Witam jestem z wami od dłuższego czasu parę lat na podrywaj.org jednak niedawno założyłem konto, miałem na karku parę związków. Teraz próbuję z nową koleżanką i potrzebuję porady bo zależy mi na niej [tak wiem pierwszy błąd]. Cóż postaram się zacząć wszystko od początku. Laskę znałem z widzenia w moim liceum niestety wtedy byłem w związku i nie robiłem nic w tym kierunku podobała mi się z widzenia. Obecnie studiuję i przez przypadek na FB widziałem ją dostępną i takie a co mi tam
zaryzykuje-napisałem, popisaliśmy krótko załatwiłem nr bo zostawiła na fb umówiłem się na randkę. Po jej pracy w niedzielę do kawiarni. Tutaj przeżyłem szok o ile rozmowy przez sms/facebook średnio się układały, bo strasznie wolno odpisywała i jakoś nie chciał ciągnąć tematu to w realu rozmawiało nam się super po prostu 2 h z życia uciekły szybko.Samo spotkanie było w moim odczuciu bardzo przyjemne myślę że jej też się podobało bo było widać zainteresowanie zaangażowanie sporo śmiechu. Jestem zły na siebie bo nie wkleiłem KC. Nie było kiedy... tak przynajmniej sobie tłumaczę ponieważ autem odebrałem ją z pracy potem do kawiarenki następnie spacerkiem krótkim jakieś 500 m do kościoła bo ona na mszę pędziła i po za kawiarenką było jakieś drobne kino ,na przywitanie było przytulenie, ale KC nie potrafiłem zrobić bo koło dworca w moim mieście kiepska atmosfera. Potem główna ulica przy której ciągły ruch i zatrzymanie pod kościołem kurczę miałem dylemat ale jak dowidziałem się podczas rozmowy ,że laska lubi romantyczne książki to stwierdziłem że pierwsze KC pod kościołem przy ruchliwej ulicy odpada... skończyło się na całusie w policzek, który ona zainicjowała i tutaj jest mój ból dupy panowie zawsze potrafiłem KC wkleić a z nią kurczę jak sami widzicie Teraz przychodzimy do pytania jak się zachowywać dalej moje iluzje mnie powstrzymały. ? Chodzi o to ,że co jakiś czas napiszę do niej sms czy coś ale jestem pewny że ona nigdy w życiu sama nie napisze do mnie.
Jednak jesteśmy umówieni na kolejna randkę w niedziele gdzie na pewno to KC wkleję martwi mnie tylko to podejście że sama od siebie nie napisze. Jak myślicie zmieni się to po następnej randce jeśli będzie udana ? Pierwszy raz się z taką obojętnością spotykam w smsach jest super widać emocje ale jej tępo odpisania to czasem po paru h nie wiem czy ma tak normalnie czy może gra ? Bardzo mnie to irytuję sprawia ,że czuję się nie pewnie. Jestem przyzwyczajony że jak zaczynam kręcić z laską to i ona potrafi do mnie sama od siebie napisać ... a tutaj tak jakbym nie był ciekawy ale kurczę na randce zadowolona,szczęśliwa,rozbawiona dziękowała jeszcze za super spędzony czas...
Pocieszę cię tym, że spotkałem sporo lasek które nie potrafiły pierwsze się odezwać, a relacje były długie(stosunkowo długie, jak na mnie) i udane. Taki typ laski, nie odezwie się pierwsza i już. No może po 2 tygodniach, ale komu chce się tyle czekać
Także tym nie powinieneś się absolutnie przejmować, jeśli w realu idzie dobrze to nie szukaj problemów w powolnym odpisywaniu.
Skarpety wiesz ja wiem że jak laska potrafi charakterem uwieść to są dłuższe relacje a jej się to udało naprawdę zainteresowała mnie
. Czyli mam rozumieć ,że skoro taki typ to będę musiał się przestawić. Ona na spotkaniu coś tam narzekała że XXI wiek i każdy do telefonu przykuty i ,że to norma jeśli chodzi o odpisywanie bo albo jej się nie chce albo zajęta albo po prostu jest gdzieś na wyjściu. Wiesz odpisywanie waliłby to pies
ale trudno się mi przestawić ,że laska nie pokazuje po za realem że jej się podoba ,że nie napisze sama albo chociaż w trakcie rozmowy nie zapyta nic o mnie tylko odpisuje na temat zbytnio nic od siebie. Ale masz rację nie potrzebnie trochę panikuje skoro w realu dużo pokazuje i widać jej zainteresowanie bo rozmowa się klei, rzuca komplementy że dobra czekolada w kawiarni, że może zabrać mnie autem przy okazji z imprezy bo idziemy przypadkowo na tą samą... wgl trochę dziwne bo długo siedzieliśmy w temacie związków wiesz tak ogólnie o toksyczności etc i ona stwierdziła że nie chce związku na siłę a najlepiej wcale bo nie chce się ograniczać. Kurczę zawiało trochę grozą bo to podobno kobieta ma dążyć do związku
ale chyba ST podejrzewam... Dzięki za opinie czysteskarpety !
