Siema. Załóżmy, że zrobiłem pannie chłodnik 5 dni, po tym czasie ona się odzywa, jest smutna pyta czemu się nie odzywałem itd. Jak się wtedy zachowywać? Powiedzieć np. że nie miałem czasu, mieć jakby wyjebane i nie tłumaczyć się co robiłem? Czy mówić po prostu że robiłem to to i tamto i że nie miałem czasu i dać jej do zrozumienia że serio nie miałem czasu albo powiedzieć jej to w taki sposób żeby słyszała po mnie że miałem jakby ją gdzieś? Co Wy o tym myślicie, co działa najlepiej i sami robicie jak już dziewczyna się odezwie po chłodniku? W sumie jak do tej pory robiłem chłodniki w sumie nie świadomie, ostatnio sobie to uświadomiłem bo nie odzywałem się kilka dni, zdarzało się że ona zaczynała płakać przez telefon i dopytywać czemu się nie odzywałem i że nie chce żeby było tak, że nie odzywam się kilka dni. Mówiłem wtedy po prostu że byłem zajęty robiłem miałem swoje sprawy (mówiłem co robiłem w tym czasie nie wiem czy tu nie popełniłem błędu, przez to że trochę się tłumaczyłem z tego co robiłem:P). Z góry dzięki za rady. Pozdro
Nie musisz się z niczego tłumaczyć. Jak już mówiłeś, gadasz że nie miałeś czasu i byłeś zajęty. Babskie gadanie, że nie poświęcasz jej wystarczająco czasu to zwykła gierka, w ci się nie bawimy
A jak to było? Dlaczego się przez 5 dni nie odzywałeś? Aż taki zajęty byłeś, że nie miałeś czasu na sms na kiblu? Przedstaw całą sytuację a nie 10%.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Mi te chłodnikowe teorie to jakoś sie kojarzą z cwaniakowaniem.
Po co takie coś jak ona chce gadać? Wiadomo że kilka razy dziennie truć to ona zwariuje ale raz dziennie popisać to chyba nic złego?
Mówi się "wybujałym", a zdania rozpoczyna się od wielkiej litery. Z ciekawości, po co ty czytasz to forum skoro dla ciebie nic, co jest tu opisane, nie ma sensu? Chyba masz za mało do roboty.
Nie robiłem jej żadnych chłodników specjalnie. Nieświadomie tak wyszło, że wyglądało to jakbym robił chłodnik, po prostu nie miałem czasu się odezwać, a zawsze gdy się do niej odzywam to wolę konkretnie pogadać te 15-30 minut niż pisać kilka smsów mając mało czasu
. Po prostu chciałem zapytać jak było by Waszym zdaniem najodpowiedniej się zachować żeby nie wyjść np. na pizde tłumaczeniem się czemu się nie odzywałem po po tym jak już zrobiłem ten chłodnik z jakiegoś tam powodu, tak jak pisałem wcześniej zależnie własnie jak ona by zareagowała, była by np. nerwowa lub smutna, tłumaczyć się czy mieć jakby wyjebane? Co bardziej jakby spowoduje lepszy efekt tego że chłodziłem tą relacje żeby ona bardziej zaczęła się angażować?
pieprzycie, towarzyszu, i kręcicie coś! Jak zjebka, to nie miałes czasu, jak cie pochwalą, to celowy chłodnik...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To chłodziłeś specjalnie czy nie miałeś czasu? Jak nie miałeś na prawdę czasu to mówisz "nie miałem czasu", a jeśli to mają być twoje gierki żeby panna się zaangażowała to za mało danych o waszych stosunkach żeby stwierdzić czy chłodnik miał sens.
Ona ogólnie jest taka, że wystarczy że nie odezwę sie 1-2 dni i już smutna jest z tego powodu
A nie mogles sie jej zapytać, czemu to ona sie do ciebie pierwsza nie odezwala, tylko czekala aż ty to zrobisz?