Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak subtelnie dać jej do zrozumienia, ze musi też inwestować

10 posts / 0 new
Ostatni
Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136
Jak subtelnie dać jej do zrozumienia, ze musi też inwestować

Witajcie

no właśnie, jak w temacie.

Ogólnie relację mamy zajebistą. jesteśmy nakręceni na siebie jak cholera, a nawet mam wrażenie, że ona bardziej. Dzwonimy do siebie codziennie, czasem nawet kilka razy i rozmawiamy godzinami. Nie mieszkamy w tych samych miejscowościach, więc muszę dojeżdżać. Ona też ma prawko i autko, ale jako, że u mnie nie ma prywatności (pokój z bratem i zbyt bardzo cienkie ściany) to ja jeżdżę do niej. Za miesiąc albo dwa przeprowadzam się z rodzicami, i tam będzie odrobinę luźniej wtedy pewnie ona zacznie wpadać do mnie.

Nasza relacja nie trwa zbyt długo, ale dynamicznie się rozwija. Szybko przeszliśmy przez niewinne buzi buzi do seksu.

Teraz zbliża się majówka i wybieramy się na festyny itp. a to oznacza koszta. Piwko, coś zjeść jakaś karuzela czy coś tam... Co prawda już delikatnie wytłumaczyłem jej, że u mnie cieżko z kasą i co prawda, na dojazdy do niej kasę mam, ale cieżko gdybyśmy chcieli iść coś zjeść itp. Ona stwierdziła, że to nie ważne, ważne żebym przyjechał, ale po jakimś czasie dodała - ale dobrze Misiu gdybyś miał coś na te majówkę chociaż. HAHA! I co ja mam przez to rozumieć?
Ok, rozumiem, że zarabiam więcej od niej, z tego co wiem spłaca też jakiś kredyt no ale nie będę ciągle za wszystko płacił. Co prawda 20 czy 30 zł za pizzę to nie majątek, ale tu nie chodzi o kasę tylko o zachowanie. Co innego gdyby powiedziała, jak będę miała pieniążki to ja coś postawię. Ja mogę płacić, ale niech chociaż zainteresuje się tym, wykaże jakąś inwencję. Na przykład, gdy zaprasza mnie do siebie to zrobi mi coś dobrego do zjedzenia, upiecze jakieś ciasto (a wiem, że piecze często), cokolwiek.

Panowie! Jak to rozegrać? Co prawda nasze spotkania teraz to zazwyczaj spacer, wypad za miasto, a wieczorem do niej. Teraz wymyśliła, żeby ograniczyć moje wydatki to poszuka jakiegoś pokoju/hostelu u siebie w mieście, żebym mógł w weekendy nocować i nie jeździć dwa razy (jej rodzice są nie ufni wobec facetów, bo kiedyś na jednym się przejechali).

Co do naszej relacji to raczej nie mam wątpliwości, to co nas łączy jest prawdziwe i generalnie mamy w dupie gdzie idziemy i co robimy, ważne że razem. Najbardziej lubimy po prostu spacerować godzinami.

Dobra, ale co Wy sądzicie? Jak to rozegrać? Pewnie będą wypady do kina itp. Nie mam zamiaru płacić za bilety, popcorn i colę. O NIE!

Pozdro i dzięki

PS: mamy po 22 lata

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

co o tym sądzę? Dobra jestem szczery.

Trochę histeryzujesz jak dziewczynka.

Co mam na myśli? Gadacie godzinami, dzwonicie po milion razy do siebie.

Fajnie że się dogadujecie, ale dziewczyna widocznie się rozpanoszyła.

A to tylko i wyłącznie twoja wina. Nie zakreśliłeś żadnych zasad i teraz wszystko toczy się swoim rytmem.

Jak tak się dobrze dogadujecie to jej powiedz wprost że nie będziesz za nią płacił.

Jak to wyglądało wcześniej? Nie przyzwyczaiła się czasem do sponsorowania? Macie po 22 lata, a mówi ci że rodzice są sceptyczni.

Byłeś u niej w domu chociaż raz?

Dlaczego jej rodzice są sceptyczni a nawet cię nie znają?

Wpadając do dziewczyny zazwyczaj rozgrywam to pod siebie. Jak to wygląda później? Matka uwielbia, robi mi kanapeczki, z jej ojcem piję piwko przy grillu a dziewczyna co chwile mówi że mama się cieszyła że wszystko zjadłem i mi smakowało.

Wiesz dlaczego to napisałem? Bo w twoim przypadku jest zupełnie odwrotnie i to nie tylko w kwestii rodziców, ale też jej. To ty jej usługujesz i robisz wszystko pod nią.

