Cześć, ostatnio sporo jeżdżę na dyskoteki. Zazwyczaj poznaję tam parę ciekawych dziewczyn.. No właśnie, tylko poznaję.
O ile z wyciągnięciem numeru, gdy już wyizoluję nie mam problemu, to mam z samym wyciągnięciem jej na lożę.
Wchodzę do klubu. Jestem uśmiechnięty i ostatnio wyluzowany, zero spinki, że muszę coś poderwać na siłę. Jednak, jeżeli już jestem w tym klubie, nie widzi mi się bujanie wśród kumpli. Po prostu wolę poznać jakąś ciekawą dziewczynę i gdzieś ją zabrać.
Problem w tym, że nie potrafię dobrze wyizolować. Nie każda, chce tańczyć. Często bywa tak, że jest jeden taniec i laska już myka.
Pytanie pierwsze.
1.Jak zatrzymać ją przy sobie, aby tak szybko nie odchodziła.
W tańcu próbuję ją zagadywać, duperele, w stylu: jak masz na imię, wiek itp. Wiem, że głupie, ale nie wiem o czym gadać.
2. Jak się już do niej odzywać, to co mówić? Jeżeli w ogóle jest sens mówić cokolwiek, a zakładam, że jest.
Niestety, muzyka jest bardzo głośna i nie sprzyja konwersacji.
Gdy tańczę więcej niż jeden taniec próbuję ją zbliżać do siebie. W zasadzie robię to już podczas pierwszej nuty. Staram się utrzymywać EC, często sama ucieka wzrokiem.
Ogółem mam problemy z zabraniem jej gdzieś, czy jest w ogóle sens, starać się wyciągnąć ją na lożę, bez wcześniejszego KC.
Zazwyczaj zasłania się koleżankami, że są tutaj i ich nie zostawi.
O ile po zabraniu panny w inne miejsce nie mam większych problemów z dokończeniem, tego, co zacząłem, to są spore opory, aby ją wyizolować.
Dodam jeszcze, że przed imprezą jestem zazwyczaj po 2 piwach, wieczór zazwyczaj kończę na 4. Nie czuję tej dawki alkoholu, ale może inni to wyczuwają.. Piję rzadko i niezbyt dużo, no ale..
Ubieram się elegancko, sportowa koszula (odpięte
2-3guziki), czarne spodnie, sportowe buty (dość nietypowe, wyróżniają się). Oczywiście wszystko czyste. Błyskotki w stylu bransoletka i obrączka na środkowym palcu lewej ręki (pamiątki) do tego włosy na żel.
Czy strój lalusia ? Nieee, po prostu dobrze ubrany
.
Nie jestem narcyzem, jednak wyglądam dobrze, jak każdy mam wady, mimo wszystko jestem ponad przeciętny, jeżeli chodzi o wygląd.
Opisałem wszystko bardzo szczegółowo. Chcę otrzymać szczegółowe informację, co robię źle oraz jeżeli zasłużyłem, to szczegółowy opieprz.
Bonus.
Gdy zagaduję do dziewczyn, które stoją przed klubem, czy coś takiego, często kończę z jedną z nich w dość dwuznacznej sytuacji.
Gdy jeżdżę na imprezy, chcę poznawać znajomości, na jeden wieczór, przy tym dobrze się bawią, zero zobowiązań, zbyt młody jestem na jakiekolwiek związki (16l). Dziewczyny zazwyczaj w wieku 17 - 18 lat. Mogę sobie na to pozwolić, wyglądam na nieco starszego niż rzeczywiście jestem.
Tak więc proszę jeszcze raz o szczegółowy opierdol, co robię źle, byle wyszłoby mi to na dobre
.
Pozdrawiam.
Kibicujmy naszym na EURO!!!
Zgadzam się, kibicujmy naszym, zwłaszcza, że również siatkarze grają z Kanadyjczykami
Niestety 1:1. Bardzo ładna gra ze strony Polaków, szczególnie w pierwszej połowie. Brakuje nam dobrego wykonczenia.
Na pocieszenie powiem, że nasi siatkarze wygrali z Kanadyjczykami 3:0
a moze słabo tanczysz?
Powiedz zyciu TAK !!!
Tańczę całkiem okej. Można by powiedzieć, że jest to mój atut. Niby wszystko ładnie, pięknie, ale mam problemy z wyizolowaniem nieco ładniejszych dziewczyn.
Osobiste pytanie- jak z urokiem osobistym? Jeśli nie brak pewności siebie, nie kiepski taniec, to tylko to mi się nasuwa.
Jak najbardziej nu plus. Po piwach bywam przymulony, to może być moją piętą Achillesa. Właśnie dzięki mojej osobowości, zawdzięczam sobie moje największe sukcesy. Potrafię się wypowiadać, nawet manipulować ludźmi (wiem, że nieładnie).
Chyba jednak powinienem ograniczyć alkohol przed podrywaniem dziewczyn.
To jest nieco dziwne. Niby mam duże plusy, a mimo wszystko nie zawsze udaje mi się wyrwać dziewczyn. Ale jak już mówiłem, ta sytuacja jest w tańcu. Podczas rozmowy z jakimiś setami, spisuję się naprawdę dobrze, często w taki sposób poznajemy dziewczyny z kumplem (również bardzo przystojny). Mi chodzi jedynie jak wyciągnąć laskę, z parkietu na lożę.
Z wyciąganiem lasek, które nie tańczą, stoją gdzieś obok baru, ewentualnie na zewnątrz, całkiem nieźle wychodzi. Nie zawsze rzecz jasna, jednak często się udaję. I są to całkiem niezłe sztuki.
