Witam, macie jakiś sprawdzone teksty/sposoby by wprosić się do targetu do mieszkania na sex? Przykładowo wracamy razem z imprezy i odprowadzam ją pod blok. Zakładając że znamy się już trochę czasu.
Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat. Za krótki temat.
Powiedz, że musisz kupe i nie dasz rady donieść do siebie.
. Zaprosiła mnie więc do siebie ale na miejscu okazało się że nie było czasu na kawę 
A na serio to zależy od atmosfery ale z raz czy dwa podziałało: "jesteś fajna i mam na Ciebie ochote". Bez zbędnego pierdolenia, jakiś dziwnych tekstów ale też bez chamstwa.
Raz (tylko że w knajpie), po tym jak mi powiedziała że współlokator wyjechał, pod koniec powiedzmy kolacji zacząłem grzebać w portfelu i ze zbolałą minką patrzę koleżance w oczy i mówię coś w tym stylu: napił bym się jeszcze kawy ale taki jestem biedny i nie mam już kasy
Przestawie moje zdanie na ten temat. Wpraszanie sie do kogokolwiek nie jest fajne, a juz bardziej drastycznie mowiac niekulturalne. Trzeba zrobic tak zeby kobieta sama chciala cie zaprosic do srodka. Ale zeby tego dokonac warto uzyc tej strony po to aby doskonalic siebie I znalezc swoje wartosci a nie tylko szukac prostej drogi do seksu. Nie zachowujcie sie jak typowi koniojebcy ktorzy pragna tylko seksu. Ci ktorzy szukaja zlotych srodkow tutaj I magicznych slow beda ciagle w bledzie. Ciagle. Jezeli kobieta do tej pory cie jeszcze nie zaprosila do siebie a ma do tego okazje to znaczy ze nie zrobiles jeszcze wystarczajaco tego by ja do tego zachecic.
Zgadzam się w zupełności. Nawet jak uda Ci się jakoś "wprosić" ale dziewczę na Ciebie nie leci to i tak w tym mieszkaniu nic nie ugrasz chyba że przemocą (sic!). Natomiast jest trochę tak, że jak zapraszasz do siebie target w wiadomym celu to musisz dać jakiś pretekst aby dziewczę chciało wstąpić w twe skromne progi (był o takiej akcji fajny blog "7 minut do nieba" nie pamiętam czyj, autor mówił że ma na chacie akwarium
). W drugą stronę jest podobnie. Zdarza się że kobieta sama Cię zaprosi bo było wcześniej fajnie i ma na Ciebie ochotę. Bywa że Cię nie zaprosi sama z siebie. I tutaj trzeba ją jakoś przekonać, dać jej pretekst żeby się u niej znaleźć w mieszkaniu. Tak rozumiem pytanie autora posta o "wpraszaniu się". Natomiast też nie wierzę, że jakimś jednym złotym tekstem załatwisz sobie zaproszenie na chatę i rypanko do rana, bez wcześniejszego zbudowania odpowiedniego klimatu.
Nawet jeżeli facet się podoba kobiecie + pociągnął dobrze temat, to prawdopodobieństwo tego, że zostanie przez nią zaproszony jest małe. Czemu? Chodzi tu o poczucie bezpieczeństwa. Widać, że masz małe doświadczenie w tym temacie...
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Jak dobrze to poprowadzisz to nie ma znaczenia jakiego glupiego argumentu uzyjesz. U mnie jak widzialem ze bajerka sie kreci to mowie ze wpadne na chwile skorzystam z ubikacji. Wtedy korzystam i udaje ze milo bylo ale zaczynam sie zegnac. Wtedy zazwyczaj laska sie rzuci na ciebie (jesli wszystko dobrze rozegrales).
Tak jak napisała większość.
Możesz zaprosić do siebie. Jak zaproponować bzykanie w plenerze. Może wtedy ona zaprosi do siebie. Ale wpraszanie się to ostatnie buractwo.
