Siema! Panowie, proste pytanie trudna odpowiedź! Jak znów uwieść kobietę, z którą jestem dwa lata w związku, jak znów sprawić, żeby czuła dreszcze na plecach na myśl o moim dotyku, żeby chciała się całować godzinami i żeby mnie szanowała tak bardzo jak kiedyś? Pozornie znam odpowiedzi na te pytania, możecie powiedzieć lewa strona, ale kiedy związek jest już na pewnym etapie rozwoju to nie jest tak łatwo wprowadzić do niego zmiany. Może bardziej doświadczeni mają jakieś złote porady? 
Pozdrawiam
Estore
To, co sprawia, że ta cała "magia" znika to fakt, że oboje jesteście już nią nasyceni. Jedyne co możesz zrobić, to przerwać tą magię na jakiś czas, tak żebyście oboje mogli poczuć jej brak, a potem na nowo to rozwijać
Jeśli jesteście ze sobą dwa lata to rozumiem, że jesteście dobrze ze sobą zgrani. Polecam pomysł na randkowanie od nowa. Ja ze swoją tak zrobiliśmy. Pierwsza randka na neutralnym gruncie. Wyobraziłem sobie że to nowa dziewczyna którą chcę poderwać. Żadnego całowania, ewentualnie jakiś trick typu: "zobacz ptaszek" i szybki buziak w policzek. Starajcie się tak jak na początku. Żadnego pisania sms, wszystko tak jak by było na początku. Mówię ci, to jest zajebista sprawa. Czujesz znowu takie emocje jak na początku
Generalnie właśnie o to chodzi, żebyście oboje robili sobie jakieś ciekawe wydarzenia, żebyście się nie nudzili, nie wpadli w rutynę i nigdy sobą do końca nie nacieszyli. Oczywiście nikt nie mówi, że jest to takie łatwe, bo nie jest, szczególnie jeśli jest się mocno zapracowanym. Trzeba mieć dużo świeżej energii. Ja bez pasji i ciągłego rozwoju nie dałbym rady
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Jeśli przestałeś być tajemniczy,przestałeś ja zaskakiwać,przestałeś wywoływać u niej emocje podniecenia to przestałeś być interesujący...jeśli znowu zaczniesz to robić to myślę ze powinno być lepiej...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"