Wczesniej pisalem, ze po pewnej akcji wszystko delikatnie piszac sie zjebal... Panna powiedziala mi jesli jej nie ufam to nie wie czy to ma sensu czy warto i boi sie czy sie uda, niby ta akcje sobie jakos wyjasnilismy. Zaproponowalem kilka dni na spokojnego przemyslenie,po 2 tygodniach przerwy dwa dni temu pierwsza sie odezwala i powiedziala, ze kiedys jej bardzo zalezalo ale teraz totalnie nie wie czego chce i co robic. Wyszla z propozycja zeby bylo miedzy nami normalnie i moze cos sie KIEDYS zmieni ( chodzi jej o czeste pisanie rozmowy, wspolne wychodzenie ze znajomymi). Ja zagralem troszeczke twardego i powiedzialem, ze nie chce calkowicie skreslac wszystkiego... ale na ta chwile nie widze tego zebym ja odbieral ja inaczej jak inne moje znajome. Wczoraj byli u mnie znajomi na malym spotkaniu
i ja tez zaprosilem ( oj zajebiscie wygladala postara sie dziewczyna:P ) ale traktowalem tak jak inne dziewczyny, sugerowala zebym odprowadzil ja do domu kawalek. Oczywiscie odmowilem i zrobilem to z lekkim zartem, wyszal lekko zasmucona bez buzi ani pa. Teraz jest pytanie co dalej ja mam robic kolejne kroki, jakos sie starac czy poczekac spokojnie co bedzie dalej i ona wykona kolejny krok. Troche boje sie, ze jak bede taki obojetny dalej to sobie calkowicie dziewczyna odpusci. Jednoczesnie nie chce pokazac, ze mi jakos bardzo zalezy. Dodam, ze w nastepny weekend na bank bedziemy sie widziec u znajomej. Z gory THX
spokojnie, jasiu - byczku, spokojnie... Ona ma wątpliwości, ona nie wie, czego chce, ona każe Tobie czekać przy drzwiach, że może (MOŻE) coś się zmieni...
Ty wykazujesz pelne zrozumienie dla jej watpliwosci, niech sobie, dziewczę, pouklada co i jak chce, ale Ty czekac nie bedziesz, bo jestes facetem, ktory ma wybor... Najgorsza rzecz w tym momencie to pokazać nadmierne parcie na nią... ale calkowita olewka niewskazana...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ona jest swiadoma tego bo mi powiedziala, ze jesli dla mnie to potrwa za dlugo to ja bede dozyl do zakonczenia tego calkowicie.
Wiesz, jeżeli kobieta kocha(ła) i teraz ma wątpliwości, bo facet ma naprawdę chujowy charakter (pije, bije, szlaja się)to zawsze jest jakaś szansa (jak się zmieni trochę na lepsze), że ona przy nim zostanie. Co innego jak jest to chwilowe zauroczenie, w między czasie którego Ty pokazałeś, że "za bardzo" Ci zależy i czar prysł... Ewidentnie, z tego co piszesz nie jest za fajnie... I czynników może być bardzo wiele. To, że ona coś tam powie, zasugeruje, to nic nie musi znaczyć, może to być gierka... Dla mnie osobiście przerwa w związku (jaki by nie był)=żegnaj. Bo jeżeli dwoje ludzie nie umieją rozmawiać ze sobą i nie wiedzą czego chcą, no to wszystko chyba jasne... Jeżeli ona już tego nie czuje, to nic nie poradzisz, a wkładać w tą relację jeszcze więcej energii to spożytkujesz ją lepiej z kimś, gdzieś indziej... To moja opinia... Powodzenia życzę...pozdr
Poszlo o lekki dym o kolege, zle ta cala akcje odebralem a pozniej rozegralem, wyjasnila mi wszystko. Dodam, ze nie bylismy w zadnym oficjalnym zwiazku i to ona czekala wczesniej az ja podejme decyzje, a teraz jak widac lekko sie wycofala. To ja wyszedlem z propozycja przerwy i w czasie tej przerwy 2 tyg. jej wpisy na fejsie i muza ktora wrzucala byly w stylu; mysle, cierpie, marzenia itd. Dwa dni temu odezwala sie pierwsza i bylo tam duzo znakow zapytania czy nie jest za pozno na cokolwiek i czy calkowicie sobie juz odpuscilem, nie wygladalo to na odstawienie trofea bardziej na wybadanie czy jest jeszzce jakas szansa. A ja odnosilem sie do tego z dystansem majac w bani, ze to moze byc jakas gierka... Chce ja w miare mozliwosci jak najbardziej wybadac i zrobic atak zreszta wydaje mi sie, ze ona tez to robi ^^ Dodam, ze ten jej kolega zaprosil ja na urodziny byly one wczoraj nie poszal do niego ale bez wiekszych problemow i namawiania przyszla do mnie... Jeszcze cos za kazdym razem jak wychodze z propozycja lekkiego ograniczenia kontaktow do czasu az bedziemy pewni, ewidentnie jej to nie jest na reke. Ograniczas czy nie...???