Proponujesz normalnie coś w stylu 'może spotkamy się kolejny raz u Ciebie na jakiś film czy coś, jeśli nie masz nic przeciwko' i tyle, bez naciskania jeśli nie chce.. U mnie podziałało ostatnio
Co za ludzie pozostawali na tym forum, jesli inicjatywe z tym przekazesz kobiecie to nigdy nic nie pojdzie do przodu. Nie sluchaj stulejowcow ktorzy ci powiedza ze tak nie wypada. Wszystko na co masz ochote wypada zrobic.
Tak, tak.
Jak będzie robił wszystko na co ma ochotę, to mu zostanie własna prawica do tej roboty.
Czekaj jak kobieta wyjdzie sama z inicjatywą! Na pewno się uda:) Po to się szkoli w miękkich umiejętnościach, żeby nie wyjść na psychola w tym temacie. A z drugiej na fajtłapę czekającego jak babka zrobi coś za niego... Tak to nie działa. W życiu miałem może ze 3 sytuacje, kiedy kobieta cokolwiek proponowała. To my mamy być tą stroną czynną. Po to sa te ich testy, żeby omijać ich podejrzenia pt. "psychol, desperat". A wy się na tym wykładacie:)
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Wszystko na co ma ochote, zachowujac zdrowy rozsadek. Nikt mu nie karze dokonywac gwaltu. Ale jak czytam co poniektorych komentarze to zastanawiam sie czy maja jakiekolwiek pojecie o uwodzeniu.
Żeby mieć jakiekolwiek pojęcie o uwodzeniu, to najpierw trzeba opanować technikę jedzenia nożem i widelcem. Potem można się dowiedzieć dlaczego kobieta, podaje rękę mężczyźnie, a nie odwrotnie. Jeszcze kilka przydatnych drobiazgów i już można zdobyć pojęcie o uwodzeniu.
Jeśli dobrze rozegrasz wieczór to zostaniesz zaproszony na herbatę, czyt. seks. Jeśli znasz kobietę już jakiś czas, wspólnie imprezujecie i do tej pory nic nie było będzie Ci ciężko. Chcesz seksu? Buduj przez wieczór napięcie seksualne, kino, flirtuj, rzucaj dwuznaczne teksty, ale nie chamskie. W tańcu można zdziałać cuda. Na imprezie jest alkohol, tym bardziej Ci to ułatwi jeśli Dobrze rozegrasz wieczór. Dobrze znaczy z klasą, nie nachalnie, nie nastaeiajac się na to że musisz po wszystkim iść do niej się ruchac. Jak będziesz na ciśnieniu to ona to wuczuje i zobaczy i tym bardziej będzie cię krótko trzymać. Wszystko naturalnie się dzieje, a jeśli nie- to nie, musisz sobie uświadomić że czasami laska może nie mieć ochoty zapraszać Cię na seks.
Żeby można było mówić o wpraszaniu się na chatę musisz spełnić kilka warunków.
Pierwszy to zbudowanie odpowiedniej chemii między Wam - zakładam, że nie jest to Wasze pierwsze spotkanie. Pobudź jej wyobraźnie, wplataj w rozmowę dwuznaczne teksty.
Jeśli rybka połknie haczyk i zobaczysz jej kocią twarz ze świecącymi oczkami to jesteś w domu. W dalszej kolejności musisz jej dać pretekst byś się zjawił w jej skromnych progach, może być to jak koledzy wyżej wspomnieli potrzeba skorzystania z toalety.
Kobiety często potrzebują usprawiedliwienia swoich działań i jeśli dobrze to rozegrasz jesteś dosłownie w domu.
Drzwi stoją przed Tobą otworem i ruchasz ile wlezie...
Dobra będzie tych żarcików.
Powiedz dlaczego nie chcesz laski wziąć we własne skromne progi?
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Do siebie nie chcę jej zabrać bo mieszkam w internacie. A ona ma lepsze warunki.
Mieszkania nie mogę na razie wynająć.