Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jaki popelnilem blad?

11 posts / 0 new
Ostatni
TeddyBear
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Podkarpacie

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 2
Jaki popelnilem blad?

Witam.
W szkole jest dziewczyna, ktora mi sie bardzo podoba. Przez jakis czas mijajac sie patrzylem jej w oczy, ona rowiez. Dzisiaj z racji tego, ze wakacje sie zblizaja poczułem ze to moze być ostatnia szansa. Zawsze jest z kolezankami, ale musiałem się przełamać. Po prostu podszedłem do niej i mówie:
Ja: Mogę Cię porwać?
//Jej koleżanki śmiechy itp. wiadomo//
Ona: A po co?
Ja: Chce Ci coś powiedzieć.
Ona: a nie możesz tu?
Ja: nie, chce na osobności.

Poszliśmy kawałek dalej, byliśmy sami. Jej koleżanki widziały nas przez szybę. Co do samych koleżanek to mam na nie wyjebke bo były UG i nie warte mnie. Zaczynam directem:

Ja: Po prostu spodobałaś mi się i chcę Cię poznać.
Ona: zdziwiona, zarumieniona, nie wiedziała co powiedzieć.
Ja: Jak masz na imie?
Ona: X
Ja: Jestem TeddyBear. Nie mam za wiele czasu bo zaraz mam trening, więc podaj mi swój numer.
Ona: numer? no nie no numer to raczej niee
(dosyć skrępowana)
Ja: Twoja strata.
chwila przerwy
Ja: no ale na pewno? (co ja zrobiłem..)
Ona: //To samo co wcześniej//
i po prostu się pożegnaliśmy.

Od początku się uśmiechała, pewnie zaskoczona po prostu i sam się jej banan robił Tongue Imo. czułem, że jeżeli nie będę miał jakiegoś przebłysku to mi się nie uda.
Nie jestem brzydki, wręcz niektóre kobiety uważają mnie za przystojnego, myslę, że to nie kwestia wyglądu.
Wydaje mi się, że mogłem na wejściu rozegrać to troche inaczej, więcej usmiechu itp. Ciekawy jestem co wy o tym myślicie, pozdrawiam.

KamileQ
Portret użytkownika KamileQ
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2012-04-17
Punkty pomocy: 268

Za szybko numer chciałeś wyciągnąć.

ronniee
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2012-05-29
Punkty pomocy: 0

Nie jestem żadnym znawcą tutaj a wręcz przeciwnie no ale w mojej opinii strasznie zrypałeś sprawę numeru. Zbyt wcześnie i jeszcze ten tekst poprzedzający samo zapytanie...

Artist
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-10-07
Punkty pomocy: 243

powiedziałes jej czesc a ona Ci tak od razu miała podac numer? Nie popełniłes zadnego błedu tylko po prostu na NC za wczesnie było. Podejdz do niej porozmawiaj tylko nie pros o numer bo wyjdziesz na jakiegos kolekcjonera ktoremu tylko na numerze zalezy Wink Brawo za przełamanie, miej wyjebane w kolezanki po prostu podejdz i sie spytaj co słychac czy cos takiego. Przedstaw sie kolezankom bo one tez maja znaczenie.

Powiedz zyciu TAK !!!

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

no co...?? direct po prostu nie wypalił i tyle, koniec. wada directu Wink

Cenna rada : Nie naciskaj !

NewOne
Portret użytkownika NewOne
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 488

Dokładnie, trzeba było jeszcze jej powiedziec jaka sympatyczna, otwarta i wygadana osoba sie wydaje, a Twoje prrzeczucie sie nie myli:-) Ze dobrze byloby sie spotkac i poznac sie blizej. Zadać pytanie czy zawsze sie usmiecha tak do nowo poznanych facetów. Trzeba sobie jakos radzić.

Gratulacje za odwage, ucz sie na bledach i wyciagaj wnioski. Smile To co zrobiles to zadna porazka, ani blad Smile Zapamieta Cie na dlugo bo jednak rzadko ktokolwiek podchodzi z directem. Zwykle to cała szopka, podchody, pisanie smsów, wrecz proszenie sie ( wiesz o co chodzi), wiec powiedziales co chciales i nie to nie, idziesz dalej.

Pozdrawiam

CZYTANIE I BIEGANIE

Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...

"oddany facet, nie zakochany głupiec"

TeddyBear
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Podkarpacie

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 2

Szkoda, że tak spontanicznie mi takie rozmowy nie przychodzą do głowy, może to był stres. Dzięki za rade Smile

NewOne
Portret użytkownika NewOne
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 488

Ostatnia sytuacja z NG.
Stoje na schodach w klubie i pije sok, lustruje parkiet i zauwazam ze laska sie na mnie patrzy. Usmiechnalem sie ona odwzajemniła. Pokazalem na szklanke ze dopije i ze zaraz do niej podejde. Popatrzylem sobie jeszcze chwile na ludzi dopilem i podszedlem do niej.
Typowy standard, jak ma na imie, jak sie bawi, czy zawsze w takim szampańskim nastroju., chwilka rozmowy i taniec i to nie byle jak sie tanczylo. Niestety kolezanka ja zgarnela, widziala jak mi rece chodza i jak jej dobrze bo wielkich oporów nie bylo. Pomimo staran moich kumpli zeby tamta zagadac. Myslalem ze za szybko przeszedlem do rzeczy, ale z pozniejszych wniosków okazalo sie, że tamta poprostu cockblokowala i była zazdrosna. Poprostu bywa i idziesz dalej.

CZYTANIE I BIEGANIE

Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...

"oddany facet, nie zakochany głupiec"

emel
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-25
Punkty pomocy: 374

moim zdaniem bezsensownie przyrównałeś brak chęci podania przez nią numeru do braku zainteresowania i zjebki z jej strony

Johny Walker
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-05-29
Punkty pomocy: 43

Mogłeś trochę pogadać wymienić chociaż ze 2-3 zdania z nią a dopiero potem numer. Bo moim zdaniem za numer trochę za wcześnie,ogólnie była pewnie zaskoczona i zszokowana że ktoś do niej podszedł i zagadał i jeszcze nie otrząsnęła się z zdezorientowania a Ty już numer. Mogłeś rozluźnić trochę atmosferę jeszcze pogadać ze 2-3 minuty i potem numer Wink

swieesiul
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2011-08-31
Punkty pomocy: 64

Nie było źle. Tak jak ktoś wcześniej napisał, uśmiechnij się w szkole, pogadaj z nią o jakiś pierdołach, ale nie bierz nr, skoro się cieszyła, speszyła, wyglądała na zadowoloną to nic straconego. Ale nr weź jak już ją w miarę poznasz;p