Hej! Taki problem mam, że... spotkałem się kilka razy z dziewczyną na kawie, byliśmy też na jakiejś imprezie i wszystko dość fajnie wyglądało, aż pewnego razu kiedy zaproponowałem kino, odpowiedziała że pójdzie, chociaż jest już umówiona ze swoim CHLOPAKIEM na ten sam film, tylko 2 dni potem... ale mimo to pójdzie też ze mną... zamurowało mnie bo nigdy nie mówiła o chłopaku... oczywiście nie zgodziłem się na to kino i w sumie "olałem sprawę", nie pisałem nic, nie odzywałem się.
Kilka dni potem spotkałem ją na imprezie... ale tylko przywitałem się i to wszystko... dopiero ostatnio napisała do mnie, ze widziala mnie na imprezie, ze chciala pogadac i potanczyc ale ze bylem ze znajomymi to nie chciała mi psuć zabawy, ale odpisałem że jeśli ona ma chłopaka to kiepsko... Stwierdziła że to że ma chłopaka to nie znaczy że nie może się spotkać, tańczyć z innymi znajomymi i ogólnie zaczęła mnie traktować jak swojego znajomego, kolegę?
Spotkałem ją znowu na imprezie (wiedziałem że będzie tam...) i porozmawialem, potanczylismy, ale tematu jej chłopaka nie poruszalem. Na koniec tylko... umówiłem się na przyszły tydzień na kawę... tylko myślę, że będzie to już na pewno moje ostanie spotkanie, bo mi przeszkadza to że ma chłopaka. Oboje studiujemy tylko nie wiem jak jej to powiedzieć? Po prostu mam dość ... chociaż podoba mi się jak cholera jasna! Ale nie chcę jej jako swojej koleżanki, nie chcę się spotykać jak z koleżanką!
To się nie umawiaj, nie dzwoń, urwij kontakt. Tak jak to one robią z nami
Kriskus - nie chcę się zachowywać w taki chamski sposób ... ale z drugiej strony sam już nie wiem ... tym bardziej, że umówiłem się z nią, że się spotkamy ... sam juz nie wiem co robić ... -.-
To poinformuj ją, że odezwała się Twoja była i chcecie spróbować jeszcze raz.
Dla Ciebie może to być okrutne, ale życie takie właśnie jest. Skoro laska jest zajęta a nie chcesz wpieprzać się między wódkę a zakąskę to co Ci szkodzi. Będzie tylko lepiej dla Twojej psychiki.
A) kobieta-małpa
B) shit test
C) chce mieć ciastko i zjeść ciastko; lawirantka
Idź na tą kawę, i tak poprowadź rozmowę żeby spróbować wmiare możliwości wyczuć która z powyższych odpowiedzi jest prawdziwa.
Jeśli A lub C, no to po jaką cholerę miałbyś mieć jakieś dylematy jak jej powiedzieć że finito?? No stary kaman!!
Aaa chyba stwierdzam, że po prostu znowu oleję temat, a jeśli sama coś spyta o jakies spotkanie itp to po prostu odpowiem, że nie ma to najmniejszego sensu i podziękuję za znajomość
Bo wiem, ze z kazdym spotkaniem się coraz bardziej 'nakręcam' i jak bede sie tak 'bawił' to nigdy się nie uwolnię od tego 
Moim zdaniem Ona Cie tylko sprawdza , a Ty sie tylko niepotrzebnie nakręcasz.
Więcej luzu i wyczucia.
peter1990 - czy ja wiem ... nie wiem czy ona by sprawdzała, nie wygląda na taką. Ale chyba po prostu sobie ją odpuszczę, bo raz traktuje mnie do dupy, a innym razem idzie się ze mną spotkać, pobawić... rezygnuję z tego ...