zastanawia mnie jak mam się zachowywać wobec byłej? z szacunkiem, zwykłe cześć i iść dalej czy kompletnie olewać? nie w głowie mi powroty rzecz jasna, wróci to wróci, sama się odezwie lub nie, ale jak mam się wobec niej zachowywać? swoja drogą to nie byliśmy razem ale "związek" to tylko potwierdzenie obu stron, my własciwie bylismy jak para
jakie jest wasze zdanie? aha i ważne, urwaliśmy kontakt przez moje błedy
zachowuj się tak jakby jej nie bylo... poprostu....
Jeżeli masz pytania - pisz PW
czyli masz ją w dupie i olewsz?
kulturalnie olewać i zbywać
Jak napisze to jeśli masz ochotę to z nią popisz o ile te rozmowy nie są jakimiś próbami zawrócenia Ci w głowie (myślę że sam to wyczujesz).Jeżeli są to nie odpisuj i nie trać na nią czasu. Jednak jestem zdania, że nie trzeba się od razu odwracać plecami. To przecież kobieta jak każda inna.
czyli olewasz, ignorujesz? niezaleznie kto winny?
Trzeba być dla niej księciem z bajki i traktować jak chłopke.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.