Witam, mam do was koledzy pewne pytanie. Mianowicie pracuję w takiej firmie gdzie na co dzień mam kontakt z różnymi ludźmi, w skrócie montujemy pewne usługi. Czasami zdarza się że jestem w domu u naprawdę fajnych młodych lasek ale i też tych bardziej dojrzałych fajnych mamusiek i akurat dzisiaj zdarzyło się tak że byłem u takiej jednej fajnej mamy, w dodatku podobno samotnej, i aż się chciało do niej jakoś zagadać i zaprosić ją na jakąś kawę lub coś innego no ale niestety byłem z kumplem więc nie było zbytnio jak. Kobieta piękna, zadbana, 36 lat, po prostu nic dodać nic ująć. Chciałbym ją w jakiś sposób poznać bliżej ale niestety nie mam już teraz jak i jedyne co to znalazłem ją na fb. Jak myślicie czy warto zagadywać do niej przez fb no i w jaki sposób? Przecież to już nie jest małolata która poleci na głupie tekściki, samochód itp. tylko dojrzała kobieta której zapewne nie łatwo jest zaimponować tym bardziej będąc w moim wieku (23l.). Jeśli chodzi o mnie nie mam zbytnio doświadczenia ze starszymi kobietami no ale w końcu musi kiedyś być ten pierwszy raz
Tak więc co mam zrobić w tej sytuacji, czy warto pisać?
Chłopie nieee pisz.. to nie gra, masz jedno tylko życie..
I dobrze ze przy koledze nie kreciles z nia.. no bo co by on sobie pomyślał.
Także wszystko jest w porządku
Uważam że trochę dałeś dupy, ale jeżeli wiesz że już jej nie spotkasz w realu to odpowiedz sobie czy masz coś do stracenia jeśli spróbujesz tego przeklętego facebooka? Ja kiedyś umiałem bajerować tylko przez neta, teraz? Tylko w realu mi wychodzi
Opowiem ci pewna historię nawiązującą do "jak by to mogło być gdybyś wtedy nie spierdolił"
Obecnie też mam 23 lata, ale dwa lata temu jechałem z kolegą na woodstock pociągiem, urodę mam taką że wyglądam na jeszcze młodszego... I była tam pewna 33 latka, faaaajna, cycata, zadbana. Wracała z sunrise na mega kacu.
Bardzo mnie korciło żeby jakoś zagadać ale nie miałem pomysłu jak to zrobić. Próbowałem zagadać tak normalnie i średnio się kleiło. (w końcu miała mega kaca
) Sytuacja się zmieniła kiedy ów Pani wyszła do toalety. Zostawiła swój bilet na stoliczku przy oknie, więc ja nie czekając ani chwili z sercem walącym mi jak młot, pomyślałem że albo teraz albo nigdy. Chwyciłem za długopis i na kopercie od biletu zapisałem jej swój numer telefonu i odłożyłem ją na miejsce numerem do blatu. Po chwili "sąsiadka z naprzeciwka" przyszła z toalety. I KURWA NIEFART chciał że chwyciła za bilet, odwróciła go i zobaczyła, ze zdziwieniem mój numer wypowiadając "Ooo."
Serce miałem w gardle, dłonie spocone ale już nie było odwrotu, spojrzałem jej się w oczy i powiedziałem wprost że jest fajna i mi się podoba i chętnie bym ją poznał. - gdybym kiedyś nie trafił na ten portal nie było by to możliwe
I wiesz co się stało? Absolutnie nic, ona sie bardzo ucieszyła i "awansowałem" w jej oczach, nie wspominając o tym że usiadłem obok niej i zacząłem z nią normalnie rozmawiać o wszystkim jakbyśmy się znali całe życie - mina tych wszystkich gości którzy siedzieli wokół była bezcenna, ta.. Zazdrość we wzroku... I te wielkie cycki przy mojej twarzy
Co było później? Później... Były fajne rzeczy! Warto czasem "iść na berserkera" :>
PS. Też byłem w tedy z kolegą i martwiłem się co on sobie pomyśli... Ale mam jedno życie i tu jest pies pogrzebany
_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Szansa zawsze jakaś jest że ją spotkam a nawet mogę kiedyś być ponownie w jej domu na jakiejś awarii ale kiedy to będzie nie wiadomo, a może nawet nigdy, ogólnie jest to dosyć małe miasto, praca w terenie więc i na mieście mogę ją zawsze w każdej chwili spotkać, tym bardziej że niektóre gęby to się parę razy dziennie widuje, szkoda tylko że akurat nie mieszkam w tej mieścinie bo wtedy zawsze była by większa szansa, tak więc głębiej się zastanawiam czy warto rzeczywiście wybrać fb (aczkolwiek nawet nie wiem co mógłbym jej takiego napisać), czy może jednak liczyć na to że ją kiedyś gdzieś spotkam.
Jeśli zaś chodzi o to że nie zrobiłem tego przy kumplu to może i dałem dupy ale nigdy nie lubię załatwiać takich spraw przy kimś, nie wiem po prostu wolę sam w cztery oczy a nie żeby mi ktoś z boku stał.
Od razu nastawiasz się na coś. Jakbyś chciał pożyczyć 5zł. Wywierasz na niej presję i naturalnym odruchem jest NIE.
Nastaw się na normalną rozmowę, zaczep fajnym tekstem o dupie marynie.
Np. Ładne włosy/paznokcie prawdziwe? Coś w połączeniu z negiem da dobry efekt.
Jak rozmowa będzie się kleić to dopiero teraz może myśleć żeby wziąć numer. Nigdy nie myśl o tym wcześniej.
Spodobała Ci się>> zagadałeś, dałeś jej pretekst do rozmowy z tobą>> musi pokazać, że jest interesującą kobietą>>> zaczepia rozmową Ciebie>>> gadka się klei>> bierzesz numer>>> dzwonisz za 3 dni.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.