Cześć , mam konkretny problem z konkretną dziewczyną w sumie mam w głowie mniej więcej jakiś plan działania ale postanowiłem się poradzić być może ktoś da mi jakąś cenną wskazówkę.
Dziewczynę znam z uczelni i widuje się kilka razy w tygodniu kiedyś (przed ostatnimi wakacjami chciałem coś działać ale stres mnie zjadał i ogólnie więcej myślałem niż działałem i wyszła z tego lipa a jako ,że zorientowałem się ,że wpadam w syndrom jedynej to odciąłem kontakt zupełnie ostatni miesiąc na uczelni nawet nie patrzałem na nią jedynie czasem przywitałem się jak już wpadłem na nią lub odpowiedziałem jej jak pytała o coś - potem w wakacje też zero kontaktu i przyznam ,że przeszło mi myślenie o niej jako o "jedynej" dodatkowo w wakacje wziąłem się za siebie pod względem uwodzenia towarzyskości pewności siebie i tak dalej widzę dużą poprawę
teraz wróciłem na uczelnie widzę ją znowu i czuje jak działa na mnie jej osoba , plus jest taki ,że obecnie nie stresuje się tak mocno jej obecnością jak kiedyś i podchodzę bardziej na luzie do sprawy.
Moje relacje z tą dziewczyną są na poziomie koleżanki/znajomej i nie jest to taka sytuacja w stylu LBJF bo nigdy nie zbudowałem z tą dziewczyną za dużo komfortu ani nie pokazałem jakiegoś wielkiego zainteresowania mały kontakt mieliśmy tym bardziej po tym "chłodniku" -chciałbym zmienić relacje z tą koleżanką na coś więcej albo przynajmniej spróbować żeby nie pluć sobie w brodę.
Także wydaje mi się ,że atrakcje powinienem budować od zera i stopniowo przesuwać to jakoś w przód w coraz odważniejszy flirt dotyk i tak dalej. bo nie chce wyskakiwać nagle do niej z jakimiś propozycjami skoro wcześniej traktowałem ją jak powietrze .
Kłopot jest taki ,że na uczelni ona zawsze się trzyma ze swoimi kumplami tak już od początku studiów i tworzą taką grupę. Ci goście to moi kumple i wszyscy są w stałych długich związkach a z tą dziewczyną mają dobre relacje i ona większość czasu trzyma się z nimi , siedzi w ławce i tak dalej dlatego ciężko zagadać do niej jakoś sam na sam.
I tutaj moje pytania - doradzano mi żebym wkręcił się bardziej w tą ich grupę i wtedy miałbym więcej okazji do działania ? w sumie z tymi kolesiami mam coraz lepszy kontakt (wystarczyła 1 wspólna impreza)
I co do samej dziewczyny - Jak zacząć od zera ? odrazu starać się flirtować być seksualnym (nie wiem jak to odbierze bo nigdy nie byłem w stosunku do niej taki) czy lepiej zacząć po prostu zagadywać coraz częściej i mając już z nią większy lepszy kontakt wtedy budować "chemie" - czy się jej podobam nie potrafię stwierdzić
bardzo się rozpisałem wiem ale chciałem przedstawić to dokładniej.
pozdrawiam i z góry dziękuje za jakiekolwiek wskazówki 
I tutaj moje pytania - doradzano mi żebym wkręcił się bardziej w tą ich grupę i wtedy miałbym więcej okazji do działania ? w sumie z tymi kolesiami mam coraz lepszy kontakt (wystarczyła 1 wspólna impreza)
LEPSZEGO WYJSCIA NIE MA !!!!
