Mam tendencję do mechanicznego działania i nie wiem, czy to wynika z lekkomyślności czy po prostu muszę się tego oduczyć. Chodzi głównie o to, że sparzyłem się na byciu "needy" i teraz nieumiejętnie wprowadzam w relacje różne stany emocjonalne. Mam na myśli głównie te podstępne np. wzbudzanie zazdrości. Tylko po to, żeby nie było nudno. Potem dochodzę do wniosku, że ni cholery nie miałem podstaw żeby tak robić. Po co chłodzić, gdy jest przyjemnie ciepło ?
Chciałbym się dowiedzieć jak odnaleźć taki balans, żeby pozostawiać w dziewczynie niedosyt i niepewność, ale robić to naturalnie i pociągająco, a nie "dla zasady". Być może macie jakieś swoje sposoby lub wskazówki, więc proszę, podzielcie się nimi. Pzdr, Cook.
trening czyni mistrza. Wiele razy pisałem durne tematy, wiele razy myślałem n+1 czy warto dodać post żeby nie dostać zimnego prysznica od zagorzałych użytkowników. balansu się nie wyuczysz, sam wypracuj w sobie takową umiejętność, przede wszystkim musisz znaleźć moment, w którym Ty się komfortowo czujesz, ale też nie obrażasz przy tym kobiety i nie jesteś nachalny jak pies, któremu chce się ruchać.
powodzenia
avenger
Nie będę się rozpisywał... bo w tym blogu(nie moim) masz wszystko należycie i obszernie opisane...
http://www.podrywaj.org/emocje_%...
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Fakt, blogi Andrew'a zawsze należały do tych przemyślanych , z górnej półki.
Autorowi mogę napisać tylko jedno - postaw na naturalność i nie rób niczego wbrew sobie.
Po to "masz mieć jaja", "by robić i mówić to na co masz ochotę", więc jeżeli masz ochotę powiedzieć pannie ,że Ci się podoba - zrób to, a jak twierdzisz, że jest to jednak nie na miejscu, to nie rób - pierwsza myśl, instynkt, dzięki temu nie będziesz po nocach rozkminiał: "Kurcze mogłem jednak podejść do tej rudej." i mieć wyrzuty sumienia.
Pamiętaj, że najbardziej żałujemy tego, czego nie spróbowaliśmy, bo lepiej spróbować i żałować, niż żałować tego ,że się nie spróbowało.
Piątka!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".