Zacznę od tego że mamy oboje po 20 lat, a dziewczyna jest 10/10, praktycznie każdy facet ślini się na jej widok.
Znam już bardzo długo, w sumie to będzie już trzecie moje podejście do niej. Za pierwszym razem byłem straszną pi**ą, nie mogłem się zdobyć nawet na pocałunek. W końcu do niego doszło, ale przed kolejnymi się opierała, a potem znalazła sobie chłopaka. Po jakimś roku rzuciła chłopaka, umówiłem się z nią, pocałunek, drugie spotkanie, pocałunek a potem znowu zaczęła się opierać, więc ograniczyłem kontakt na jakiś miesiąc.
Po tym miesiącu spróbowałem ponownie, i spotykamy się już około miesiąca. Teraz jest już drastycznie lepiej, KC po kilka na każdym spotkaniu, dotyk, często spotykamy się u mnie i "oglądamy filmy"
czyli głównie się droczymy i całujemy. Szczególnie ciekawie było wczoraj. Też byliśmy u mnie i postanowiłem zadziałać trochę mocniej. Zacząłem baardzo gorący pocałunek, dotykałem ją po udach, biuście (wszystko przez ubranie), ona była niesamowicie rozpalona, ciężko oddychała. Jednak w pewnym momencie przerwała, podniosła się i... rozpłakała się. To znaczy nie zaczęła ryczeć, tylko widoczne były spływające łzy, taki szloch. Zapytałem ją czemu płacze, nie odpowiedziała, przytuliłem ją i tak leżeliśmy jakiś czas. Potem humor się jej poprawił, zabrałem jej telefon i zacząłem przeglądać zdjęcia, ona próbowała go zabrać, taka "bitwa na łóżku", wiecie o co chodzi, wszystko w dobrym humorze, przy tym kolejne pocałunki. Odwiozłem ją do domu, powiedziałem, że mam nadzieję, że już nie będzie u mnie płakać, pożegnaliśmy się pocałunkiem.
To było najbliżej seksu jak udało mi się z nią dojść, czyli niezbyt blisko. Chciałbym się dowiedzieć jak działać, żeby do tego seksu wreszcie doszło. Warto dodać, że podejrzewam (80%), że ona jest dziewicą , a już na pewno nie miała więcej niż jednego partnera, a także mówiła mi, że całowała się z 3 (włącznie ze mną) facetami, także opory są zrozumiałe. Jak postępować z takimi laskami? Powinienem działać jeszcze bardziej zdecydowanie, czy może właśnie delikatnie? I jak rozumieć to jej załamanie emocjonalne na ostatnim spotkaniu...
Co do załamania, to może jakieś złe wspomnienia..
Co do oporów, to ja stosuje technikę ciepło-zimno i sprawdza się doskonale (y)
Ok, piszesz że dotykałeś przez ubranie i to było największe przekroczenie jej prywatności. Proponuję, żebyś zaproponował jej masaż. Kup jakiś ładnie pachnący olejek do masażu (podpytaj w drogerii) sklej playlistę relaksacyjnej muzyki, kup świeczki zapachowe (klimacik + zapach), możesz jej zaproponować przed tym lampkę wina i do dzieła.
Pamiętaj, że jakby się upierała nie przy zdjęciu stanika, zawsze możesz się "wybronić" tym, że to tylko masaż 
Nie musisz być profesjonalnym masażystą, obejrzyj sobie w necie kilka filmików, albo po prostu idź "na czuja" i wszystko będzie idealnie
Paaaaanie, jesteś jeszcze dalej niż Ci się wydaje. Nie ma szans, żeby przeszła z tego co jest do seksu, no kurwa nie ma i nie masz co się zastanawiać. Zdobywaj bazę za bazą, za każdym razem odrobinę więcej i w końcu dojedziesz do mety, na raz z taką panną nie pójdzie, pozdro.
