Cześć. Miesiąc temu poznałem dziewczynę, na trzecim spotkaniu był seks, ale już na pierwszym powiedziala mi, że nie otrząsneła się po poprzednim związku, nie śpi po nocach itd. Myślę sobie dobra i wybrałem opcję "świadomy plaster". Po paru upojnych nocach ona mi mówi, że nie chce się angażować. Ja jej mówie, że też nie i tu mamy zgodność. Pożądanie między nami jest mega silne. Na ostatnim spotkaniu już się nie chciała bzykać mówi, że jest zblokowana ze wzgledu na byłego typa. Było to nasze ostatnie spotkanie przed jej wyjazdem na 2 tyg wakacje z koleżanką. Ja się spotykam z innymi dziewczynami, ale jej nie chcę skreślać. Może to będzie moja pierwsza FF. Nie wiem tylko jak utrzymać relację przez te 2 tyg. bo szczerze mówiąc nie chce mi się z nią pisać i wisi mi co ona tam będzie robić.
Mimo to strasznie mnie kręci seksualnie i chętnie bym się z nią spotkał jak przyjedzie.
To napisz po 2 tygodniach a jak będzie się pytac czemu milczałeś to powiedz,że w końcu ma wakacje i odpoczywaliscie od siebie ale ja widzę to tak,że panna po owocnych wakacjach wróci do ex a ty jak piszesz,że ostatnio seksu nie było idziesz w odstawkę;))
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Wrócić nie wróci, bo typ ma żonę i mydlił jej oczęta, że ją zostawi dla niej. Klasyczny schemat
If you're having girl problems I feel bad for you son
I got ninety-nine problems but a bitch ain't one
To nie znaczy że dalej nie będzie jej "mydlił" oczu i ją posuwał.
Proponuję byś się nie wkręcał i grał na emocjach. Korzystaj, puki Twoja kolej i tyle.
A Tobie ego mydli oczy. Daj sobie te 2 tyg na to żeby odsunąć się od tej sytuacji. Laska widzę ma coś z głową skoro wdaje się w romanse z żonatymi i cierpi... Ona na pewno nie ma poukładane i lubi jak ją olewają, jak nie jest jedyną, jak dostaje emocje przeplatane z nieobecnością. To jej wzór na zależność ... Także to dość wskazówek dla Ciebie.
żebyś miał to czego chcesz wcale nie musisz być najlepszy – musisz być po prostu nieco lepszy niż ci, którzy Cię otaczają.
Daj mi spokój Ananas. Przed przed wchodzeniem tu byłem ciepłym misiem. Dziękuję Wam kobiety, bo Wy nauczyłyście mnie bezwzgledności w relacjach. Wczoraj było jak zawsze po czym dostałem na twarz tekstem, że jak będę naciskał na seks to się nie zobaczymy za 2 tyg. Czułem się jak na jakimś stand upie chwilę XD
Mimo wszystko dziękuję, schłodzę ją trochę
If you're having girl problems I feel bad for you son
I got ninety-nine problems but a bitch ain't one
Pisałeś,że związku a ona poprostu z innej relacji ff do innej przeskoczyła tylko,że tamtem bolec jeszcze ja interesuje
) ja bym korzystał a jak wroci z urlopu i nie byłoby by seksu to papa zrob jej bo dziewczę ma skłonność do przygód i nie zdziw się,że nie jesteś jedyny w tym czasie 
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Masz rację, Ona nazwała to zwiazkiem, a gość chciał sobie podymać. Ananas ma rację, uczuciowość kobiety, która próbuje budować sobie szczęście kosztem innej kobiety jest mega słaba.
If you're having girl problems I feel bad for you son
I got ninety-nine problems but a bitch ain't one
" próbuje budować sobie szczęście kosztem innej kobiety jest mega słaba."
Ale pieprzysz głupoty
Czemu uważasz, że w takim układzie najbardziej pokrzywdzona jest żona? Najbardziej pokrzywdzona jest kochanka. Daje kolesiowi seks i emocje za nic, poprawia mu humor. On wraca do żony bardziej zadowolony z życia i daje jej lepszy seks, bo inna podnosi mu samoocenę. Kochanka pompuje swoją energię w jego małżeństwo, a sama nie ma z tego nic. Jeszcze koleś jej mydli oczy, że zostawi żonę. W tym układzie chujem jest facet. Pisanie, że kochanka buduje szczęście kosztem innej kobiety to głupota, bo wskazuje na to, że ten facet jest bogu ducha winny, że ta okrutna kochanka tak go uwiodła...A kto tu kogo zwodzi, co? 
Ja nigdzie nie napisałem, że on jest bez winy. Nie trzeba być wielce rozgarniętym żeby stwierdzić, że udział jego winy jest spory. Ten facet mnie po prostu nie interesuje. Spotykam/Spotykałem się z nią i jej podejście jest dla mnie kluczowe, a kto co komu Tu pompuje to ja dobrze wiem
If you're having girl problems I feel bad for you son
I got ninety-nine problems but a bitch ain't one