Cześć Panowie,
Spotkałem się dzisiaj z panną, bo stwierdziłem, że trzeba pogadać, po tym, jak tydzień temu powiedziała mi, że nie czuje już "motylków w brzuchu".
Zarzuciła mi, że jestem oschły, że nie odzywam się codziennie między spotkaniami i że ogólnie widocznie mamy inne priorytety w związku. Chciała "zamrozić" związek i się zastanowić. Na to odpowiedziałem, że nie będę czekał na jej decyzję i że albo się spotykamy, albo zrywamy.
Na koniec z płaczem zarzuciła mi, że podczas tego spotkania ona tyle powiedziała o swoich uczuciach, a ja, na pytanie: czy ciągnie Cię do mnie", odpowiedziałem tylko wymijająco, że: "lubię się z Tobą spotykać".
I poszła wkurwiona...
Prawda jest taka, że nie czuję nic do niej, ale chciałbym się z nią spotykać, więc nie chcąc jej okłamywać, nie mówiłem za dużo o uczuciach. Nie sądziłem też, że jestem oschły w jej oczach, nie zauważyłem tego najwidoczniej.
Byliśmy razem ok. 3 miesiące.
Mam teraz mindfuck'a, czy dobrze to zakończyłem. Chciałem rozstać się w pokoju i bez łez, ale nie umiałem.
Podsumowując, ona sprowokowała to rozstanie, ale chyba przykro jej się zrobiło, że nie pokazałem, że szkoda mi to kończyć.
Chciałbym to jakoś naprawić, bo nie lubię jak ludzie cierpią.
Liczę na Wasze rady Panowie 
Aha nie lubisz gdy ludzie cierpia. Ja tez nie. A teraz pytanie. Lubisz jak Cierpisz z powodu ludzi? Bo ja nie. Szczerze? Chcesz to na prawde skończyć? Odpowiedz sobie dogłębnie na to pytanie. Jeśli tak to skoncz to definitywnie i TERAZ! Może poboli ja trochę i jej przejdzie. Znajdzie ineego z którym będzie bardziej szczęśliwa. Im dłużej będziesz to ciągnął tym bardziej będzie to odczuwać emocjonalnie. 3 miechy to jest naprawdę niewiele, więc lepiej teraz niż pozniej. Po co robić dziewczynie zlyludne nadzieje. Postaw się w jej sytuacji i odwroc role o 180 stopni.. Pozdro
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Fajnie jest mieć dziewczyne - masz z kim wyjść,możesz sie pokazać,spędzać fajne czas i oczywiście poruchac
Jednak wszystko DO CZASU.Przerabiałem temat więc wiem co piszę - po 5 miesiącach zwiazku zaczeło mnie w lasce wkurwiać dosłownie WSZYSTKO,nawet nie chciałem z nią sypiać...
Dzięki Bogu zerwałem i w końcu odetchnołem.
Związek bez tej "iskry" nie ma szans przetrwania,poprostu to niemożliwe.
Jeżeli wiesz,że TOTALNIE nic nie czujesz do laski - zrywaj jak najszybciej.Przemyśl to dokładnie aby potem nie było akcji "POWRÓT"
Thanks GOD for PUA"s
Fajnie jest mieć dziewczyne - masz z kim wyjść,możesz sie pokazać,spędzać fajne czas i oczywiście poruchac Smile
A najśmieszniejsze, że wszystko to można mieć także poza związkiem
Odejdź, pocierpi, ale świat się nie skończy.