Cześć,
Potrzebuje waszej pomocy bo utknąłem i szczerze nie wiem jaki mam zrobić następny krok, ale najpierw wam opisze sytuacje.
Miesieczna relacja w której wszystko sie układało od samego początku, ona 26 lat ja 27. Zaczeło sie bardzo dobrze, pierwsze spotkanie bez pocałunku, na drugim ją pocałowałem i złapała mnie ona za ręke. Widziałem jaka jest kochana, rzeczy które od niej słyszałem to nie słyszałem ich o naprawde X czasu bo trafiałem na same zimne suki, a ja oddawałem jej tyle samo, choć szczerze mowiąc możliwe ze więcej. Generalnie spotkania dużo dotyku, duzo napiecia seksualnego, ale seksu jeszcze nie bylo choć próby podejmowałem, a szczerze wiem ze na kolejnym badz nastepnym spotkaniu już bym to nastapiło.
Po rzuceniu wam swiatła na relacje przejde do sedna, a mianowicie widzieliśmy sie w niedziele w domu, spotkanie na 5+, teksty typu "gdzie ja sie podziewałem przez cale jej zycie" " a za rok....", "Jestes mój, nie oddam Cie". No wszystko fajnie i tak fajnie sie zakonczyło spotkanie. Nastepny dzień wygladał w ten sposób ze dostałem od niej wiadomość "Miłego dnia :*" odpisałem tym samym i po około 5h napisałem do niej jak tam mija dzień i dodałem... tutaj zjebałem bo powiedziałem jakaś kurwa "przesłotką" wiadomosć bleh. Odpisała zeby miło, miło, ale bez przesady ze nie chce zeby nam sie ta relacja spieprzyła i zebym tak nie robił, odparłem ze dobrze ze mówi takie rzeczy bo rozmowa jest najwazniejsza. Temat sie zakonczył, ale wyskakuje mi z wiadomościa typu zróbmy sobie małą przerwe? i chodziło jej o przerwe w pisaniu na 1-2 dni. Nie zgodziłem się na to ze względu że ten pomysł był kompletnie dla mnie od czapy, nie wiem co miał wnosić, a tak czy siak piszemy po 2-3 wiadomosci dziennie, potwierdziła ze faktycznie i ze dobrze niech tak bedzie, potem kilka pikantych wiadomosci i powiedziałem ze sie odezwe. Zadzwoniłem do niej wieczorem chcac sie umówić na kolejne spotkanie, a rozmowa była tragiczna.. zero checi prowadzenia z jej strony rozmowy, na pytanie czy ma w czwartek czas odpowiedziała, że nie może, tutaj czekałem na zaproponowanie przez nia innego terminu, ale sie nie doczekąłem więć sie pytam kiedy bedzie miała w takim razie wolna chwile? odpowiedziała ze nie wie, wiec ok. Mówie jej ze jakas taka dziwna sie wydaje, a ona na to zebym sobie zmienil jak mi sie nie podoba. Po tym jeszcze wydukałem 3 słowa i zakonczyłem rozmowe. Wieczorem sms od niej na dobranoc "Dobranoc" odpisałęm tym samym i tyle.
Teraz pytanie do was co dalej? Wiem ze ewidentnie ona czuje sie zbyt pewnie rzucajac takie słowa. Nie pisać do niej? Pisać zebysmy sie spotkali i porozmawiali? nie wiem zalezy mi na tej relacji i generalnie na spotkaniach jest zajebiscie, tylko ten czas miedzy spotkaniami jest jakis spierdolony za przeproszeniem.
Po pierwsze kolego nie słuchaj takich gadek typu gdzie się podziewales , jesteś już jej itd. To są tylko słodkie teksty którymi ma na celu namieszać ci w główce i jak widać udaje jej się to. Nie daj się zlapac w tą pułapkę bo już emocje biorą nad tobą górę. Zaczynasz tracić jaja. Widzisz jest z tobą szczera sama powiedziała ci abyś przestał z tymi slodkosciami bo spieprzysz. Dała Ci do zrozumienia że miekniesz i wpadasz na jej testach. Zapamiętaj zwracaj uwagę na czyny i nie patrz na to co dziewczyna mówi i uwierz mi ze jedno z drugim nie ma nic wspólnego. To że mówi Ci takie rzeczy nic nie znaczy. A ty przez to miekniesz i stajesz się słodkim misiem. One zawsze na początku są takie slodziutkie, takie grzeczne i miłe. Ty lapiac się na to stajesz się także zbyt grzeczny i miły bo przecież ona jest inna. A uwierz mi ze nie jest. I masz z nią postępować jak z każdą inną. Masz mieć jaja I działać jak facet, konkretnie. Nie zwracając uwagi na takie gadanie.
