Dobra, więc tak - znam pewną laskę od 4 miesięcy, hb8, ja mam 21, ona 19 lat.
Już od jakiegoś 1,5 miesiąca jest między nami zajebiście - spotykamy się 3-5 razy w tygodniu, codziennie do mnie dzwoni, rano, wieczorem, ciągle pisze. Na spotkaniach ciągle KC, itp itd, no fajnie.
Laska jest atrakcyjna, pewna siebie, inteligentna, po 2 dłuższych związkach. Sama nie wie czego chce, trochę niedojrzała emocjonalnie, nie za bardzo chce wejść w związek, raczej woli się bawić. Do tego przez miesiąc naszej znajomości (kiedyś) spotykała się z jakimś gościem z innego miasta, i wiem że między nimi coś było.
-------
Dobra, problem numer jeden - seks. Nie było go. Ona nie chce - mówi że seks tylko w związku. Zawsze kiedy ręka ląduje w jej majtkach to dostaje STOP, i laska się ogarnia i mnie powstrzymuje. Już jestem strasznie sfrustrowany przez to, to w końcu 4 miesiące.
Problem numer dwa - zachowuje się strasznie "needy". Ma do mnie pretensje jak czasem nie odpisuje jej ze 2 godzinki, albo jak nie bardzo chce się spotkać, itp.
Nie rozumiem tego. Emocjonalnie zachowujemy się prawie zawsze jak w związku. Ale brak seksu. Frustracja. Nie mogę posunąć tego do przodu.
Powiecie, że mnie wykorzystuje, albo że jestem kołem ratunkowym...Ale czy wtedy inwestowałaby tyle swojego czasu w tą relacje?
Co robić, i co o tym myśleć? No i - jak ewentualnie ochłodzić tą relacje? I czy warto ją ochładzać?...
Dzięki!
Chłodnik.
To dostaje pełno fochów - "czemu mnie olewasz, nie zależy ci, bla bla bla!"
na fochy to tylko chodnik! ona pisze ci ze a olewasz, ty nie wchodz w to, napisz, ze jestes zajety i odezwiesz sie jak bedziesz mial czas.
dziewica?
sprobuj w inny (niz zwykle) sposob zainicowac seks. Zamiast reka w majtki, to moze ja sprowokuj, zeby wsadzila reke w twoje majtki, albo zbuduj jakas mega goraca atmosfere (muzyka, slowa, oddech, dotyk, wyobraznia, zapach, swiatlo....) i wtedy sprobu, ale tez nie tak jak zawsze, zanim wsadzisz reke w majtki, sprobuj ja podniecic w inny sposob, dotykajac innych stref erogennych, a potem zamiast reki, moze mineta?
Joshua B.
Tylko patrzeć jak przez swoje zachowanie "potrzebującego petenta" i dążenie do seksu zacznie Ci sypać tekstami że Tobie zależy tylko na seksie, że jej nie szanujesz i inne dyrdymały.
Plus twojej sytuacji jest taki że widzisz to że zachowujesz się w karygodny sposób - needy. Najpierw ogarnij siebie a później działaj. Apropo działania: na twoim miejscu bym zastosował opcje: rozpal - zostaw - rozpal. Tak aby ona chciała głębszych kontaktów.
Do tego jakbyś potrafił podprogowo jakąś fantazje seksualną przemycić w niezauważalny sposób - też byłoby fajnie. Poczytaj na forum o NLS'ie.
Ale przede wszystkim ogarnij siebie, bo nawet jak z tą panną Ci nie wyjdzie to odpowiednie zmiany w osobowości i doświadczenie zaowocują w przyszłości.
---------------------------------------------------------------
Think different
Jestem needy, ale zawsze utrzymuje bycie needy na poziomie mniejszym od niej
No dobrze fajnie, ale dalej jesteś needy.
Popatrz na to z szerszej perspektywy. To że jesteś lepszy na tle kogoś nie znaczy że w na tle szerszej publiki będziesz okej. Prawdopodobieństwo że będziesz z tą panną do końca swych dni jest małe według mnie dlatego mimo wszystko trzeba się rozwijać i eliminować słabości od razu po wykryciu - nawet po to aby w przyszłości sobie czasu oszczędzić.
Poza tym: zawsze można lepiej, prawda? 
---------------------------------------------------------------
Think different
To tylko foch.
Powiedz jej czego od niej oczekujesz,daj jej do zrozumienia ze jesli nie dostaniesz czego oczekujesz bedziesz musiał poszukac takiej ktora ci to da(seks bez zobowiazan).To wszystko jest proste wystarczy rozmawiac,jestes mezczyna powinieneś byc bezposredni w jakims stopniu
Takie próby zwykle kończyły się tekstami w stylu "jak tobie zależy tylko na jednym to skończmy to".
No, ale czym ten Wasz układ jest?
Bo zasadniczo wygląda jak związek.
Spotykacie się systematycznie, kontakt częsty etc...
Jak dla mnie to związek.
Chyba, że macie umowę pt. możemy spotykać się z innymi osobami.
Choć to też związek, otwarty.
Taki jak Wasz - też związek, póki co platoniczny, ale jednak.
Bez sensu.
Chyba bym się wymiksowała na Twoim miejscu.
Wlasnie, zapomnialem wspomniec ze oboje zgodzilismy sie na wylacznosc, i to juz jakis miesiac temu. Haha, ja juz przez to wszystko nie wiem gdzie jestem
No to Ci powiem, że nie bardzo kumam o co Wam chodzi.
Chyba pójdę powiedzieć partnerowi, że od dzisiaj zero pchania (łap w majtki również) bo nie jesteśmy w związku, mimo, że razem mieszkamy i wymagamy od siebie wyłączności.
Zdziwi się chłopina, ale pewnie jakoś to zniesie.
Żart.
Nie wiem co Ci poradzić. Może ten - jak mu tam - chłodnik litewski?
albo hop siup zmiana du... (sorki).
albo jakoś stanowczo: za warkocz (jeśli ma) i do podłogi (może lubi ostro?)
spytaj, czy Greya czytała, jeśli tak i się jej podobał - polecam opcję III - w ciemno.
tzn. jestescie w zwiazku ale ona nie chce seksu, wiec mowi ci, ze to nie jest zwiazek a ty naiwny w to wierzysz.
Pewnie jest dziewica i sie boi nieznanego, woli pozostac w swojej strefie komfortu. zrob jak pisalem wyzej a jak nie wyjdzie to zajmij sie innymi dziewczynami.
Joshua B.
Witam,
szanowny kolego, problem w tym polega, że niestety ale TY nie wiesz czego ona chce, a Ona nie wie czego wogóle chce.. Tutaj jakieś spotkania, jakieś całuski, rozmowy a seksu nie ma.. Jestem z tego rocznika że za paczke cukierków dziewczyny nie oddawały się, więc nie wiem ILE TAKICH JAK TY z nią pisze/rozmawia...
Widzisz, poszukaj sobie innej "partnerki" bo tutaj z tej niewiedzy to sie zesrasz, będziesz się bardziej natarczywy robił, bądz z czasem.. odpuścisz...
4 miesiące bez seksu, a ja 7 dni nie moge wytrzymać...
pozdrawiam LB
Nie znam się na niczym, prócz życia..