I co do samej dziewczyny - Jak zacząć od zera ? odrazu starać się flirtować być seksualnym (nie wiem jak to odbierze bo nigdy nie byłem w stosunku do niej taki) czy lepiej zacząć po prostu zagadywać coraz częściej i mając już z nią większy lepszy kontakt wtedy budować "chemie" - czy się jej podobam nie potrafię stwierdzić
UDERZAJ OD RAZU, FLIRTUJ OD RAZU, ALE NIE NAKURWIAJ OD RAZU O SEKSIE BO WYJDZIESZ NA NAPALENCA. DOTYK DOBRA ZABAWA WZROK WSPÓLNE ROZMOWY TANIEC PIWO UMÓWIENIE SIĘ NA SPOTKANIE SAM NA SAM ITD ITD ITD ZALEZNE WSZYSTKO OD SYTUACJI W JAKIEJ SIE DO NIEJ PO RAZ PIERWSZY ZBLIZYSZ, A WG PLANU BEDZIE TO NA IMPREZIE, TAKZE BAW SIE TAM DOBRZE, USIADZ KOŁO NIEJ TANCZ Z NIĄ ITD A PO UDANEJ ZABAWIE NA NASTEPNY DZIEN PODEJDZ POGADAJ WYLUZUJ SIE I ZAPROPONUJ WYJSCIE WE DWOJE NA SPACER. DZIAŁAJ NA SPONTANIE
Cenna rada : Nie naciskaj !
No panowie wielkie dzięki - ogólnie to teraz po tym chłodniku zamiast jej unikać/olewać zacząłem szukać jej towarzystwa i bardzo często naturalnie wychodzi ,że pogadamy (Oczywiście w grupie znajomych bo ciężko zaaranżować sam na sam) - w jej grupę jestem wkręcony dobrze chociaż nie raz czuje się przygaszony jak widzę jak dobre oni mają z nią relacje no ale trudno trzeba działać -
dickinson - z tym uderzaniem odrazu masz na myśli podbijanie wprost czyli np podbijanie na uczelni gdzie pokaże chcąc nie chcąc ze jestem zainteresowany czy bardziej sytuacyjne rzeczy (jak trzymam się z tą jej grupą to wynika to często i samo z siebie ,że mamy okazje pogadać) - zaczne tak jak piszesz od delikatnego flirtu tzn - spojrzenie w oczy uśmiech co jeszcze ? żeby nie przegiąć na początek ?
panoramix - widzę ,że patrzy mi czasami w oczy , uśmiecha się
Z ciekawości - jak duże jest Twoje doświadczenie z kobietami obecnie? Bo mówisz, że nie próżnowałeś w wakacje, a do tej laski się zabierasz jak do jeża.
Swoją drogą najłatwiej chyba nawiązywać kontakty na imprezach. Może masz możliwość wkręcić się na jakieś wyjście z tymi wspólnymi kolegami i z nią.
BTW, to jakaś polibuda, że ona tak z samymi facetami się kumpluje
?
Muchozol - no naprawdę nie próżnowałem i poszedłem w mojej opinii znacznie do góry ale inna sytuacja kiedy poznaje dziewczynę a inna kiedy już się znamy jak z tą z tematu.
Zresztą wcześniej też nie było tak zle a można powiedzieć ,że tej konkretnej panny bałem się i byłem zestresowany teraz jak z nią gadam to już jest pełen luz
Masz racje z tym ,że zabieram się do niej jak do jeża ale to tak wygląda ponieważ
- wcześniej zachowywałem się do niej całkowicie aseksualnie jak zacząłem coś działać i dostałem kilka IoI zaczęła na mnie zwracać uwagę to zacząłem się stresować przy niej i odpuściłem
i kontakt zminimalizowany został to koniecznego minimum a wyglądało to tak jakbym ją olał wolałem tak zrobić bo stresując się i tak wszystko by poszło do dupy
- inaczej sprawa by się miała jakby to była zupełnie obca mi dziewczyna ale z powodu jednej grupy chce działać stopniowo (też bym wolał szybciej) ale jak zaryzykuje i dostane zlewę to wyjdzie niezręczna sytuacja z racji ,że i tak się bd widywać poza tym to może być szok jak nagle kolega który nie wykazywał raczej zainteresowania zrobi coś mocniejszego
Mam możliwość wkręcić się na imprezę z nią i kumplami bo raczej dostane od nich zaproszenie jak sie coś kroi większego więc w tej kwestii spoko z tym ,że na imprezie ona też jest oblegana no ale nie ma lekko bo na tacy mi się nie poda
Heh no akurat nie , rozkład jest 50/50 jeżeli chodzi o ilość kobiet i facetów ona od początku jakoś z nimi się trzymała i już tak zostało to nie znaczy ,że jest odcięta od koleżanek itd no ale z nimi najwięcej czasu spędza