Kolejna kwestia. Skoro chciała przerwy trzeba było wyrazić swoje zdanie na ten temat i ta przerwę jej dać. Zająć się w tym czasie swoimi sprawami,ochłonąć. Albo nic nie mówić tylko krótkie ok. Pokazać jaja a wtedy napewno by przyleciała. Tymczasem pokazales się jako needy. Punkt dla niej. Zaproponowałeś spotkanie na które się nie zgodziła i zacząłeś dooutywac kiedy znajdzie vczas znów punkt dla niej. Znów jesteś na pozycj proszacego. Gadka się nie kleila? Trzeba było ją zakończyć. Pokazać jaja i nie prosić się o uwagę, spotkanie. Niech ona myśli czemu ty jesteś inny. Masz swoje życie i ona nie jest jego głównym celem. Nie rusza cię to że odmawia spotkania i nie prosisz się jak inni. Ale zjebales to. Napisała ci dobranoc. Skoro nie chciała się spotkać, gadka Ci się nie podobała trzeba było jej nie odpisywać. Niech się zastanawia. Trzeba było mieć poprostu wyjebane tylko tak naprawdę. Panna ci to sama powiedziała. Dała znak jaki masz być czyt. Nie chce słodkiego misia który będzie za mną biegał, godzil się na wszystko, prosił. Chcę faceta konkretnego. Polegles na prostych testach. Za bardzo się wkręciłeś, za bardzo chcesz i boisz się stracić z nią kontakt. Zmiekles i ona o tym wie. I nie chodzi o to że masz być chujem ale sam widzisz jak to wygląda. To ty gonisz króliczka. Miałeś okazję do seksu i trzeba było to wykorzystać. A nie zachowywać się jak ciepłe kluchy, Trzesac portkami bo pani jebla że chce przerwę.
Tak ona czuje się pewnie bo podałeś się jej na tacy. To teraz masz tego efekty. Jak ten slodziaczek pokaże ci gdzie twoje miejsce. Byłeś needy i jej to pokazałeś.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Całkowicie sie z toba zgadzam w tym wypadku, a odnosnie seksu no uwierz ze jakbym mogl to bym to domknął, ale jesli nakreca mnie i dochodzi do jakis rzeczy, a potem dostaje odmowe w kwestii pojscia dalej no to po kilku próbach przestaje i szanuje jej decyzje bo wiem ze zapewne nie chce wyjsc na łatwą.
Poległem i doskonale o tym wiem, a masz całkowita racje ze mysle/myslalem ze ona jest inna i ze no moze warto faktycznie jak ona sie stara to oddac jej to samo.
Generalnie po wczorajszym przyszlo do mnie pewne otrzezwienie w stosunku do tego co robie i w pewien sposob sie juz ogarnałem, ale dobrze myśle ze po prostu na ten moment czekać na jej ruch i nie pisać dopóki ona nie napisze? a jesli by napisała to nawet nie poruszac kwesti spotkania?
własnie czekałem na komentarz Rozrywkowego, jak zwykle celnie to ujął. Wiem jak to jest jak sie dziewczyna podoba wizualnie to sie szybko wkrecamy i idealizujemy zaraz sobie już ślub w myślach planujemy. To taka sztuczka umysłu, że to ta jedyna. Przeczytaj sobie podstawy jeszcze raz i jeszcze raz. Z mojej strony dodam, że kontakt smsowy messngerowy codziennie nie ma sensu. Ty masz go ograniczyć do minimum i dzwonić i umawiac sie na spotkania i tam budowac emocje, a nie jakieś słodkie smski na dobranoc. Aby zdobyć kobietę musisz być gotowy ją stracić...
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Wiem, ale no starałem sie bo poczatki byly straszne jesli chodzi o kontakt przez msg to wygladało tak to że połowa dnia to było pisanie z nią, a ostatnio własnie starałem sie ograniczac ten kontakt do miniumum czyli wtedy jak napisała to pogadałem 20 min i konczyłem rozmowe. Sam jej na tym ostatnim spotkaniu powiedziałęm, ze lepiej jest tak jak ostatnio piszemy mniej, bo to na lepsze nam wyjdzie. Na spotkaniach tez chce powiedziec dla swojej obrony ze nie szukam kontaktu w sensie nie kleje sie do niej, tylko czekam az to sama zrobi wiec tutaj hura mam chyba jednego plusa
.
