Cześć wszystkim. Pisze po dość długiej przerwie, od ostatniego wpisu poznałem wiele dziewczyn, nie mam już problemu z podejściem, poderwaniem i uwodzeniem. Dzisiaj pisze, bo chcę sie Was poradzić w kwestii pewnej dziewczyny, która wlazła mi nieźle do głowy. A więc dziewczynę kojarzyłem już wcześniej, mieszka niedaleko mnie, kilka lat temu umówiłem się z nią nawet na impreze, ale wgl wtedy do niej nie podszedłem, wstydziłem sie i tak mineło te kilka lat, aż tu w niedziele jechała ze mną samochodem na uczelnie. Było dużo rozmowy, śmiechu i ogólnie droga mineła bardzo szybko. Odwiozłem ją na mieszkanie, życzyłem udanego wieczoru i sam pojechałem na wynajmowane mieszkanie. Wchodzę na fb, a tam wiadomość od niej że szuka tej piosenki co w aucie leciała. I tak zaczeło się pisanie do 1 w nocy, nawet nie wiem jak ten czas zleciał, następnie napisałem że padam na twarz i idę spać. Następnego dnia wieczorem znowu napisała, że ma do mnie prośbę, bo musi przeprowadzić pewne badanie, a nie ma żadnych kolegów a chłopak nie da rady. Zgodziłem się, umówiliśmy sie na wtorek. Poźniej chwile jeszcze popisaliśmu. Następnego dnia odebrałem ją z uczelni, bo kończyła bardzo późno, pojechaliśmy w takie miejsce skąd widać całe miasto, pogadaliśmy, troche podroczyli i zaproponowała żebyśmy pojechali do niej na mieszkanie zrobić to badanie. Po drodze kazała zatrzymać się w sklepie, kupiła 2 butelki wina. Po tym badnaniu w którym było dużo śmiechu zaczeliśmy słuchać piosenek, później film , wino podziałało i zaczeła mnie wypytywać o co chodziło mi w jednej wiadomości. Powiedziałem że nic nie powiem, to będzie moja tajemnica i nie musi wszystkiego wiedzieć. Prosiła, groziła że się obrazi ale dalej trwałem przy swoim, az rzuciła wkońcu pytanie czy jej się podobam, uśmiechnałem się tylko i nic nie odpowiedziałem. Zaczeła pytać że nie daje jej to spokoju i powiedziała że jeśli nie to z jednej strony szkoda a z drugiej ma chłopaka, a jeśli jej się podobam to bardzo się ucieszy ale jest jej chłopak. Powiedziałem tylko że nic nie powiem , ponieważ ma chłopaka i lepiej pewne kwestie przemilczeć, byla 4 nad ranem i powiedziałem że czas na mnie, zacząłem się ubierać a ona staneła naprzeciwko mnie i mówiła żebym jej to powiedział, ja tylko życzyłem kolorowych snów i wyszedłem. Jeszcze dobrze nie zrobiłem kilka kroków i sms od niej że musi to wiedzieć i wkońcu jej napisałem że podoba mi się, że głupio mi tak bo ma chłopaka i że szkoda że tak jest, ale nic nie mogę zrobic. Ona odpisała że jestem w jej guście, jestem inny niż wszyscy faceci, mam to coś, ale ma chłopaka, nie chce żebym uwazal ją za taką co zdradza chłopaka i że głupio jej teraz z tym wszystkim. Poszedłem spać, Rano na zajęcia, znowu pisze kiedy przyjde po samochód, zaczeła się pytać o ulubioną bielizne u dziewczyn i tak dalej. Teraz napisała że o 1 w nocy przyjeżdza chłopak, coraz więcej o nim pisze, ja urwałem odrazu temat że mam zajecia i nie mogę pisać. Panowie, panie macie jakieś rady? Co robić, jak pokierować tę znajomość? Czekać cierpliwie? Ograniczyć pisanie, trochę jej pounikać żeby ułożyła sobie to w głowie? Pomóżcie, bo wpadła mi w gust ta dziewczyna i chciałbym z nią zbudować coś poważnego
h
z jednego prostego powodu nie chciałbym żeby ktoś dymał moją laske za moimi plecami, wolę to uporządkować i jak będzie wolna, dla Ciebie moze to dziwne, ale dla mnie nie, a po drugie trochę nieładnie obrażać innych, nazywać kurwą jak się nawet jej nie zna
kolego chce pokazać że jestem lepszy od chłopaka, chce żeby z nim zakończyła z nim ten związek a dopiero wtedy zabrac się do czegoś
nie...napisałem wyraźnie że nie chce dymać JEGO laski, chce pokazać że jestem lepszy nie przez seks, tylko przez coś zupełnie innego. Wiadome jest też od zawsze że laska nie zerwie z chłopakiem dopóki nie znajdzie lepszego dla siebie, chyba że ostro przegina to wtedy nie potrzebny jest nikt na horyzoncie
w poznawanych dziewczynach brakowało mi tego czegoś, rozmawiałem z nia jakbym znał ją wiele lat, no nie wiem jak to opisać, jest inteligentna, bogaty zasób słow...nie wiem jak jest między nią a chłopakiem, oczywiscie wiem że może być tak że skoro jemu tak robi bardzo możliwe że mi też by tak zrobiła, panowie dlatego was poprosiłem o radę
Czyli Waszym zdaniem lepiej odpuścić tą laske i nie tracić czasu, energii i nerwów?
Tak.
"Co robić, jak pokierować tę znajomość? Czekać cierpliwie? Ograniczyć pisanie, trochę jej pounikać żeby ułożyła sobie to w głowie? Pomóżcie, bo wpadła mi w gust ta dziewczyna i chciałbym z nią zbudować coś poważnego"
Zakończyć.
Nie mam pojęcia, dlaczego przypadła Ci do gustu panna, która mając stałego partnera umawia się za jego plecami z innym, która (jestem prawie pewna) zdradziłaby swojego chłopaka rozkładając przed Tobą nogi (gdybyś tylko spróbował ją "zaliczyć"), i która ma nas....ne w głowie.
I jeszcze jedno.
Z taką nie zbudujesz niczego.
Bo jak zbudować coś, gdy jedna ze stron nie ma problemu z sabotowaniem przedsięwzięcia (zdrad drugiej strony)?
Dobra , dzięki za rady. Pójde dzisiaj na piwo z kumplami, odreaguje i jeśli odezwie się oznajmie że nie warto tego ciągnać
W końcu ktoś kto pytał o radę i zamierza postąpić zgodnie z nią !
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Czasem są kurw* takie myśli, a może ona jest inna, a moze to jest prawdziwe, ale faktycznie ktoś kto stoi z boku, nie jest w to zamieszany moze chłodnym okiem to wszystko ocenić. Trzeba myśleć samemu, ale po to są inni żeby pomóc, poradzić. Wiadomo każdy i tak podejmie sam decyzje, której on sam poniesie później konsekwencje, dzięki i pozdrawiam
Współczuje Snoofie straconego czasu
Przerabiałem to więc wiem jak się czułeś.
Co do autora, to już wszystkie najwazniejsze rady dostałeś. I co lepsze, masz z pierwszej ręki jak to wygląda od kobiety (Elba), my już to znamy na wylot, czas byś Ty się obudził.
Tępić to w zarodku, bo jeszcze się najarasz bo już było widać jak opisywałeś sytuacje, że zalążki są.