Witam z góry przepraszam za błędy i nieskładną treść. Wracając do tematu jest taka dziewczna w klasie (3gim) która mi się podoba do teraz wszystko zaczeło się w zeszłym roku dokładnie poznaliśmy się na treningu rok temu świetnie nam się gadało ale nie spotykaliśmy się oprócz w szkole,treningach i zawodach aż do pewnego czasu gdy była przerwa w treningach po prostu nie było okazji gdzie praktycznie nie gadaliśmy z sobą. I wtedy się zaczęło na pierwszym treningu co po chwile na mnie spoglądała więc zakapowałem o co chodzi . Stosowała Push&Pull kokietowała by po jakimś czasie zrobić się obojętna i tak w kółko a ja ku... musiałem to zepsuć i sam nie wiem na co czekałem i nic nie działem jedynie trochę kina zastosowałem (bałem się ).Z tego co zauważyłem ostatnio coraz więcej czasu obojętna jest. Zaprosiłem ją na przejażdżkę rowerowa, zgodziła się ale rozmowa była raczej drętwa z mojego powodu (za bardzo się przejmowałem że coś zepsuje i za bardzo zamulałem) Nie wiem czy jest jeszcze mną zainteresowana i czy warto się starać. Po za tym w przyszłości będziemy się widzieć na treningach i zawodach i boje się zepsuć relacje czasem myślę żeby olać ją zostać tylko kolegą .Wnioski wycięgłem z całej tej sytuacji A jak to wygląda z boku ? Jakie jest wasze zdanie warto działać dalej ? Co o tym sądzicie ?