedni wpis. więc co? poszedłeś tam do niej do pracy, spotkałeś ją, zaczepiłeś i zaproponowałeś spotkanie, tak?
bez sensu bo on może tam pracować od dwóch dni. a ona może faktycznie wyjeżdżać. i jeśli powiedziała że wraca w czwartek, to znaczy że może mówić prawdę. tylko Mistrzu zapominasz że oprócz gierek jest też życie. zapytał, być może go zlała, ale nie dlatego że nie odzywał się do niej nigdy. i bez sensu co piszesz:"Nie wzbudziłeś w niej zainteresowania gdy pracowałeś w firmie.". Można mieć dwa życia i jeśli pracuje na produkcji wędlin, a ona jest brygadzistką, to nie zrobi wrażenia bo 60 kg szynek winduje na wysokość oczu
wyluzuj. być może go zlała, a być może wyjeżdża
Naczytałeś się za dużo pua
tak samo jak z temacie gdzie krytykujesz gościa za to że piszę sms
najlepiej tylko dzwonić bo tak Ci wtłoczono do głowy. sms są beeeeeee. : )
wszystko.
Ty chyba nie rozumiesz, że jeśli podejdziesz i od tak zapytasz się o spotkanie to Cie zleje. Musi być choć troszkę zainteresowana.Jeśli tego nie zrobił a wyskoczył jak filip z konopii to z czym do ludzi. Widocznie nie chcesz widzieć tego co niewygodne. a Ty nie zapominaj, że życie to jedna wielka gra w której się gra
tak wyjeżdza.. a potem sama się odezwie i zaproponuje spotkanie i rzuci się na niego i go zgwałci. Nawet jeśli wyjeżdza to co z tego? gdyby chciała go poznać to by zostawiła jakiś punkt zaczepienia. dalej wierz kobietom we wszystko.
oj wcale nie miałem na myśli, że jak przyjedzie to od razu będzie go szukać i namawiać na spotkanie. chodzi o to, że o ile go nie zlała, to nic nie zdziałał i musi swoje odczekać i nic nie robić. jak tamta wróci może zagadać do niej jeszcze raz, nic na tym nie traci! smsy nie są beee o ile nie zaprzątasz sobie nimi głowy w oczekiwaniu na to aż panna łaskawie skończy robić to co robi (mieć swoje życie w przeciwieństwie do autora tamtego tematu) i odpisze na smsiaka. o smsiaka w stylu "lofficiam, tęsknie i nie mogę bez Cb żyć" to już nie wspomnę
MistrzGry, tak utrzymywałem, były ponadprzecietne wiec nie tylko "czesc" Wydaje mi sie ze jest mną zainteresowana. Widzialem nie raz jak na mnie patrzy, w tedy tez odpowiadalem jej usmiechem i zawsze sie odwzajemniala. Po za tym jej mowa ciala i to ze zawsze trzymala ze mną długi kontakt wzrokowy. Ciekawe jest to ze ja w firmie u niej moglem sobie na wiecej pozwilic niz inni. Bylo jeszcze pare bardziej ciekawych zdazen ale to nie jest tematem mojego postu wie sobie daruje
Widze ze zaczyna sie mala spina w komentarzach wiec doprecyzuje. To ze do niej podbijam to nie jest do konca tak ze sie w niej mega zakochalem i swiata po za nią nie widze, i ze jak nie ona to skacze z mostu
Po prostu fajna dziewczyna, byc moze rowniez z fajnym charakterem. Jak sie nie uda to nic sie nie stanie, nie ta to inna. Nic nie trace
Piszę do Was z prosbą o rade bo po raz pierwszy obiektem mojego zainteresowania jest dziewczyna z którą łączyly mnie relacje sluzbowe. Jesli chodzi o podrywanie kolezanek czy nawet przypadkowych dziewczyn to nie mam z tym problemu i daje sobie rade. Dlatego piszę bo chce się jeszcze czegos nauczyc
Te zdarzenia były tak ciekawe że nie podała Ci swojego numeru telefonu, oczywiście nie wiedząc czemu. To Ty wcześniej założyłeś temat ktory potem usunąłeś, prawda? dokładnie temat był o tej sytuacji a dokładniej - jak ją zaprosić na spotkanie. To ten temat gdzie bawiłeś się w podchody. Jak to wyglądało ta wasza ostatnia rozmowa? poszedłeś do firmy, zagadałeś i zapytałeś tak? czy jak to w końcu było?