Ale doradzcie mi panowie co dalej? Tak jak mowilem nie odzywac sie kompletnie dopoki sama sie nie odezwie? Oraz kwestia załozenia tego zeby sie nie odezwała, to tez nie probować zadzwonic i umowic sie na spotkanie jakgdyby nic?
Generalnie dziękuje za wasze odpowiedzi bo przyjąłem je w 100%.
No widzisz co do kontaktu sms itd. Sami sobie to robicie, mam namysli uczycie od początku te laski że jesteście zawsze dostępni. Kiedy nie napisze wy odrazu odpisujecie. W ten sposób jesteś na jej zawołanie. Pisząc całymi dniami przejadasz się dziewczynie. Ona wie wszystko co robisz i traci zainteresowanie, chęć na spotkanie z tobą. Bo po co ma się spotykać jak ma z tobą ciągły kontakt i wszystko wie. Ty ciągle z nią pisząc jesteś na jej zawołanie. A mógłbyś to wykorzystać na swoją korzyść a nawet powinienes.ograniczyc to poprostu od początku jej tego nie uczyć. Ze może sięgnąć po ciebie zawsze kiedy chce, jej się nudzi to ty jesteś. Trzeba było czasami nie odpisywac, ucinać takie pogawędki. Niech myśli i się zastanawia. Niech wie że masz ciekawsze rzeczy do roboty niż stukanie w ekran. I nie jesteś na każde zawołanie. Od tego się to właśnie zaczyna. I ona pozwala sobie na więcej a ty pokazujesz jej ze może to robić. Sam przy tym się uzalezniasz od ciągłego kontaktu i jak pani nagle chce go ograniczyć to panikujesz. Jak pani nie odpisuje to już się trzesiesz. A ona w ten sposob pokazuje że zatanczysz jak ci zagra. Sam się w to wpierdoliles a wystarczyło od początku mądrze to rozgrywać pamiętając o podstawach.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
W samo sedno Rozrywkowy kropka w kropke tak było, byłem uzalezniony od kontaktu z nią, a go takze potrzebowałem, kwestia nawet tego ze jak rano wstawałem to tylko czekalem az sie odezwie, albo czekalem na moment kiedy ja bede mogl sie odezwac, aby sie tylko dobrze poczuc.
Rozrywkowy powiedz mi tylko co dalej? Da sie to w jakis sposob uratować? bo nie jest tragicznie jesli napiasala ta wiadomosc na dobranoc
Needy to za mało powiedziane
Powiedz że dostałeś nowy telefon i chciałeś poklikac
.
Czy da się uratować? Być może tak. Zależy jak teraz wyglądają sprawy między wami. Ja natomiast sądzę że już po zawodach. Po pierwsze znów idealizujesz I chcesz wszystkiemu przypisać pozytyw. Napisała sms na dobranoc i w tym doszukujesz się oznak zainteresowania a powinieneś patrzeć na czyny. Targaja tobą emocje i jesteś strasznie zakręcony a tak postępując nie ugrasz nic. Ona pisząc tego sms nie musi pokazywać że jej na Tobie zależy. Ona może poprostu chcieć utrzymać przy sobie słodkiego misia. Kogoś kto zapewni od czasu do czasu rozrywki. I tak zapewne jest skoro przestałes być dla niej atrakcyjny. A ty dalej podniecasz się rzeczami które nic nie znaczą. Nie zwracając uwagi na najważniejsze. Czyli co ona ci daje. Zaslepiony jesteś i wszystko idealizujesz. Powiem Ci ze i tak trafiłeś na mega wporzadku pannę albo jej na Tobie faktycznie zależało. Skoro sama ci powiedziała wprost abyś nie był taki słodki bo spieprzysz ta relacje. No i widzisz ona musiała ci powiedzieć coś o czym powinieneś wiedzieć od dawna. Więc zachowała się naprawdę wporzadku. A pomimo tego ty szedles dalej w złym kierunku. To i straciła cierpliwość. Bo nie zrozumiałeś przekazu. Ona potrzebuje faceta z jajami a nie chłopca którego musi nauczyć być facetem. Narazie to ogarnij siebie wróć do tych podstaw bo musisz sobie wiele w głowie poukładać. Jak będziesz tak postępował to zawsze będziesz miał taki efekt.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Widzisz, to jest właśnie problem: "uzalezniony od kontaktu z nią". Takie uzależnienia leczy się jak każde inne.. ograniczając w 100% dostęp do "używki" w tym przypadku: kontaktu.
