Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak za bardzo nie namieszać.

6 posts / 0 new
Ostatni
El Magico
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łuć

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 2
Jak za bardzo nie namieszać.

Witam. Jest to mój pierwszy wpis więc nie liczcie na powagę czy profesjonalizm.
Na forum zaglądam od jakiś 2 miesięcy.

Sprawa wygląda ogólnie tak że miałem laskę i na ten moment ją olałem. Mamy separacje. W tym czasie poznałem parę nowych osób w tym kumpluje się z takim jednym gościem. Właściwie to pilnuję go dla paru osób aby nie zwiał z kraju ani się nie zapił na śmierć. Mniejsza z tym. Chodzi o to że mi na koledze zbytnio nie zależy.Robię jako informatyk więc w końcu zdarzyło się że miałem coś naprawić jego rodzicom za kasę. Okazało sie że to komputer jego siostry .
Wtedy jeszcze mieszkał razem z nimi. Jako że sprzęt był solidnie rozwalony to byłem tam 2-3 razy .Zapoznałem się w tym czasie z jego siostrą. Fakt gówniara ale naprawdę ogarnięta .Najpierw robiłem sobie z tego jaja ale potem jakiś kontakt złapaliśmy.Wpadałem niby to do niego a gadałem z nią. Była lekka frajernia ale to olałem.

Po jakimś czasie zaczęły się ST i takie tam.
I wtedy dałem rade nawet byłem zdziwiony.

Koleś potem coś odwalił i poszedł na swoje a ja przestałem przychodzić bo widziałem że coś za bardzo mi zaczyna zależeć.

Olałem temat zwłaszcza że ona tam jest z jakimś łepkiem w jej wieku.

Przy okazji dodam że pilnuje tego swojego kumpla bo jego była której dziecko jest u jego starych mnie prosiła żeby się nie wpieprzył w jakiś syf.Kasę z tego mam to co mi szkodzi. Frajer wszystko funduje.

W każdym razie ta znajoma jeździ do tego dzieciaka i robiła podpytkę i wiem że tamta młoda widzi we mnie naprawdę pewnego siebie i ogarniętego faceta .
Wszystko szło w dobrą stronę.

Jednak..

Kiedyś jechałem i gadając przez telefon z typem żartowałem że pukam jego siore w parku. Koleś potem jak był u siostry pytał sie jej czy się znamy ,spotykamy i robił jej ponoć jakieś wywody. Laska przesadnie się zarzeka że nie ,nigdy jakby nie wiem o co chodziło.Widać że siedziałem w jej głowie a teraz musiała ostro grać że nic nigdy nie było.

Byłem przy okazji teraz u nich i wiem że jest nieciekawie . Mieliśmy sie niby spotkać na korepetycje żeby jej starzy nie gadali to teraz przy nim ściemniała że da sobie radę sama. Jej matka za to bardzo mnie namawiała żebym jednak się do niej kiedyś odezwał i przyszedł jak tego brachola u niej nie będzie.

Dodam że kobitka pilnuje tej nastki jak głupia a mnie namawia żebym przychodził. Dziwne albo są ślepi .

Ogólnie sytuacja wygląda tak.
1.Laska publicznie musiała przyznać że się nie spotykamy poza chatą co jest prawdą. Teraz jest dystans.

2.Przestałem być needy ponad miesiąc temu.Od tak z ciekawości . Chcę poznać człowieka i zobaczymy co wyjdzie.

3. Mam ochotę jej powiedzieć szczerze że mi się podoba ale dopóki jest z tym swoim i są takie jazdy to ja dziękuję i tylko kumpelstwo.
Chcę żeby wiedziała że ma szanse mnie zainteresować ale nie tak od razu.

Szczerze mam dylemat .Chcę ją poznać bliżej i nawet może ruchnąć ale nie śpieszy mi sie i wolę fajną gadkę i hajs za korki na ten moment niż KINO co spotkanie.

Jest opcja żeby jej nie rozkochać na maxa ale też nie wpaść za szybko w ramę przyjaciela?

Nie chcę lasce namieszać kompletnie w bani dając sprzeczne sygnały a ujawniać się teraz po tej akcji też nie wypada. A będziemy się musieli spotkać sam na sam bo akcję nakręca jej matka.Więc sam nie wiem co zrobić.

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

Czytając to czuje się jakbyś mi streszczał "Modę na sukces".

"Chcę ją poznać bliżej i nawet może ruchnąć ale nie śpieszy mi sie i wolę fajną gadkę i hajs za korki na ten moment niż KINO co spotkanie."

Tutaj jest odpowiedź dlaczego nikt nie powinien Ci pomagać.
BTW: Co za kumpel żartuje że dyma czyjąś siostrę?! Rozumiem, że mamy takie czasy, ale czasami wydaje mi się, że to społeczeństwo się uwstecznia.

Dedal
Portret użytkownika Dedal
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 230

1. Beznadziejnie nieskładny post nie idzie się rozeznać o co tak właściwie chodzi.
2. Chcesz wyrwać jak to ująłeś "gówniare" czy może tą koleżankę?
3. Co to za nastawienie "może nawet ruchnąć" koleznaka z góry dobrze to ujęła, nie chce byc niemiły, ale kim ty do kurwy nędzy jesteś że takie masz do niej podejście? Jak dla mnie to powienieneś odpuścić wogóle temat i sie zastanowić nad sobą, bo tylko tą młodą skrzywdzisz i tyle z tego będzie.
4. Nie wiem co masz w głowie, pannom masz dostarczać radości, a wydajesz się gościem który jest do tego kompletnie niezdolny, najpierw ogarnij siebie, poczytaj stronę, chociaż mam poważne wątpliwości czy dobrze trafiłeś.

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

kolega* Wink

Dedal
Portret użytkownika Dedal
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 230

Sorry, twój blog mnie zmylił Wink

El Magico
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łuć

Dołączył: 2013-10-10
Punkty pomocy: 2

@Neal Caffrey
Koleś nie jest moim prawdziwym kumplem.Żartowałem bo sie ciągle
dopytywał o wszystko co robię i z kim.
Taki sarkazm bo nie wytrzymałem jego wścibstwa

@Dedal 1.Dzięki .Akurat to postaram się zmienić.
2.Chodzi o małolatę. Koleżankę znam 6 lat i nie mam ochoty.
3.Chodzi o to że pociąga mnie też fizycznie ale to nie jest priorytetem.
Dlatego użyłem słowa "też" .W dalszej części zdania piszę nad czym się
skupiam obecnie i tyle. Chce jej pomóc w szkole,poznać pogadać i tyle.
4.Nie wiem czy jestem zdolny czy niezdolny.Dostarczanie radości z
automatu na początku znajomośći kojarzy mi sie właśnie z pieskowaniem.
Znam ją zbyt krótko żeby ocenić czy chcę ją
uszcześliwiać czy nie.Co do czytania stronki to czytam bo autentycznie
chcę coś zmienić.Tylko że widzę kompletnie różne sposoby myślenia.
Dla jednych będę frajerem dla innych zatwardziałym egocentrykiem .
Jedni dążą od razu do seksu inni wręcz tym gardzą.
Ciężko przez to przebrnąć.

I tak dzięki. Może faktycznie coś mi się rozjaśni.
Nawet jeśli krytyka trochę uwiera.
Szukałem porady odnośnie jednej akcji a dowiedziałem sie o sobie.
Jeśli jest w tym trochę prawdy to może pomogliście mi bardziej niż chciałem.