Witam, sytuacja wygląda tak, że kilka pięter niżej mieszkają fajne sąsiadki i nie mam żadnego ciekawego sposobu żeby zagadać, zapoznać się. Macie może jakieś ciekawe pomysły?
Dodam, że i ja i one jesteśmy studentami i tylko wynajmujemy te mieszkania, widujemy się na klatce, ale też bardzo rzadko (1 raz od października)
Nie podrywaj sasiadek... A jak cos zjebiesz, i ze tak powiem ona cie nie polubi, to bedziesz musial kolo niej zyc. Jak chcesz ryzykowac, to idz pozyczyc cukier czy cos takiego, i zagadaj.
Oj gościu... Ten temat zaraz leci,a Ty zacznij używać mózgu.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Odpusc temat, mozesz przypadkiem gdzies na uczelni, albo na imprezie je zachaczyc. Ja specjalnie bym nie robil zadnych podejsc do mieszkania, bo wiesz jak cos nie wypali to nie bedziesz mial za bardzo komfortowo...
Pamietaj, wojuj mieczem zdala od swojego szalasu...
A przestańcie, koleś przez 2 miesiące widział je przypadkiem RAZ. Nic nie zaszkodzi podbić i je poznać, może niekoniecznie od razu wymachiwać kutasem i ściągać im majtki, ale po prostu poznać.
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
A do koleżanek koleżanek i ich koleżanek też nie zagadywać? Bo przecież informacja po takim łańcuchu komunikacyjnym roznosi się jak HIV w Etiopii..
Nie słuchaj tego pierdolenia.. Ja na przykład całkiem niedawno poznałem sąsiadkę, zatrzymałem i powiedziałem że "zbyt często Cię widzę, a zbyt długo mijam obojętnie, jestem..." i nic takiego mi się nie stało. Sama jest fajna, ma fajne koleżanki, to otwiera wiele innych możliwości!
Jedyny minus jaki zauważyłem to taki, że jakoś ostatnio wydaje mi się że jej dziadek częściej niż zwykle obserwuje mnie z okna ukryty za firanką...
że co, że ją pozna i coś nie wyjdzie i co. Będą mu podbierać pocztę, srać na wycieraczkę, podrzucać martwe zwierzęta czy nasyłać policje.
Ludzie co z wami,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Widzę,że zostałem zhejtowany.
A kolega szanowny próbował przyjść kulturnie do niej albo zapoznać się jak nadarzy się okazja?
Czy jest tak ograniczony jak 3/4 użytkowników tej strony?
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
hehe
no wiesz jeśli oglądając Amerykańskie filmy ,gdy ktoś się wprowadza zaraz sąsiedzi z ciasteczkami lecą. A skoro to jest Polska to bardziej od ciastek pasowałoby dobre wino.
pierdol te teksty powyżej... chcesz poznać to je poznaj. Idź jak człowiek pożyczyć cukier lub zaczep na klatce, cokolwiek. O otwieraczach przeczytasz wiele na tej stronie, ale najlepiej zrób to naturalnie.
Idz do nich cos pozyczyc np szklenake maki bo pieczesz dobry placuszek i Ci zabraklo, albo zapukaj i zapytaj Ci u nich tez nie ma pradu ?
vka