Sytuacja wygląda tak że spotykam się z dziewczyną 4 razy jest miło jakiś tam dotyk jest, nie nie całowaliśmy się jeszcze porządnie. Ona po weekendzie mówi że w środę nie może a w w ten weekend ma jakieś ważne sprawy że da znać ble ble ble ... To mówię udanego weekendu i koniec. Olać całkowicie i czekać na kontakt? Sama wypytuje jakie na dziś mam plany a już mam ale co do niedzieli to niezdecydowana jakieś sprawy, wymówki itp...
Ja zainicjowałem kontakt we wtorek i dziś aż mnie boli że tak często ...
Kontaktuj sie rzadziej z nią...Jak chcesz sie spotkać to podaj jej dwa terminy spotkania.Na jej sie nie gódź.....Jeżeli ci odmówi to cisza z twej strony...Powinno pomóc.☺
Dąż do pocałunku .Jak zaproponujesz te dwa terminy spotkania to nie mów jej gdzie jeśli zapyta.Powiedz że zabierzesz ja w ciekawe miejsce i tyle.Bylebyś coś fajnego wymyślił.
"spotykam się z dziewczyną 4 razy"
"nie całowaliśmy się jeszcze porządnie"
Ile macie lat?
Dobra wiem o co Ci chodzi ale nie każdy na pierwszym spotkaniu idzie z dziewczyną w ślimaka, jak jej to nie pasuje to ... Następna.
Każdy ma jakieś przekonania, z takimi które idą na całość na 2-3 spotkaniu miałem do czynienia i to zdecydowanie nie moja liga(typ).
Mówimy o pocałunku, a nie pójściu do łóżka.
Nawet najgrzeczniejsze z grzecznych, nawet dziewice nie mają oporów przed pocałunkiem na drugim spotkaniu... o ile w ogóle rozważają Cię jako potencjalnego partnera, a nie koleżankę.
Cztery spotkania? Żart.
Darku!

Kiedy po raz pierwszy zakiełkowała w Twej głowie myśl o pójściu do zakonu? I dlaczego franciszkanie?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie kwestionuje tego że masz większą wiedzę i doświadczenie po prostu nigdy mi się taka sytuacja ostatnio nie zdarzyła. Jakaś rada?
Płaszczyć się przed nią nie będę ...
Wszystko źle, wróć do przeczytania podstaw, a tę dziewczynę sobie odpuść totalnie. Jak zatęskni, to napisze. Jak nie napisze, to i tak nic by z tego nie było.
A jeśli chcesz mieć z jakąkolwiek dziewczyną cokolwiek - seks, relację fuck friend, związek, to nie zachowuj się jakby była trędowata, tylko eskaluj. "Najpierw seks, a potem (ewentualnie) związek."
Patrz też: https://www.youtube.com/watch?v=...
Rozmawiałem ostatnio z koleżanką i mi powiedziała, że pocałunek nic nie oznacza.
Na tej stronie też było gdzieś napisane, że dla kobiet pocałunek nie jest niczym wielkim.
Jeżeli będziesz czaił się przez 5 randek z pocałowaniem jej to sam kopiesz sobie grób.
Nic dodać nic ująć
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Więc tu już nic ugrać się nie da ... ? Musztarda po obiedzie . A właśnie nabrałem na nią chęci.
Moim zdaniem się da ale nie ma się co nastawiać.
Musisz jej pokazać, że oczekujesz czegoś więcej niż koleżeńska relacja.
Przypomnij sobie o czym z nią rozmawiałeś, jak rozmawiałeś, jak dotykałeś i teraz sobie wyobraź, że tak samo rozmawiałeś z kumplem.
Jeśli mógłbyś tak samo rozmawiać z kumplem i nie wyszedłbyś na pedała to lepiej odpuść tą dziewczynę, bo co najwyżej zostaniecie "przyjaciółmi".
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Wypytywała się z jakimi dziewczynami się spotykałem czy lubię starsze, a właśnie przed nią się z taką spotykałem, takie różne, podteksty zawsze są, kumplowi nie mówię żeby jechał rowerem przede mną bo lubię podziwiać widoki albo że rozprasza mnie jej macha przede mną udami ... Po prostu traktowalem to trochę na lajcie i chyba za bardzo. Dotyku było sporo no ale nie takiego tradycyjnego macania...
Dobra co będzie to będzie, poczekamy zobaczymy.