Ja dążę do KC jak najszybciej gdy dana dziewczyna nie jest przeznaczona do friendzone, z doświadczenia Ci powiem, że jeśli się podobasz to wszystkie chcą KC przynajmniej tego 1
Pytanie tylko jak szybko chcą sobie na to pozwolić, im bardziej się podobasz tym z reguły szybciej, jednak w zależności od dziewczyny poziom startowy się zmienia. Żeby się przełamać i sprawdzać reakcje dziewczyn stosuję różnego rodzaju podchody
Np. w zimie gdy podajesz jej rękawiczki to gdy zabiera rękawiczkę łapiesz jej dłoń i trzymasz w takim delikatnym uścisku (wychodzę z założenia, że potrafisz trzymać dziewczynę za rękę, a nie chwytać jak pudzian najmana w mma) - jak nie ucieka, tylko sobie patrzycie w oczy to już wiesz jakie światło masz 
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Ponieważ: a) zjebałeś za pierwszym razem z tym KC, b) zaangażowałeś się jak uczniak po pierwszej randce (czy nawet jeszcze przed), c) próbujesz podsycać relację przy pomocy smsów
, d) ona zabiera ci tyle miejsca w głowie, że nie za wiele go zostaje na twoją pasję (o ile ją masz) - to rada, która tu podawana jest jak mantra: podrywaj inne panienki. Masz parcie na związek, biedaku? Ojoj... Owszem, idź na tą drugą randkę i najlepiej zacznij od mocnego wejścia. Ale czemu sam się ograniczasz? Czemu to oczekiwanie na smsa wypłukuje ci z głowy wszystko inne?
Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim za odpowiedzi tak należy mi się opieprz! Bo kc można było wkleić, teraz na "trzeźwo" myślę i widzę ,że całowałem laski w parku,lesie, na zadupiu,budowie a kurczę pod kościołem nie mogłem ?! Panowie własna iluzja mnie pokonała! Tak własna iluzja, dlatego pilnujcie siebie.
tantos12: Tak zgadzam się że zbyt bardzo myślałem jak to magiczne zrobić powinienem po staremu po prostu całować nie tworzyć i nic nie aranżować
. Staram się jak mogę by nie wyjść na księcia i pieska pamiętam ciągle o tym.
Falcon21: Też zawsze dążę do KC na pierwszej randce ile to było z 7-8 kc trochę doświadczenia mam ale to tylko trochę
. Właśnie miałem wrażenie ,że tutaj poziom startowy zawyżony dlatego miałem opory ,że powonieniem poczekać z tym może to część tamtej iluzji wspomnianej wcześniej a może nie ?
Brunowłaściwy: tak kurczę zaangażowałem się przed wszystkim nawet. Browar za tą dedukcje się należy! Dla uspokojenia w sobotę przed randką lizałem się z dupą takie niezobowiązujące spotkanie i uspokoiło mnie to trochę aczkolwiek po dzisiejszym dniu czuję się o wile bardziej wyluzowany niż wtedy, zaraz opiszę co jak dziś się działo
MaxDemage: tak rozmawiało się super naprawdę można powiedzieć bratnia dusza dawno mi się tak dobrze z kobietą nie rozmawiało czysta przyjemność
.
Teraz spojrzenie trochę inne po dzisiejszym dniu:
Wracając z wfu z Polibudy napisała do mnie hmm w zasadzie takie Mhm no i chwilę popisaliśmy i okazuje się ,że miała próbną mature z maty i wcześniej wyszło i nudzi jej się więc siedzi w sklepiku w szkole ja akurat byłem w centrum a do szkoły mojej nie daleko to wcisnąłem kit ,że wpadnę odwiedzić moją wychowawczynię:D. Wchodzę do szkoły i zaczynam iść w stronę sklepiku schodząc po schodach spotkałem jej najlepszą przyjaciółkę znam tylko z widzenia a jej przyjaciółka taki uśmiech i pierwsza się wita ja lekko zdziwiony bo przez całą edukację nigdy się z nią nie witałem ale ok w sklepiku pusto nie ma laski więc idę pod salę mojej wychowawczyni. Znajduje ją z koleżankami podchodzę mówiąc
-Cześć dziewczyny mogę zabrać wam Anię ?
no i wyizolowałem ją aczkolwiek spojrzenia dziewczyn takie świdrujące bardzo no i okazało się że nie ma jednej lekcji więc przegadaliśmy na ławce cała godzinę rozmowa znowu się kleiła pojawiały się tam takie zwroty jak my,nas nie wytrzymasz ze mną etc podświadomie coś myśli o mnie chyba używając takich zwrotów ;o spytałem o partnera na studniówkę to idzie z jakimś kumplem który płaci często za nią kręgle billard etc, czyżby konkurencja ? Więc uspokoiłem dupę trochę ale ten koleś mi się nie podoba ...
takie całowanie z obsranymi gaciami, bo trzeba wkleić KC - jest w chuj bezsensu (moje zdanie)
Septo
nie będą obsrane zapewniam jak będzie okazja to wpadnie KC nic na siłę !