Jak dla mnie sytuacja jest logiczna. Spójrz z jej perspektywy. Gdybyś ty nie miał ochoty na kontakt z nią i byś zobaczył po 2 dniach wiadomość od niej "co tam". Co byś pomyślał? "Ta znowu.." "Nudzi się jej". Czy Ciebie by to nie zniechęcało do dalszej rozmowy? Rozumiesz co mam na myśli?
Porównam Ci to na najprostszym przykładzie: im rzadziej wyprwoadzasz psa na spacer tym częściej on z niego "korzysta" na maxa, bo intuicyjnie wie, że będzie musiał znowu czekać na okazje.
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Swietne porównanie i rozumiem do czego dazysz. To ona ma miec ochote zeby sie ze mna spotkac, a nie odwrotnie, bo narzucajac sie nic nie zdziałam, a tylko pogorsze sytuacje. Teraz generalnie piszac, przypominajac sie nawet po kilku dniach to juz pogrzebie się całkowicie.
A milczenie z mojej strony BYC MOZE, nie napalam się ze coś będzie tylko przyjmuje do siebie ze to koniec, zdziała to że zacznie o mnie mysleć i zapali sie jej jakaś lampka w koncu latał za mną, a tu coś sie zmieniło i nie daje znaku zycia, w szczegołosci ze coś jej dałem na urodziny i wiem że to jeszcze dodatkowo o mnie jej przypomina.
Wiec zero kontaktu z mojej strony i jesli jej zalezy to sie odezwie.
Dzięki za odpowiedzi panowie.
.
Czytaj co piszą Ci chłopacy, bo sam siebie zapędzisz w kozi ruch i jednym rogiem będziesz walił jedną ścianę a drugim o drugą..
Żeby Ci pomóc rozłoże Twoją wypowiedź na czynniki pierwsze:
"Wiem ze needy, bo... no nie wiem złapałem haczyk i powiedziałem sobie, ze tyle samo oddam." - to tak jakbyś powiedział policajnowi przy wypadku: wiem, że to ja zawiniłem więc oddaje wam mój samochód. what the fuck? napraw swoje auto a nikomu go nie oddawaj(twoja osobowosc)
"Najsmieszniejsze jest to ze moj poprzedni post tutaj byl o tym, że kompletnie sie czuje wypłukany z uczuć i serio myslałem ze nic mnie nie ruszy, a tutaj taki psikus i odrazu poległem." - zawsze tak jest, człowiek myśli, że jest suchy jak jezioro na pustyni a w rzeczywistości jest tykającą bombą. Wystarczy wiedziec gdzie uderzyć, chcesz sprawić komuś ból? Walisz na wątrobę. Laska uderzyła Cię idealnie, tam gdzie boli.
"Wiem ze sytuacja nie jest jeszcze stracona, bo spotkania wygladaja naprawde dobrze, a kwestia kontaktów blizszych tez jest na moja korzysc." - tłumaczenie na zasadzie "nadzieja umiera ostatnia", szkoda tylko, że nadzieja to wredna suka i jak ma się odczepić to Cię męczy za plecami
, więc nie.. nie ufaj jej
"Tylko pojawiaja sie w mojej glowie pytania typu" - analiza sytuacji, nie masz wyjebane, nie działasz tak jak powinienieś tylko szukasz schematu według, którego mógłbyś działać
"Czekac na jej ruch? nie wazne ile by to trwało to sie nie odzywać
Czy odezwać sie do niej po kilku dniach z propozycja spotkania... chociaz tutaj powinienem sie jebnac za sama mysl o tym bo jej juz proponowałem." - szukanie schematu działania z bezsilności i bezradnośći, zwrot nieważne ile by to trwało mnie rozbraja. Będziesz czekał 3 miesiące na wiadomość od niej? Czy stwierdzisz po 2 dniach "a i tak nie napisze pewnie, robie swoje zatem"?
"Zalezy mi na tej relacji i wiem ze kolejne kroki będa decydujące." - mi też zależało na samochodzie, który kupiłem 5 lat temu, później tak samo zależało mi, żeby go sprzedać
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Rozbawiło mnie to faktyczie i patrzać na to z boku to zachowywałem sie dosłownie jak lamus a miałem przez pewien czas wszystko w garsci, ale opuscilem garde i tak jak mowisz cios wszedł i to odrazu K.O.
