Witam.
W szkole jest dziewczyna, ktora mi sie bardzo podoba. Przez jakis czas mijajac sie patrzylem jej w oczy, ona rowiez. Dzisiaj z racji tego, ze wakacje sie zblizaja poczułem ze to moze być ostatnia szansa. Zawsze jest z kolezankami, ale musiałem się przełamać. Po prostu podszedłem do niej i mówie:
Ja: Mogę Cię porwać?
//Jej koleżanki śmiechy itp. wiadomo//
Ona: A po co?
Ja: Chce Ci coś powiedzieć.
Ona: a nie możesz tu?
Ja: nie, chce na osobności.
Poszliśmy kawałek dalej, byliśmy sami. Jej koleżanki widziały nas przez szybę. Co do samych koleżanek to mam na nie wyjebke bo były UG i nie warte mnie. Zaczynam directem:
Ja: Po prostu spodobałaś mi się i chcę Cię poznać.
Ona: zdziwiona, zarumieniona, nie wiedziała co powiedzieć.
Ja: Jak masz na imie?
Ona: X
Ja: Jestem TeddyBear. Nie mam za wiele czasu bo zaraz mam trening, więc podaj mi swój numer.
Ona: numer? no nie no numer to raczej niee
(dosyć skrępowana)
Ja: Twoja strata.
chwila przerwy
Ja: no ale na pewno? (co ja zrobiłem..)
Ona: //To samo co wcześniej//
i po prostu się pożegnaliśmy.
Od początku się uśmiechała, pewnie zaskoczona po prostu i sam się jej banan robił
Imo. czułem, że jeżeli nie będę miał jakiegoś przebłysku to mi się nie uda.
Nie jestem brzydki, wręcz niektóre kobiety uważają mnie za przystojnego, myslę, że to nie kwestia wyglądu.
Wydaje mi się, że mogłem na wejściu rozegrać to troche inaczej, więcej usmiechu itp. Ciekawy jestem co wy o tym myślicie, pozdrawiam.
Za szybko numer chciałeś wyciągnąć.
Nie jestem żadnym znawcą tutaj a wręcz przeciwnie no ale w mojej opinii strasznie zrypałeś sprawę numeru. Zbyt wcześnie i jeszcze ten tekst poprzedzający samo zapytanie...
powiedziałes jej czesc a ona Ci tak od razu miała podac numer? Nie popełniłes zadnego błedu tylko po prostu na NC za wczesnie było. Podejdz do niej porozmawiaj tylko nie pros o numer bo wyjdziesz na jakiegos kolekcjonera ktoremu tylko na numerze zalezy
Brawo za przełamanie, miej wyjebane w kolezanki po prostu podejdz i sie spytaj co słychac czy cos takiego. Przedstaw sie kolezankom bo one tez maja znaczenie.
Powiedz zyciu TAK !!!
no co...?? direct po prostu nie wypalił i tyle, koniec. wada directu
Cenna rada : Nie naciskaj !
Dokładnie, trzeba było jeszcze jej powiedziec jaka sympatyczna, otwarta i wygadana osoba sie wydaje, a Twoje prrzeczucie sie nie myli:-) Ze dobrze byloby sie spotkac i poznac sie blizej. Zadać pytanie czy zawsze sie usmiecha tak do nowo poznanych facetów. Trzeba sobie jakos radzić.
Gratulacje za odwage, ucz sie na bledach i wyciagaj wnioski.
To co zrobiles to zadna porazka, ani blad
Zapamieta Cie na dlugo bo jednak rzadko ktokolwiek podchodzi z directem. Zwykle to cała szopka, podchody, pisanie smsów, wrecz proszenie sie ( wiesz o co chodzi), wiec powiedziales co chciales i nie to nie, idziesz dalej.
Pozdrawiam
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Szkoda, że tak spontanicznie mi takie rozmowy nie przychodzą do głowy, może to był stres. Dzięki za rade
Ostatnia sytuacja z NG.
Stoje na schodach w klubie i pije sok, lustruje parkiet i zauwazam ze laska sie na mnie patrzy. Usmiechnalem sie ona odwzajemniła. Pokazalem na szklanke ze dopije i ze zaraz do niej podejde. Popatrzylem sobie jeszcze chwile na ludzi dopilem i podszedlem do niej.
Typowy standard, jak ma na imie, jak sie bawi, czy zawsze w takim szampańskim nastroju., chwilka rozmowy i taniec i to nie byle jak sie tanczylo. Niestety kolezanka ja zgarnela, widziala jak mi rece chodza i jak jej dobrze bo wielkich oporów nie bylo. Pomimo staran moich kumpli zeby tamta zagadac. Myslalem ze za szybko przeszedlem do rzeczy, ale z pozniejszych wniosków okazalo sie, że tamta poprostu cockblokowala i była zazdrosna. Poprostu bywa i idziesz dalej.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
moim zdaniem bezsensownie przyrównałeś brak chęci podania przez nią numeru do braku zainteresowania i zjebki z jej strony
Mogłeś trochę pogadać wymienić chociaż ze 2-3 zdania z nią a dopiero potem numer. Bo moim zdaniem za numer trochę za wcześnie,ogólnie była pewnie zaskoczona i zszokowana że ktoś do niej podszedł i zagadał i jeszcze nie otrząsnęła się z zdezorientowania a Ty już numer. Mogłeś rozluźnić trochę atmosferę jeszcze pogadać ze 2-3 minuty i potem numer
Nie było źle. Tak jak ktoś wcześniej napisał, uśmiechnij się w szkole, pogadaj z nią o jakiś pierdołach, ale nie bierz nr, skoro się cieszyła, speszyła, wyglądała na zadowoloną to nic straconego. Ale nr weź jak już ją w miarę poznasz;p