Witam
Spotykam się z dziewczyną od jakiś trzech miesięcy. Ja 24, ona 25 lat. Wizja związku robi się coraz bliższa. Wszystko idzie tak jak powinno, tzn. ja jak najmniej mówię i jak najwięcej działam, ona ostatnimi czasy coraz częściej zaczyna temat sformalizowania całej sytuacji. Problem w tym, że ona cały czas utrzymuję kontakt (tel., fb, pizza) ze swoimi dwoma byłymi chłopakami. Kiedy opowiada mi, że gdzieś z którymś była albo dzwonił do niej, ja odpowiadam "Póki nasza relacja jest na tym etapie to nie obchodzi mnie co i z kim robisz". Ja nie wypytuję, sama się przyznaję do tego kontaktu. Zazdrosny nie jestem i ona sama powiedziała, że to dziwne. Rywali też w nich nie widzę bo to typowe pieski, narzucają się, proszą, dzwonią po pijaku po nocach, itp. Wydaje mi się, że dla niej to normalne utrzymywać takie relację z byłymi. Mi powtarza, że nie rozumie jak mogę nie mieć żadnego kontaktu ze swoją ex, z którą byłem dwa lata.
Za bardzo nie wiem jak tą całą sytuację rozegrać bo pomimo tego, że ani nie czuję zazdrości, ani nie widzę w nich rywali to trochę irytujące, że ten kontakt jest na takim poziomie, co prawda w formie koleżeńskiej, ale jednak jest. Sugestie, opinie, własne doświadczenia mile widziane.
ja po raz kolejny napiszę co o tym myślę. Utrzymywanie kontaktu z EKS zawsze ma drugie dno i któraś ze stron zawsze chce czegoś więcej. Były nigdy nie jest w 100% obojetny. Nawet jak pieskuje. Jedna z moich lasek zostawiła mnie po 2 miesiacach dla pieskujacego byłego. Jeśli było się z kimś blisko, było się w kimś zakochanym to zawsze taka osoba bedzie już w Twojej głowie KIMŚ. Bedziesz mial z nią slabszy moment w zwiazku to zobaczysz jaki to negatywny wplyw bedzie mialo. Nawet jak teraz ona tylko napawa się ich adoracją i dowartościowuje sie nimi to moze sie to bardzo szybko zmienić, zwłaszcza jak u was bedzie kiepsko.
Moja rada, nie okazuj zazdrosci bo ona jest słaba. Musisz wyczuć moment szczytowy, największego zauroczenia jej Twoją osobą, jak będzie chciała oficjalnie być już parą, jak będziesz widział że zrobi dla Ciebie wszystko. Wtedy mówisz jej że Ci to nie odpowiada bo źle to działa na waszą znajomość, że utrzymyanie znajomości z EKS hamuje emocje i pozytywną energię. Mówisz jej że dopóki ona będzie z nimi miała kontakt chcesz aby wasza relacja została tak jak jest czyli kolega-koleżanka. Przekornie nazywaj ja kolezanką - to jest bardzo wazne. Nigdy nie zaczynaj tej rozmowy pierwszy czekaj aż ona to zrobi, nie mów jej co do niej czujesz. Ona sama zrozumie wtedy że dopóki nie zostawi ich to wasza relacja nie pójdzie do przodu, a że w tym momencie bedziesz dla niej ważniejszy to spuści ich w kiblu.
nie wiem, groom... co z tego, ze przytaknie na wszystkie propozycje w stanie największego zauroczenia, skoro w okresie "gorszym" powróci do dawnych nawyków.
Moim zdaniem ich relacja bedzie wypadkową jej zaangażowania w byłych i jego wyjebania na to... Im bardziej ona bedzie przeginać, a on okazywac zazdrość tym bardziej bedzie to dla obydwu stron frustrujące
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jeśli chodzi o jej zaangażowanie w byłych to wygląda to tak, że ona nie wychodzi z inicjatywą spotkania czy nawet rozmowy. Odpowiada na ich propozycję bo uważa, że niegrzecznie byłoby je olać. Całkiem możliwe, że chłopaki odpuszczą kiedy z naszej relacji zrobi się związek.
"Bo dobry chłopak ma być jak papier
przyjmować wszystko na klatę"
odpuszczą czy nie to nie o to chodzi, tu chodzi o to żeby ona sama nie chciała utrzymywać z żadnym z nich kontaktu bo może to spowodować że straci CIEBIE. To ONA ma chcieć i dążyć do związku z Tobą, a jedynym warunkiem żeby to było możliwe ma być zerwanie kontaktów z byłymi. Jeśli tego nie zrobi to zostajecie na takiej stopie jakiej jesteście - "koledzy". Nie możesz być zazdrosny, pełen luz, Tobie jest dobrze tak jak jest, a jeśli ONA chce więcej no to wie co musi zrobić. Prawie żadna kobieta która chce związku nie zaakceptuje takie stanu rzeczy i będzie go próbowała zmienić.
Ja każdą moja dziewczynę nazywałem koleżanką, mówiłem że pasuje mi taki "układ", jak one się wkurzyały to mowiłem coś typu "chcesz negocjować warunki umowy?" a one się wkurwiały jeszcze mocniej jak słyszały słowa "układ", "umowa" "koleżanka" przez co parły jeszcze bardziej żeby mnie usidlić i zmienić status na fejsiku na w związku
oczywiście ja je tylko nazywałem w ten sposób bo traktowałem je już praktycznie jak swoje dziewczyny. Zrób podobnie ze swoją - ONA chce związku, Tobie jest dobrze tak jak jest, ONA naciska, Ty mówisz pożegnaj byłych.
"Za bardzo nie wiem jak tą całą sytuację rozegrać bo pomimo tego, że ani nie czuję zazdrości, ani nie widzę w nich rywali to trochę irytujące, że ten kontakt jest na takim poziomie, co prawda w formie koleżeńskiej, ale jednak jest."
Masz niby wyjebane na to ale jednak Cie to drażni najwyraźniej i skoro ja to widzę ona pewnie też...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"