Witam Was... od jakiegos czasu cos mnie nurtuje... mianowicie... o moje reakcje na chujowe zachowanie kobiet.... podam Wam przyklady z moich zwiazkow....
1. moja panna informuje mnie,ze do rana gadala na skype z kolega(z ktorym kiedys zdradzila poprzedniego faceta)... wkurwilem sie ale ugryzlem sie w jezyk i poprostu po chwili zakonczylem rozmowe z nia... na bank poczaila o co biega.... po jakims czasie tak sie zlozylo (nie celowo) ze to ja gadalem z kumpela (do ktorej kiedys starcilem) moja kobieta dostawala piany jak tylko jej imie wymawialem.....no i oczywiscie zrobila mi jazde o ta rozmowe..... i teraz sedno... chcialem jej odpalic ze przeciez sama nawija z kolesiami wiec niech spierdala z tymi pretensjami... ale pomyslalem,ze wyjde na msciwego debila i odpuscilem to....
2. Laska oznajmia mi, ze jedzie na kilka dni pod namiot z kumplem na festiwal.... wkurwilem sie przyznam bo enigmatycznie tylko cos o nim przebaknela .... pokazalem jej wkurwa i tu wziela mnie pod wlos, ze w takim razie pojedzie sama chociaz sie boi sama.... (ja jechac nie moglem wtedy)
3. oznajmia mi, ze umowila siez kolega na popijawe i beda kimac w hotelu... oniemialem... zjebalem jak bura suke.... od razu zrezygnowala z tego pomyslu ale zaczela kota ogonem odwracac, ze jak ja bym mial taka sytuacje to ona by mi zaufala....
(sranie w banie... wscieklizny by dostala)
Panowie podalem Wam przyklady,ktore kiedys mialy miejsce... odpowiedzcie jak Wy byscie reagowali na takie zagrania gdyby zaistnialy??? Jak wychodzic z czegos takiego z twarza??
Długo byliście razem?
2 lata
krótka piłka, 'uważaj bo przekroczysz cienką magiczną granicę i nie będzie do czego wracać' i koniec znów to samo to zrywasz i pierdolisz
POZDRO!
To jak długo jesteś z kimś jest kluczową sprawą.Dlaczego?Jak jesteś z kimś długo to traktujesz go poważnie i bycia poważnie traktowanym masz prawo wymagać.Musi zostać wyraźnie wytyczona granica po której przekroczeniu...Tylko skoro zależy Ci na niej to czy masz udawać że nie rusza Cię że idzie z typem pić...nieszczery będziesz,koleś będzie ruchał Ci dupe a ty co?Uśmiech i odwoszisz ją?Bądz ze sobą szczery i rób to na co masz ochotę.A że ochota jest rozjebać system...
Są granice, no i ona je przekracza. Gdybym miał dziewczynę i coś takiego by odjebała to wyciągnął bym konsekwencje
"Jeśli chcesz mieć coś czego nigdy nie miałeś, musisz zacząć robić coś czego nigdy nie robiłeś!"
Szczerze skoro już raz się puściła to nie ma opcji żebyś jej zaufal i tak będzie ciągle.
Ja bym ją spierdolil na drobne funty,czyt. poważnie pogadal.
Pozdrawiam.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Jeśli te 3 historie z jedną i tą samą panną + bonus w postaci zdrady poprzedniego faceta - w trosce o swoje zdrowie psychiczne spierdalałbym od niej jak najdalej.
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Przykłady, które podałeś, to nawet nie są przykłady zjebanych testów czy tekstów, tylko przykłady spierdolonych zachowań, które trzeba tępić...
Jeżeli wszystkie 3 przykłady dotyczyły jednej dupy, to wolę nie myśleć ile razy jebnęła Cie w rogi podczas 2-letniego związku.
Teraz, zamiast rozkminiać czy zachowałeś się okej, czy nie-okej, to ciesz się, że tego toksycznego chwasta nie ma już w Twoim życiu. Jest niedziela - wyjdź gdzieś ze znajomymi, zaproś jakąś fajną kumpelę na piwo, idź się napij.
Bo Twoje życie jest już toxic-free i możesz poznać normalną Kobietę
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
kolego to zwykly zwir. Im dalej w las tym byloby gorzej. Tak jak bnialy jelen napisal - toksyczne babsko.