Witam. Na DG poznałem sliczna dziewczyne, wysportowana, ładna figura, 17 lat. Umowiłem sie z nia na spotkanie ktore zkonczyło sie buziakiem w policzek (tylko). Z tego co gadalismy miała tylko jednego chłopaka, wchodze z nia na tematy seksu, daje jej sie wygadac, jestem tajemniczy i zawsze rozmowe koncze z niedosytem i masa dobrego humoru. Problem jest taki ze wszystkie techniki ktore działaja na wiekszosc dziewczyn na nia nie działa. Mowiła mi ze sie dobrze ze mna czuje ale mimo to sama nie napisze pierwsza(dla jasnosci tego ze nie napisze mi nue powiedziała). Wiem ze smsy wg was to zło ale z nia nie ma mozliwosci innego kontaktu. Mieszka około 20 km od mojego domu ale chodzimy do szkoły do tego samego miasta. Umowiłem sie z nia ze pojdzie ze mna na wesele na co sie zgodziła bez zastanawiania. Pytanie - jak mam działac z takimi "osobnikami" i jak zamienic sie rolami zeby to ona sie o mnie starała? Linki do blogow z jakimis sztuczkami mile widziane.
Dla hejterow to nie wciagnałem sie emocjonalnie - mowie jak jest.
Dokładnie... Snoofie opisał Ci już wszystko czarno na białym.
Przeczytaj 3 razy jego wypowiedź i działaj dalej, a nie zadawaj pytań po jednym spotkaniu z dziewczyną...
Im bardziej dziewczynie zależy, tym bardziej sie stara, proste
they hate us cause they ain't us
Daj sobie spokój ze "sztuczkami". Właśnie dlatego nie działają, bo nie są uniwersalne i spójne z Tobą. To co jednej się podoba (super hiper rozwalająca sztuczka) innej po prostu może przejść uszami bez trzepotu rzęs. Jeszcze inna szybciutko wychwyci, że coś grasz i będziesz spalony.
Tak jak było pisane na górze. Na początku to Ty musisz włożyć więcej w tą relację. Ty jesteś inwestorem. To tak jak byś otwierał biznes. Na początku dajesz duży wkład środków jakimi dysponujesz. Potem jak odpowiednio będziesz zarządzał biznesem, według wcześniej zaplanowanego biznes planu, możesz się spodziewać "zwrotu nakładów" czyli gdy już Ona się zaangażuje, zacznie się rewanżować, w jakim stopniu - wszystko zależy od tego w jak zainwestujesz i będziesz zarządzał kapitałem.
To tak jak byś na początku założył firmę, wyrobił pieczątkę siadł w biurze i płakał że nie masz klientów, zamiast nakręcać interes. Czyli tutaj samo otwarcie, jedna czy dwie rozmowy nie wystarczą bo to praktycznie dopiero zalążek jakiejkolwiek relacji...
Ciśnij temat do przodu. Planuj spotkania, ale tak jakby wyglądał na przypadkowe. Jedziesz w jej okolice bo niby masz coś do załatwienia i przy okazji spotykasz się z nią. I fru! kolejne spotkanie i czas by mieć oczy i obserwować jak rozkręcić interes.