Siema, mam problem ze swoją dziewczyną . Jesteśmy razem 7 miesięcy i mieszkamy ze sobą ale ja czuję ,że ją tracę tzn. pod wpływem emocji zbyt wiele razy powiedziałem jej ,że mi zależy, mam wrażenie ,że to ja częściej mówiłem jej kocham. Po prostu ona jest zbyt pewna mnie i myśli, że jej nie zostawię… często mi o tym mówi np. Ty mnie i tak nie zostawisz(w żarcie) itd. Od jakiegoś czasu coraz częściej wzbudza we mnie zazdrość(mówi o swoich kolegach, podrywała swojego kumpla i się łasiła do niego przy mnie), zaczyna mnie olewać, bardzo rzadko mówi mi ,że mnie kocha (mówiła mi to nawet codziennie teraz w ciągu 2 tygodni powiedziała mi to 2 razy) stosuje wobec mnie push & pull, i fochy z dupy wzięte. Mieszkamy razem więc nie wiem co mam zrobić zastosował bym chłodnik ale problem jest taki ,że my się codziennie widzimy, sypiamy razem, mieszkamy razem więc chłodzenie nie ma sensu. Mam wrażenie ,że uczucie z jej strony wygasło albo po prostu tak się sfrajerzyłem ,że ona mną manipuluje. Kilka razy rozmawiałem z nią na ten temat ,że czuję że coś nie gra , i za każdym razem słyszę ,że przesadzam i popadam w histerię itd. Ostatnio rozmawialiśmy szczerze i mi wyznała ,że już jej chyba tak nie zależy jak wcześniej po czym wyszedłem wkurwiony z domu i napisała mi smsa ,że” jak pójdę na studia to będzie lepiej jestem tego pewna” i dupa jest tak samo, po prostu czuję ,że przestała się angażować, jest inaczej na początku jak mieszkaliśmy razem to było zajebiście, tuliła się ciągle, całowała, biegała za mną a teraz jest lipa. Nie wiem co mam zrobić gdyż mieszkamy razem gdybyśmy nie mieszkali to bym ją mógł olewać a w takiej sytuacji??
Ale właściwie to o co Tobie chodzi ? Czego Ci brakuje ? Seks jest ?
Powiedz, czy to jest ta sama dziewczyna o ktorej pisales:
".....on spał z moją laską w łóżku a koleżanka obok na drugim łóżku zapewniała mnie ,że do niczego nie doszło ,że tylko się przytulił do niej i spali, miałem z nią wtedy zerwać ale dałem jej szansę"
Bo jeżeli tak, to przeczytaj sobie wszystkie odpowiedzi pod tamtym tematem.
Nie dla jaj chłopaki ci tam pisali co masz robić.
To co masz teraz w związku, to są po prostu konsekwencje twojego zachowania i postępowania.
pogoń ją w pizdu lub sam się wyprowadź - zależy jak tam kwestie tego mieszkania wyglądają, z tego już nic nie będzie, może do Sylwka się doczołgacie, ale głowy bym za to nie dał... jest kiepsko, będzie gorzej...
Chłopie, weź ją pogoń, ty masz być szczęśliwy w związku, a nie każdy dzień ma być dla ciebie udręką, przecież to nie o to tu chodzi. Już nic z tego nie będzie, wie, że nie odejdziesz i traktuje cie jak traktuje, a to co ona piszę ci, to nawet nie bierz tego pod uwagę, bo liczą się czyny, a nie słowa, a czynami wiele ci nie udowadnia, chyba jedynie to, że ma cię w głebokim powazaniu.
Nie pytaj jej czy przestałą Cię kochać, co do Ciebie czuje - teraz to już z dupy pytania.
CZujesz się niekomfortowo - a ona jest metr przed przejściem przez nową furtkę do innego kolesia, który się trafi, oczywiście od razu Ci tego nie powiem. Piszę to bo to z tego co piszesz na 95% prawdopodobne. Po prostu wygasło to coś. Powodów tego może być pierdyliard. Nie ma co się rozwodzić nad tym dlaczego, czemu..
Zachowaj się jak facet, po męsku - tyle Tobie powiem, a co konkretnie to już sam zdecyduj, pamięaj tylko żeby nie "zpizdowacieć" jeszcze bardziej..
"Piszę to bo to z tego co piszesz na 95% prawdopodobne."
To chyba już się dzieje.
Autorze - chłodnik nie oznacza, że masz do dziewczyny być negatywnie nastawionym i ją omijać na siłę.
Znajdź jakieś zajęcie, jak najmniej rozmawiaj z dziewczyną, przychodź późno do domu, przedłużaj kąpiel w łazience żeby dziewczyna zdążyła zasnąć bez Ciebie w łóżku. Zachowuj się jak miły kolega. Nie myśl o tym wszystkim.
Ona to zrobiła Tobie i czy nie zastanawiasz się teraz o co chodzi?
Bo moim zdaniem wina jest po Twojej stronie. Nowy związek, nowa fascynacja. Tylko to zauroczenie dziewczynie widocznie już przeszło i zaspokoiła się tym, o co nie musi walczyć bo ma to na machnięcie ręki i to codziennie. Ty nadal ją adorujesz w "natrętny" sposób. Daj jej o siebie zawalczyć, one też lubią, gdy muszą o coś się postarać.
Straciłeś na atrakcyjności w jej oczach - taka jest prawda. Będzie bardzo trudno, a jeżeli pojawi się ktoś inny, prawdopodobnie to będzie koniec, obojętnie co byś zrobił...
Pomyśl o zerwaniu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Po tych emocjach jakie można wyczuć w tym co piszesz masz straszne parcie na związek z nią. Jeśli rzeczywiście masz jak podałeś 21 lat to przed Tobą całe życie!! Skoro już teraz nie ma tego czegoś, ona nie czuje czegoś więcej to warto przemyśleć sobie czy jest sens to ciągnąć. Na chwilę będzie dobrze a potem znowu możesz przechodzić to samo. Wy tak naprawdę dopiero się poznajecie i teraz mogą wychodzić różnice pomiędzy Wami, kiedy opadają klapki z oczu. Nie zawsze ta druga strona je zaakceptuje, zaczyna się rozmyślanie o tym czy aby na pewno "to jest to" i w końcu uczucie zaczyna przygasać
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Pogadałem z nią o tym, powiedziałem jej o wszystkim co mnie boli. Powiedziała abyśmy dali sobie miesiąc i jak za miesiąc będzie tak samo to zerwiemy. Poczekam kilka dni jak jej nie zacznie bardziej zależeć to odchodzę!
Wylądowałeś jako artefakt w muzeum na półce za szybką z napisem "rozbić w gorszych chwilach".
W tym momencie jeśli będziesz potulnie czekał ten miesiąc i po mies się Ty odezwiesz - owe "zcipowacenie" osiągnie apogeum u Ciebie i ona to wyczuje.
Żeby wyjść z tego w miarę dobrze trzeba było jej powiedzieć że Ty nie będziesz czekał miesiąc aż ona się zastanowi i zerwać w tym momencie, ale nic straconego, możesz teraz jej też to powiedzieć.
a jak ona do Ciebie teraz mówi? "Florek!!! Noga!!!" ?
Stary!!! Ogarnij się!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ehhh... tak fajnie się Rycerz zapowiadałeś kiedyś.. pamiętam, że szedłeś w dobrym kierunku no już merdasz ogonem...
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”