Zakładam, że po prostu brakuje mi praktyki i obycia. Nie wiem, co dokładnie robię źle, z każdego NG wyciągam wnioski (prowadzę nawet specjalny zeszyt, w którym opisuje akcję i potem piszę, co jest nie tak.)
Może są nawet jakieś głupie rutyny, które pozwalają wyciągnąć dziewczynę z parkietu gdzieś indziej. Tylko tyle brakuje mi do szczęścia
.
Może po prostu podchodzę do zbyt małej ilości dziewczyn. Jednak mam wysokie wymagania i chcę bawić się jedynie z tymi ładnymi i najładniejszymi. Nie zamierzam obniżać swoich wymagań.
Pytanie co dziewczyny sądzą o Twoim tańcu, bo to zabawne, ale całkiem do nie dawna nie zdawałem, sobie sprawy, że prowadzę jak ciota, niby robiłem to co sie widziało na filmikach i innych pierdołach (np. przyciągnąć do siebie potrafiłem całkiem stanowczo, ale już do obrotu prowadziłem jak pizda), ale dopiero po kilku miesiącach salsy koleżanki z grupy mnie uświadomiły (nawet nie przypuszczałbym, że tak silnie trzeba prowadzić) i od razu lepiej.
Na pytanie nr 1 moje odpowiedź brzmi: trzeba ją zainteresować, a nei gadać o takich oczywistościach i raczej rzadko się zdarza, żeby kobita olała znajomych dla Ciebie po kilku słowach... musiałbyś się jej baaardzo spodobać.
2. Szczerze mówiąc prawie nigdy nie gadam na parkiecie choć może to i błąd jednak wole tańczyć i porozumieć się "niewerbalnie" niż wrzeszczeć do ucha.
Co mówić ? Heh to co uważasz, np że seksownie się porusza.
Co do reszty to po prostu różnie jest z dziewczynami w klubie, niektóre to choćbyś się zesrał pracując nad sobą, nie zwrócą na Ciebie uwagi w klubie, a na DG była by inna sytuacja.
Druga sprawa, że w większych dyskotekach każdy facet podchodzi na parkiecie, więc lepiej otwierać poza nim.
No i nie wspominając już o tym, że wiele "lasek" jest tam, żeby się po prostu dowartościować.
Dobrze, że podchodzisz. Powiedz mi coś o swoim socjalu. Fajnie jest na początku potańczyć z trochę gorszymi dziewczynami. Co do izolacji to może nie twoja wina? Może przeszkadzają ci jej koleżanki? W takiej sytuacji weź kumpla i podbijajcie do setu razem (on będzie zabawiał koleżaneczki).
Z utrzymywaniem EC:
Zastanów się czy nie wyglądasz dziwnie. Mi kilka razy dziewczyny zwracały na to uwagę
Z alko to kwestia indywidualna. Ona też mogła coś wypić.
I najważniejsze: Nie napalaj się na podryw. Wyluzowany odniesiesz o wiele lepsze rezultaty.
Pozdrawiam.
Żyj pełnią życia!
Nigdy mi laska nie powiedziała, że źle wyglądam, czy dziwnie, wręcz przeciwnie. Zdarzało się, że dziewczyn powiedziała mi, że mam fajny styl, czy, że jestem "ładny"
. Po prostu myślę, że muszę nieco nad socjalem popracować. Nie mówię, że nie mam efektów, tylko, że nie zawsze one są.
Możliwe, tylko, co zrobić, gdy ona po jednej piosence, już chce lecieć do swojej psiapsióły. Mój kumpel również ma wymagania i nie widzi mu się, aby zadawać się z brzydalami. A niestety7 często bywa tam, że ładna dziewczyna, jest z kumpelą znacznie brzydszą od siebie.
Chyba brakuje mi dobrego winga i przede wszystkim doświadczenia. może wzrostu (178 cm
).
Jutro spróbuję ponownie coś zdziałać. Nie jest źle, ale chcę, aby było lepiej.
nie szukaj wymowek ze winga czy wzrostu, tylko chodz sie bawic i miej wyjebane na wszystko czy sa sukcesy czy ich nie ma
Powiedz zyciu TAK !!!
hmm skoro mykają to znaczy ze zbudowałes za mało napięcia, więcej dotyku i emocjonalnosci. Tancz bardziej na obrzezach dłumu zeby izilowanie dziewczyny nie zmuszało do przeciskanie sie przez skaczacy tłum.
Nie bój sie zdecydowanych ruchów. Duzo EC. Peace
Czas sie czegos nauczyc;)
Ja bym zrobił tak.
Jeżeli owa dziewczyna jest z koleżankami to w ciągu 3s ( metoda Suna albo Gracjana,bardzo dobra metoda ) idz do nich zatańcz, zagadaj w grupie i po jakimś czasie zaproponuj jej taniec 1 na 1 i rozkręcasz rozmowe
Ja bym zrobił coś a'la taki schemat:
podchodze
Ja: ( Tańczycie wszyscy ) Siema, jak sie bawicie dziewczyny ?
One : bla bla bla
Ja: ( do tej konkretnej dziewczyny ) ale ładna jesteś. Zatańczysz ?
Gadacie i juz wiesz co robić
oczywiście scenariusz mozna pisac 1000000000 razy do tej sytuacji 
metoda 3 sekund jest Mysteriego
Czas sie czegos nauczyc;)
to sory za błąd