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Falcon, wydaje mi się, że masz rację. Też nie odnoszę wrażenia, że do seksu blisko, ale jestem cierpliwy. Tylko teraz kwestia podejścia - mam zdobywać te kolejne bazy pewnością siebie i zdecydowaniem w działaniu, czy może spróbować być bardziej delikatnym i czułym? A może ciepło-zimno, jak zaproponował wyżej aladeen?
//Motyw z masażem na 100% nie wypaliłby. Zgadzam się z Falconem - jeszcze nie ma szans, żeby się przede mną rozebrała.
Najważniejsze żebyś nie został koleżanką. Niektóre dziewczyny są bardzo indywidualne jeśli chodzi o seks, ciężko coś doradzić gdy nic o niej nie wiem. Zacznij od tego, że to ci juz robisz rób dużo intensywniej, lepiej, skup się, gdy się bardziej nakręci pozwoli na więcej. Chujowo to zabrzmi, ale napijcie się wcześniej wina czy coś xd I nie naciskam za mocno, bo jak poczuje ze chcesz seksu to się zamknie.
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Podkręcasz atmosferę, całujesz namiętnie po szyi, czujesz jak budzi się w niej pożądanie- stop, przestajesz i zaczynasz rozmowę.
Zaczynasz całowanie z powrotem, posuwasz się delikatnie dalej, widzisz u niej podniecenie-stop.
Zauważ że kobiety bardzo często to stosują, np. rozgrzewa Cię do maksimum, sprzęt już nie wytrzymuje, a ona wszystko przerywa i poruchane:D .
W moim przypadku mogę się założyć, że to nie wypali. Znam ją już na tyle dobrze, że mogę przewidzieć, jak by się to skończyło - po pierwszym takim "urwaniu" poczułaby się urażona, może nawet poniżona, i o dalszej zabawie nie byłoby już mowy.
Ojeju, to masz niedojrzałą zafochaną panienkę. Najpierw musisz dać mleczka i zaśpiewać kołysankę...
Może ma uraz, może podświadomie czuje, że Ty to nie "ten".
Może katolickie wychowanie...
W każdym bądź razie, dziwie się takim jak Ty, którzy chcą urabiać sarenkę na polu, żeby ta podeszła bliżej myśliwego. W nieskończoność!
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Niestety też mi się wydaje, że ona nadal czuje coś do byłego. Jeśli powtórzy się sytuacja z płaczem, albo coś podobnego, spróbuję ją wypytać o konkretny powód. Ale jeśli się nie powtórzy, to chyba nie ma sensu tego drążyć, nie?
Nie wie czego chce = niedojrzała.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Nie myśl o majtkach dopóki nieznana jest przyczyna łez u kobiety.
Najpierw po szyji pocaluj cycki pomacaj i tyle. Nastepnym razem bluzke zdejmiesz,nastepnym stanik,nastepnym... I do celu i dawaj jej czas a nie co dwa dni kolejny krok.
Zrobię tak jak mówicie: krok po kroku, ale z przerwami - czyli co jakieś drugie spotkanie będę ją zabierał do siebie i próbował dojść troszkę dalej niż ostatnio, no i skupię się też bardziej na technice
.
A więc jak powiedziałem, tak zrobiłem - jakieś 2 tygodnie temu była u mnie, i kolejna baza zaliczona - dotykanie piersi. Opór był, ale niezbyt duży - powiedziałbym, że naturalny. W ten weekend znów się widzimy i znów będziemy u mnie - kolejna okazja do działania. Domyślam się, i czuję, że to już jest czas, żeby zacząć się dobierać do majtek.
I teraz pewna sprawa, o której chyba jeszcze nie wspomniałem w tym temacie - jestem prawiczkiem
. Mam praktycznie zerowe doświadczenie w takich akcjach. Podejrzewam, że ona również jest dziewicą, ale głowy nie dam, nigdy nie rozmawialiśmy o tym. Prosiłbym o jakieś ogólne rady jak się do tego zabrać, jak rozpalić dziewczynę itp. A może robić wszystko tak jak wcześniej, tylko po prostu zmierzać do "celu"?
A może to kurcze jeszcze w ogóle nie jest ten czas?