Witam
Ostatnio poznałem taka dziewczynę, podoba mi się tyle że Ona ciągle nie ma czasu, wyjazdy i inne sprawy związane z hobby więc w najbliższym czasie nie ma mowy o spotkaniach... Moje pytanie jest takie jak najlepiej postąpić by ta sympatia jako ogół nie poszła w zapomnienie? Pisać co jakiś czas? Często? Czy po prostu olać i odezwać się np. za miesiąc. Osobiście myślałem na ostatnim rozwiązaniem ale ciekaw jestem co Wy o tym myślicie?
Tez jestem za ostatnim a to dlatego,ze jak sam pisales nie ma czasu .
Zbieram "+"
może po prostu napisz, że w najbliższym czasie nie będziesz miał czasu na pogawedki. zeby tak nie teskniła. i napisz raz na jakis czas az do momentu spotkania ; )
a może by tak plusik? ; >
Dokładniej to na spotkania nie ma czasu a pisać od czasu do czasu piszemy, ale mi to nie wystarcza więc pomyślałem że najlepiej będzie jak na razie zerwać kontakt ( w sumie sms to nawet ciężko jest nazwać jakimś dobrym kontaktem)Do czasu kiedy się coś zmieni w tej kwestii. Nie chcę tego spierd@@@@ć i chcę wysłuchać Waszego zdania.
No tak jak pisalem olej to na ten czas az wszystko porobi i wtedy sie umowcie.
Zbieram "+"
Jak utrzymać? ta strona cała jest o tym:) Tajemniczość to silna broń,a kobiety są ciekawskie:)
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Kolego, olać - trochę mi to śmierdzi brakiem zainteresowania twoją osobą czyt. traktuje Cię jako zwykłego kolegę których ma zapewne wielu stąd brak chęci poświęcenia Ci czasu na spotkanie bo i po co gdy ma ciekawsze zajęcia jak wyjazdy etc.
Odczekaj dajmy na to ten miesiąc i przypierdol z grubej rury. Rób wtedy tak by miała tą świadomość, że nie jesteś kolejnym znajomym do pogawędek
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
hmm. z doświadczenia wiem, że odczekanie jest "bronią" bardzo dobrą, szczególnie, że jeżeli napiszesz dziewczynie "może odezwę się za miesiąc", a ne odezwiesz się, ona odczuje stratę, i prędzej czy później sama napisze (u mnie trwało to 1,5tygodnia, u mojego kumpla 1 miesiąc, ale dziewczyny zawsze odpisywały pierwsze)
--rules--