Panowie, w moim życiu dużo się dzieje, staram się możliwie korzystać i się rozwijać, robić błędy, czytać Wasze blogi.
Poznałem niedawna babkę, po rozstaniu. Sporo czytałem forum, o hasłach typu plaster itp. I widxe, że u mnie coś podobnego z nia się dzieje teraz. Ona po rozstaniu, wcześniej z tego co wiem podobno mną lekko zauroczona. Widywalismy się z 4 tygodnie i szło wszystko migiem do przodu. Tylko, że jej były non stop wypisuje i ona mieknie. Piszę jej, że nikt go nie chce, nie potrzebuje, z 10 razy że już go nigdy nie zobaczy, czy ona chce spędzić resztę życia bez niego, że nie może spać bez niej, że najlepiej gdyby w ogóle nie istniał. Byli kilka lat, więc na pewno coś tam w niej głęboko siedzi, do tego pierwszy chłopak.
Teraz on wypisuje coraz częściej, w trakcie naszych spotkań właśnie (ona wyłącza neta, to lecą smsy) , zmieniać temat rozmów jest coraz ciężej, ona raz podekscytowana a raz ucieka myślami.
Do tego on wie, że ze mną się ona widuje, sprawdza nasze profile na fb, kiedy każdy się logował (pisze ze pewnie z nim byłaś, bo sprawdzał wejścia). Sprawdzał także poprzedniego jej faceta (jakąś przelotna relacja z tego co mówiła), poznałem te opowieść. Widzę że dziewucha się łamie, ostatnie dwa spotkania dupy nie urywaly.
Powiedzcie jak mądrze z tego czy wyjść, czy ustawić ramę tej relacji, żebym mógł podejsć z tego z klasą. Ja sam mam ochotę napisać, że nie mam ochoty być ani śledzony, ani sprawdzany w ten sposób. Czy może w ogóle nic się nie odzywać, urwać. W zasadzie to ona sama inicjuje kontakt, w Umawianiu spotkań, moja inicjatywa to 60% (jak jej dwa razy odmowilem, to sama potem naciskala na spotkanie). Wypytuje mnie o inne kobiety, szuka bliskości (o ile nie pocieszenia), sama dzwoni, piszę, tutaj ode mnie jest mniej inicjatywy.
Wiele sytuacji jest dla mnie nowością i chciałbym uczyć się też na czyichś bledach, nie tylko na swoich. Lubię te dziewczyne, tylko też nie chce robić za chwilowa odskocznie.
Spotkajcie się z nim i pokaż że jesteście razem szczęśliwi niech sobie biebak nie robi złudzeń.Możecie mu zapropnować zapoznanie z jakąś laską wcisnąć mu kita że on jej się podoba, jak nic z tego mu nie wyjdzie to bedzie popierdółką w oczach twojej i o to chodzi.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Nie wiem czy mam ochotę na takie spotkania, to się robi cholernie męczące. Mi po głowie chodzi ładnie zakończyć (nie agresywnie) znajomość, bo ile można, a jak gościu jest taki natarczywy i jej tam coś rusza, to nie wiem po co. To wysysa mocno energię, jeszcze jak mocniej się zaangazuje, to dopiero będzie
Jak byście postąpili na moim miejscu?
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Poderwij następną i tyle
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Musisz pokazać że jesteś wartościowym facetem, który nie boi się konkurencji . Nie pokazuj że jesteś zazdrosny bynajmniej na tym etapie.
Zmień jej humor, nie myślenie.I nawet nie próbuj jej mówić żeby nie pisała i że Cie to denerwuje, bo pokażesz że się boisz i wtedy może być tylko gorzej. Jesteś twardym facetem, a tamten to jakiś leszcz który zachowuje się typowo jak AFC. To plus dla Ciebie , tylko umiejętnie to wykorzystaj.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Tylko ona się łamie, a że mnie to wysysa dobra energię. Z inną dziewczyna już by dawno poszło jak po maśle
Jak wyszlibyscie z tego z klasą? Nie jestem zazdrosny, ale mam potad takich zachowań i jeszcze bycia sprawdzanym na fb czy z kimś jestem.
Chciałbym to jakoś mało inwazyjnie jej przekazać, niech nawet wraca do niego, ale nie chce być śledzony, tracić fajnego nastroju, do którego długo dochodizlem.
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Risen.Popierwsze nie powinienes reagowac na to że pisze z kimś tam.Jak telefon kradnie jej uwage i smsy również to staraj sie dawac pozytywne emocje by myslala o tobie a nie o byłym................Jednak jeśli tak robisz a to nie pomaga to ona wróci do byłego a ty od początku robisz za plastra na jej zranione serduszko...Chcesz to kończyć? Jeśli tak to poprostu zamilknij.Nie tlumacz jej nic nie rob wielkiego pożegnania, tylko przestan sie spotykać.O tobie zacznie wtedy myśleć.I zrozumie dlaczego tak sie stało.
A i nie myśl za nia i nie przejmuj się że bedzie wkurzona.
Czyli raczej po prostu się nie kontaktować. Może to rozsądne wyjście. Możliwe że robię za plastra, ten gościu nie da żyć ani jej ani mi, ja szczerze mam dosyć, aż mi się w głowie nie mieści, żeby pisać i błagać o spotkania, pod groźba niemal samobójstwa
Za dużo siły kosztuje taka sytuacja, to się robi jakas paranoja.