Masz racje nie ma co czekać, tylko zajac sie sobą i wrócic do swoich zajec bo je oczywiscie olałem w ostatnim czasie. A jak nie wyjdzie to trudno i wyciagnac z tego wnioski.
Otworzyliście mi umysł bo człowiek pod wpływem emocji zapomina o tak prostych rzeczach i o takich podstawach. Ja zawsze potrafiłem komuś doradzić w kwesti relacji, a sam popełniam takie idiotyczne błędy i zaslepiam się takimi rzeczami
Widzisz czym są emocje i pamiętaj aby podchodzić z chłodna głową. Nie rozczulac się jak pipka pomimo tego iż jest pięknie. Emocje na bok i nie pozwalaj im sobą kierować. Emocje zawsze to zły doradca. Nie tylko w kwestiach związku. Bo one zaslepiaja twój umysł. Nie myślisz logicznie i działasz pod wpływem impulsu, gdzie często po fakcie dochodzi do ciebie żeś odjebal lipe. Nie po myślałeś przed działaniem a po nim, jak już było za późno.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Widzisz Ty chciałbyś teraz naprawić coś co psułeś od początku. ATRAKCYJNOŚĆ. A to tak nie działa. I nie da się nagle zmienić postępowania oczekując że ona to łyknie i będzie pico bello. Pokazałeś jej ze jesteś needy I tego tak łatwo nie odkrecisz. Nie odkrecisz tego dopóki sam w sobie tego nie zmienisz. Dopóki nie weźmiesz do siebie tego co napisane jest na tej stronie, a dokładnie w lekcjach. I odbierz to jako coś pozytywnego. Zobacz masz teraz dowód na własnej dupie do czego doprowadza bycie zaprzeczeniem tego czego uczy ta strona. To pozwoli Ci teraz w końcu coś zrozumieć. Zajmij się podstawami odnosząc wszystko do swojego przykładu. I zobaczysz jaki obraz ci się wykreuje w glowie. Dopiero teraz dostrzeżesz że wszystko o czym tu mowa jest prawda. Ze wszystko się zgadza. Dostrzeżesz swoje błędy. I to pozwoli Ci wkoncu zacząć postępować jak na faceta przystało. To nie jest twoja porażka lecz lekcja. Lekcja która była ci potrzebna. To zaowocuje w przyszłości, pod warunkiem że przyjmiesz to do siebie a nie skulisz się w kącie rozpaczajac nad swym losem. Zacznij zwracać uwagę na czyny. Bo skończysz jak zabawka w rękach twojej pani. Sam się w te ręce wpierdolisz. Ona będzie już tylko tkwić z tobą. Nie mając narazie innej alternatywy. A ty ovhlapy zainteresowania będziesz wyolbrzymiał i zadowalał się nimi. I będziesz żył w czymś co miało być związkiem a go wcale nie przypomina. Zastanów się nad sobą.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Ja pierdole, kolejny co zamiast poczytać forum i podstawy, pisze ze swoim "beznadziejnym przypadkiem".
Każdy robi z was to samo. Jest kurwa bardziej słitaśny jak małolatki zabujane na maksa.
Wszyscy co robicie błędy pokazujecie, że to wy nie macie fiutów tylko wasze wybranki. W tym problem.
Ja rozumiem, że brakowało ci uczuć i bliskości ale, ja pierdole, weź się ogarnij.
Inna sprawa to taka, że chyba nie masz co robić jak zasypujesz dziewczynę smsami, jeszcze takimi, że ona sama rzyga tęczą.
Kobita napisała ci w cudzosłowiu, że przeginasz pałke, wychodzisz na needy i cipke a ty dalej swoje.
Poczytaj forum, podstawy, przemyśl, stosuj i będzie ci lepiej w życiu.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
BYŁA W NIEDZIELE U CIEBIE I TY JA ZOSTAWILES CO ZA IMCEBYL podaj do niej numer to się nią zajme mimo ze mlodszy jestem
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.
z tego co wiem ,nie obrażamy innych, nie umiesz dyskutowac i dawać rad to sie nie włączaj do rozmowy.
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
A takie komentarze to nejlepiej ignorować. W szczegolnosci ze gosciu nie potrafi czytac ze zrozumieniem, a w tym wieku to juz powinien.
Sytuacja jest juz ogarnięta. Napisala sama do mnie i wyszla z inicjatywa spotkania wiec cierpliwosc poplaca, ale nie podpalam sie i wezme sobie do serca wasze rady zeby tego nie popsuć. Dzieki jeszcze raz za odpowiedzi
Było ograniczenie wiekowe na forum, było lepiej
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"