Czołem!
Jestem w pewnej „grupie” znajomych. Jedna dziewczyna chce zostac ze mną narazie na etapie koleżeńskim, a ja nie(na tą chwile probując bardziej pogarszam z nią kontakt). Chlodnik jest wymagany w takiej sytuacji. Tylko jak jesli w tej grupie organizujemy imprezy i nikogo z ”zewnatrz” nie ma(czesc osob to pary). I jak tu zrobic chlodnik spotykajac sie w takim składzie. Z imprez nie zamierzam rezygnowac.
Lewą stronę znam. I nikt niech nie pisze - odpuść sobie. Bo to moje życie, więc niech nikt mi nie mówi że nie mam szans.
Poświęcać mniej czasu na rozmowę z nią niż poświęcałeś?
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
"It's not your business" W takim razie jak też nie pomogę....
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
W takim razie po co zadajesz pytanie, skoro oczekujesz tylko odpowiedzi, która Cię usatysfakcjonuje? Boisz się spojrzeć prawdzie w oczy i liczysz tylko na jakiś poklask dla Twych działań ze strony innych? Bo wybacz, ale nie czaję.
Przede wszystkim co chcesz chłodzić, zastanów się. Chłodzisz coś, co tego wymaga, bądź przynajmniej kwalifikuje się na taki zabieg, a nie w sytuacji, gdzie praktycznie nic się nie dzieje takiego, co by mogło żaru do ognia dodać. Ona chce zostać z Tobą na etapie koleżeńskim, więc wg mnie:
a) Serio, lepiej sobie odpuścić, bo nic na siłę, nie zmusisz jej do tego, żeby czuła tak, jak Ci się podoba i na co liczysz.
b) Jeśli zaczniesz "chłodzić" to faktycznie będzie to dla panny woda na młyn w sytuacji, w której ona nie ma najmniejszego zamiaru przenosić waszej znajomości na wyższy poziom. Swoim "chłodnikiem" będziesz robił przecież dokładnie to, czego ona oczekuje, czyli dasz sobie spokój, usuniesz się w cień. Uwierz, że ona nie będzie miała w interesie zmieniać takiego stanu rzeczy, bo będzie on jej bardzo na rękę, dlatego też możesz się nie doczekać telefonu z jej strony czy innej próby zbliżenia się do Ciebie. Tak więc, moim nieskromnym zdaniem, "chłodnikiem" tej relacji nie posuniesz dalej. Posunąć się możesz, ale z każdym krokiem coraz bliżej przepaści, aż ugrzęźniesz po łokcie w dupie, a to nie jest korzystne położenie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
zgadzam się w 100%, chłodzisz jeśli zbudowałeś wystarczający attract. ja na twoim miejscu uderzyłbym ostro, zaproponował randkę bez tej całej twojej ekipy, jak nie będzie chciała to olej. ale kiepsko to wygląda, chemia musi być od początku, bo później im dalej w las tym gorzej. następnym razem zarywaj od razu, nawet jak cię oleje, to chociaż będzie że jesteś pewnym siebie wiedzącym czego chcesz facetem, bo takie bycie miłym-koleżeńskim do niczego nie prowadzi chyba że dziewczyna ma do ciebie ewidentnie slabosc
Tak, attract jest absolutnie wymagany do chłodnika, również potrzebujesz raportu (jak zerwiesz kontakt, czy zmienisz nastawienie do kogoś, z kim i tak masz średni kontakt? Nie odczuje tego jako straty). Napisałeś, że ona nie chce iść wyżej, niż poziom koleżeństwa. Skąd to wiesz? Rozmawialiście o tym? Jeżeli tak, to masz utrudnione zadanie, bo ona może się w Twoim zachowaniu domyślać co chcesz zrobić, czy założyć, że dostałeś kosza, to się obraziłeś.
Tak czy siak na jakiś czas odpuść w ogóle takie zachowanie jak próba chłodzenia jej. Zbuduj troche wartości i raportu. Jeżeli jesteście razem w grupie znajomych, warto skupić się na budowaniu swojej wartości w jej oczach, poprzez otoczenie się dziewczynami i sprawieniem, że świetnie się przy Tobie czują, śmieja się, uwielbiają. Zazdrość działa w takich sytuacjach świetnie. Nie bądź needy w stosunku zwłaszcza do niej (bycie needy nie oznacza, jak ktoś osttanio napisał, Twojego wewnętrznego nastawienia w stosunku do niej, ma to być zewnętrze okazanie tego). Próbuj, próbuj. Z własnego doświadczenia wiem, że poderwanie dziewczyny z włąsnego otoczenia jest proste, ale wymaga troche zaangażowania, bo ona już ma o Tobie jakieś zdanie. Ja się nauczyłem na błędach i teraz gdy poznaje nowych znajomych, od razu jestem taki, by ewentualnie posunąć znajomość dalej. Też tak rób, ominiesz takie sytuacje jak opisana przez Ciebie.
no wiem to od jej najlepszych koleżanek które są w tej "grupie"
a wieże im na słowo bo pare razy pomogłem "uratować" ich związki no i jestem z nimi na zajebistym poziomie relacji
i nie zrobiłem to aby coś z tego mieć tylko że tu chodziło i moich kumpli i to była pomoc na tle koleżeńskim(bo są zajęte przez moich kumpli)
a ona (nazwijmy ją X) ma dodatkowo ponoć niezły mętlik w głowie i częściowo sama nie wie czego chce
Jak dziewczyna chce zostać na etapie kolega - koleżanka to NIE MA SZANS NA NIC WIĘCEJ. Po prostu.