Tzn. jest tak, że on oststnio na dniach non stop, bez przerwy pisze i pisze, nawet płacze, sprawdza fb nasze daty logowania. Mnie to tak męczy, a chciałbym tylko pokazać, że dla mnie to nienormalne kogoś tak sprawdzać, to mnie teraz boli, jakby ktoś siedział i kontrolował co robię. Ona może zrobić co chce, na początku powiedziałem, że nic od niej nie chce w tym momencie, po prostu fajnie spedzajmy czas
PS. A powiedzcie, była by ok, wiadomośc albo rozmowa tel, w której zasugeruje jej, że nie mam siły ani ochoty na taką sytuacje, a w szczególności bycia śledzonym czy kontrolowanym. Podziękować za fajne chwilę i że jej życie należy do niej i niech zrobi co uważa za słuszne. Bo ja jestem zmęczony dziwnymi zachowaniami i sytuacjami.
To akurat byłoby prawdziwe, płynie że mnie
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Nie rób tak.Pokażesz pannie że to cie ruszało.Stary zamilknij olej i tyle...Uwierz że to przerabiałem..
Ok, mnie to rusza to śledzenie najbardziej, nie mogę pojąć jak można tak postępować, siedzieć na fb i patrzeć czy ktoś jest czy nie. Dobra, to milkne
Siedzę w takim razie cicho, i organizuje dzień, żeby nie korcilo mnie 
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Jak się nie zna takich for internetowych, to można jak widać śledzić kobietę ;P. Też jak zerwała ze mną moja pierwsza kobieta to się frajerowałem. Każdy musi to przejść. Tylko niektórzy wyciągają potem odpowiednie wnioski a inni zostają frajerami do końca życia. Ale to odróżnia faceta od chłopca - że potrafi wyciągać wnioski z swoich błędów.
Daj sobie spokój i znajdź inną panienkę. Tylko żebyś później nie był rozczarowany jak do siebie wrócą, a ona na koniec zmiesza Cie z błotem. Znam taki przypadek kumpla, kiedy to jakaś panienka zaczęła do niego świrować. Spotkania, całowanko itd. narzekanie na swojego chłopaczka, że źle ją traktuję i nie tylko.
Koniec końców wyszło tak, że ona go zaczeła wyzywać i jeszcze ten typ zaczął do niego wydzwaniać.
-Nie okazuj zazdrości
-dąż do seksu
-dostarczaj jej pozytywne emocje skoro tamten smęci i użala się nad sobą ty daj jej uśmiech
-nie staraj się bardziej niż ona
-stanowczo ale bez awantury wyegzekwuj jej ,że ty nie piszesz sms podczas waszych spotkań i powiedz ,że nie przeszkadza ci to ,że z nim piszę ale niech to robi jak się nie widzicie i to samo chodzi o np. o sms z koleżankami (oczywiście wymienić ze 2 sms to nic złego czasami trzeba dogadać sprawę takie czasy ,ale żeby nie było ,że spędzacie czas a ona wisi cały czas na telefonie)
Dzięki wszystkim, tak po dłuższej analizie podjąłem decyzję, że nie kontynuuje tej znajomości. Dzisiaj nie odpisałem na dwa smsy i tak już pozostanie. Ostatni raz widzieliśmy się w poniedziałek i to będzie ostatnie spotkanie. Zero mojego kontaktu, zwyczajnie może być szkoda czasu, skoro na końcu mogę obserwac.
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Widać, że dziewczyna SAMA POZWALA swojemu ex na takie zachowanie i podświadomie tego chce.
Ja bym ją na Twoim miejscu odpuścił bo jej były nie ma jaj żeby to zrobić. Powiedz dziewczynie, że "ta sytuacja jest tak żałosna, że aż śmieszna" i nie masz zamiaru użerać się z tym gościem i denerwować cały czas kiedy jesteś z nią.
Jak dziewczyna zmądrzeje to albo byłego pogoni tak, że ten odpuści albo się w końcu z nim zejdzie.
ps. Ty też jesteś plaster
"you must burn before you can shine"
Problem leży w tym aby ona nie chciała do niego wrócić. Może do niej pisać, dzwonić, śledzić etc ale jak będziesz dla niej dużo atrakcyjniejszy to nic nie ugra. Sama go zleję.
Problem leży w tym, że nie jesteś. Ona się waha, raz z tobą się spotyka, raz do niego piszę.
Zamiast interesować się nim, kogo on śledzi zainwestuj ten czas w siebie, poczytaj o rozwoju osobistym, idź na siłkę.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Zlooty, masz sporo racji. Na początku (2,3,4 spotkanie - ona zachwycona, w zasadzie sama przystawiała głowę do pocałunków, prowokując je) wszystko rewelacyjnie, potem zaczęło jakby się chrzanić (to za duże słowo może, ale robiło się w krat), czasem super, czasem bardzo byle jak podczas spotkania, jak opisywałem wyżej.
Zerwałem znajomość, nie odzywam się i w zasadzie chyba to właściwy krok. Po co tracić czas na coś, z czego jest spora szansa, że na końcu się dostanie sierpowego
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Zlooty, masz sporo racji. Na początku (2,3,4 spotkanie - ona zachwycona, w zasadzie sama przystawiała głowę do pocałunków, prowokując je) wszystko rewelacyjnie, potem zaczęło jakby się chrzanić (to za duże słowo może, ale robiło się w krat), czasem super, czasem bardzo byle jak podczas spotkania, jak opisywałem wyżej.
Zerwałem znajomość, nie odzywam się i w zasadzie chyba to właściwy krok. Po co tracić czas na coś, z czego jest spora szansa, że na końcu się dostanie sierpowego
Wróć i pokaż to na co Cię stać.
Kamcio2332, mimo że się nie odzywałem do niej, trafiłeś w 10. Bo już jestem wszystkiemu winny, aż mnie krew zalała - dostaje ciekawy wiadomości
Wróć i pokaż to na co Cię stać.