Zajrzyj sobie na blog tddaygame, obejrzyj filmik o London day game model i wyciągnij z tego lekcję. Mimo że autor mówi o podrywie na ulicy, to prawie identycznie działa to kiedy chcesz się umówić z dziewczyną którą znasz z widzenia.
http://www.podrywaj.org/blog/co_...
MistrzGry nie do końca tak było, bylem w firmy podpisac papiery, zgarnac pare swoich rzeczy i pozegnac sie z calym personelem. Podbilem do niej przy okazji, podziekowalem za wspoprace i zaproponowalem spotkanie wiec moim zdaniem wyszlo dosc naturalnie. Gdybys potrzebowal jakis dokladniejszych info to daj znac opisze szerzej.
Jeśli chodzi o numer telefonu to faktycznie mi go nie podala a ja nie zapytalem, ale ma mojego fb, mamy wspólnych znajomych a ja i tak muszę w przyszlym tygodniu rozliczyć się z firma, wiec silą rzeczy bede mial z nią kontakt.
Co do tematu wcześniejszego, tak byl podobny chodzilo mi o to ze jak ona nie odbiera telefonow od nieznanych numerow, to czy mogę to zalatwic w inny sposob. Co do usunięcia tego tematu to zrobil to Guest. Faktycznie strasznie tam pierdolilem, wiec po otrzymaniu rady zebym sie ogarną i zrobil to osobiscie (tak jak zrobilem) Guest usuną temat
Jak tys to zrobil zes dostal punkty minusowe? Facet numeru nie masz.Masz za to fb i wspolnych znajomych to nie zadziala..Lepiej tam wroc to tej swojej bylej firmy i poprostu bezposrednio zagadaj do tej kobiety, proponujac dwa terminy spotkania.Nie pytaj czy spotkala by sie z toba, albo czy sie umowicie.Nie pytaj tez normalnie.Ale walnij truizmem ze wydajesz sie taka i tak i chetnie bym sie spotkal z toba na kteglach, rzutkach itp.Czaisz? Poza tym jak zbudujesz dobry raport to sie spotka.
Stare konto stare dzieje
Kiedyś było ze mną słabiej. Kiedyś w ogole to tak ładnej laski bym nie Podbił. Co do nr to go mam tylko nie odniej, dzwonilem nie odbiera 
Dla jasnosci dzwonilem przed tym jak sie z nia probowalem umowic f2f.
... tyle że podchodząc znów do niej w pracy przy kolejnym byciu w firmie to znów ty jesteś na przegranej pozycji. to ty się bardziej starasz i to ty ZNÓW będziesz do niej podchodził, zagadywał tylko po to by sie zapytać czy pójdzie z tobą tu i tu i co usłyszysz? no zgadnij
jak chcesz to idz z nią ciekawie pogadaj jeśli potrafisz, jak nie to wez się do nauki i tyle. neutralnie. a ty już nastawiasz się na efekt i myślisz że fajerwerki odpalisz dopiero na spotkaniu. o taki huj. ja bym radził w ogole nie proponować spotkania nastepnym razem bo to nie przejdzie. nie poruszaj tego tematu i tyle.
Ok Mistrzu pełna zgoda ze moj obecny punkt wyjscia nie wróży mi wielkiego sukcesu, ale wbrew temu co piszesz nie nastawialem się na niego. Jak tutaj nie raz było pisane "nie porażka a lekcja", "nie ta to inna"
Co do pogadania to jednak spróbuje bo na tym nic nie tracę, a jak nie wyjdzie to nie wyjdzie, po co miał bym się tym przejmować???
Chodzilo mi tylko o Wasze rady i podpowiedzi jak mam zmaksyalizowac prawdopodobieństwo ze jednak sie uda. Jak sportowiec pierdoli mecz to jego trener probuje go naprostowac i to nie wazne jak chujowo gral do tej pory, ale jak ten mecz jednak przegra to skupia sie z nim na kolejnym, a ten przegrany leci w niepamięć
Dzięki za Wam za wszystkie wpisy i pomoc!