A to jest Twój jedyny target teraz? Jak tak, to masz kiepsko, bo za bardzo się na niej skupiasz. Ja w fazie maksymalnego rozbrykania
robiłem tak, że był jeden główny target i np dwa tak zwane w tle, które pozwalały rozłożyć mi niejako naturalnie zainteresowanie tym głównym. Rzadko bywało, żeby się coś posypało przy takim podejściu. Dopóki nie jesteś w związku to masz prawo utrzymywać relacje z wieloma kobietami i nie daj sobie wmówić tzw. tej jedynej
. Wpis powyżej chyba właściwie ocenia sytuację, za bardzo pokazałeś, że Ci zależy i trafiłeś na półkę z trofeami
. W takiej sytuacji możliwy powrót do tematu za pół roku i prowadzenie relacji od zera wg zasad ze strony głównej...
Co by nie było bądź sobą, tylko nie pozwól nigdy sobą pomiatać.
Powodzenia.
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Jeśli masz 25 lat jak w profilu to dziwie się, bo myślałam że to opis jakiegoś max licealnego pożycia
. Między Wami ewidentnie brakuje rozmowy na temat "was". Poza tym niezbyt konkretnie działasz skoro to się tak toczy.
Powiedziała, że jeśli jej nie ufasz..
Ona nie widzi/czuje fundamentów tej relacji. Pewnie bywasz miły,słodki i czuje się bezpiecznie a bywają momenty gdy konkretnie to olewasz, nie wie na czym stoi i jestes oschły. Ona czuje się niepewnie i nie chce wejść w coś co z dużą szansą zakonczy sie jakimś kwasem. Nie zbudowałeś stabilnych podstaw do dalszej intymnej relacji wg mnie.
Zostawiłes teraz całą grę na jej barkach. To ona ma się starać, to ona ma być pewna, ona ma się odezwac.. Wszystko fajnie, ale dla kobiety która do końca jeszcze nie jest zdecydowana, nie czuje się bezpiecznie to nie jest takie łatwe. Moze ona jest wrazliwa, emocjonalna i potrzebuje wiekszej inicjatywy od Ciebie.
Na pewno te smutne opisy, muza wynikała z tego, że za Tobą lekko tęksniła. Brakowało jej Twojego zainteresowania i rozmów ale to jest 1 rzecz a wejscie w głębsza relację to 2 rzecz.
Moim zdaniem ciągnięcie tego chłodnika równie dobrze może przyniesc jej rezygnacja i wycofanie się. Mimo że wewnętrznie bedzie jej zależało na Twojej osobie ona postanowi się wycofać i przyjdzie jakis pajac który konkretnie ją owinie i adios.
Myslę, że tutaj nie ma co się bawic w gierki, urodzinki, opisiki tylko spotkaj się z nią sam na sam i pogadajcie, zobaczcie jakie będą emocje,relacje , co odczuwacie.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
bardzo dobry wpis...