Hej,
Jestem na forum od niedawna, czytam sobie artykuły, które dają cenną wiedzę o postrzeganiu relacji damsko-męskich. Mnie natomiast nurtuje jedna rzecz - jak to jest ze starszymi, czy raczej - dojrzalszymi kobietami? Ja mam 25 lat, a kręcą mnie, cholernie kręcą kobiety w wieku lat 30, 40... I być może jest to tylko ciekawość, a być może jakiś taki fetysz, natomiast często oglądam się chętniej za takimi, niż za dziewczynami w moim wieku czy młodszymi.
Tutaj przechodzimy do sedna. Co tak naprawdę mogę zrobić, w jaki sposób zagadać? No bo wiadomo, niektóre mogą mnie uznać za dzieciaka. Trudno, nie przejmowałbym się tym. Natomiast czy są znane jakieś motywy, nie wiem jak to nazwać, coś, co imponuje, co interesuje takie kobiety? Jak wybadać, czy mogą być zainteresowane młodszym? W jaki sposób prowadzić rozmowę? Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że kobieta starsza ma inne priorytety i inne spojrzenie na świat, niż nastolatki czy 20-kilko latki.
Jeśli był podobny wątek to przepraszam, ale ja go nie znalazłem. Prosiłbym wtedy o jakiś link. Z góry dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi 
Jako 19 letni szczeniak, nie mam doświadczenia z kobietami w tym wieku ale mogę wnioskować tyle, że kobiety te prócz tego, że na pewno mają bardziej poukładane w głowie, na pewno też pragną tego, żeby czuć się atrakcyjnie. Poczują się świetnie, będąc uwodzone. Jeżeli sam nie sprawdzisz ich reakcji, nigdy się nie dowiesz.. Życzę powodzenia !
--------------------------------------------
Jak chcesz osiągnąć sukces, skoro boisz się porażek ?
Nie chce mi się rozpisywać, ale sprzedam ci fajną sztuczkę. Młodziutkie dziewczyny nazywaj "kobietami", a takie czterdziestki "dziewczynami" (w rozmowę wplącz coś typu "takie dziewczyny jak ty blablabla"). To fajnie łechce ich ego. Młodsze poczują się poważnie, a te starsze poczują się jakoś tak młodziej i różnica wieku przez takie gówno troszkę się zatrze