Edit. DODAM JESZCZE COŚ NA KONIEC.

przez 2-3 miesiące znajomości rozmawiałem ze swoją dziewczyną raz przez telefon. Dokładnie RAZ!
Trochę przegięcie w drugą stronę, raczej ograniczam się do kilkunastu smsów w ciągu tygodnia.

Jak widać całe telefonowanie nie pogłębia relacji, trochę wyglądasz jak męska wersja koleżaneczki.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Kolosik
Nieobecny
pisze blogi analne... "całkiem do dupy"
Wiek: 19
Miejscowość: Zamość

Dołączył: 2012-08-16
Punkty pomocy: 418

Proste:
Pokazujesz na największych pierdołach że Ty jej coś, a ona Tobie.
Przykład:
Idziecie przez miasto i nagle jakaś baba sprzedaje kukurydze. Mówisz do drugiej połówki-kup swojemu Słonikowi Laughing out loud.
Przy następnej okazji Ty jej coś kupisz niedrogiego i wytłumaczysz- ostatnio Ty mi kupiłaś to i to to teraz ja Tobie.

I wtedy zacznie kumać

Możesz później robić tak z droższymi rzeczami typu pizza i gumki i jeszcze inne rzeczy.

Jak zrozumie to mówisz już normalnie, że może Cię zaprosić do kina. Zrobi to bo będzie wiedziała że tak jak zwykle ona coś też w zamian dostanie.

Małymi kroczkami Smile

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 1057

Nie mówię, że to nie przyniesie efektu, ale brzmi jak tresowanie małpy lub wychowywanie dziecka. Nie prościej powiedzieć, że każdy płaci za siebie lub że oczekujesz, że skoro jej czasem coś kupisz to też chciałbyś coś dostawać w zamian? Traktujmy się po partnersku. Inteligentna laska to zrozumie, a nieinteligentnym i tak dziękujemy Wink
Próby tresowania są tak samo irytujące dla kobiet, jak kobiece manipulacje dla facetów.

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

No coś w tym jest, ale to naprawdę daje efekty. Wszystko zależy od tego jak kobieta reaguje na poważną gadkę o wydatkach.

Jedna powie "ok" a i tak będzie robić po swojemu. Wpuści jednym uchem wypuści drugim.

To jest największy problem niektórych dziewczyn.

Ja szczerze, czasem używam lekkiej tresury czy manipulacji. Nie podoba mi się to słowo, ale nigdy nie dostałem jakiegoś sygnału od dziewczyny że coś wyczuła, lub się źle z tym czuła.

Takie coś może dotyczyć wszystkiego nie tylko pieniędzy. Dajmy na przykład dotyk, intymność, czułości. Zazwyczaj to ty pierwszy inicjujesz bo ona jest np. mało pewna siebie, albo po prostu tak woli.

Co wtedy robię? Jak jestem u niej w domu, np siedzimy razem oglądamy coś na tv. To siedzę po męsku i czekam aż ona pęknie i zacznie się przymilać. Gram wtedy bardziej niedostępnego, ale broń boże się nie odsuwam. Rozmawiam jak zawsze, zmiana dotyczy tylko dotyku w jej stronę.

Zobaczycie co się wtedy z kobietą dzieje. Pęknie i wejdzie na mnie zasłaniając telewizor.

Podziałało? Podziałało. Można to też rozegrać w inne sposoby i zastosować do innych sytuacji, ale to się nadaje na długiego bloga.

To samo z proponowaniem spotkań. Kiedyś miałem taki problem że dziewczyna wolała jak ja zapraszam. No więc zaprosiłem, a na spotkaniu powiedziałem że fajnie jakbyś czasem sama z własnej inicjatywy do mnie zadzwoniła/napisała i się umówiła. Powiedziała że woli jak ja to robię - bo jak to ujęła " mam dużo spraw, i nie chce mi przeszkadzać". Mi to akurat pasuje bo przynajmniej spotykamy się wtedy kiedy ja chcę, ale co wtedy?

Mówię wtedy że nigdy mi nie przeszkadza jeśli jestem zajęty i zaproponuje spotkanie to będzie mi miło.

Jak nie proponuje, i olewa to ja też nie zapraszam. Zwykle mija 2-3 dni i jeśli z mojej strony nie padła żadna propozycja " przyszłego " spotkania to ona pęka i mnie zaprasza.

Proste i skuteczne.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

właściwie to nie wiem gdzie problem, jeszcze nie pojechałeś, a już wiesz jak będzie, pojedź, zobaczysz jak sie zachowa, najwyżej potem wyciągniesz wnioski, przecież jak na razie sam piszesz że jest ok i nie wyciąga od ciebie kasy więc nie ma co się stresować na zapas

they hate us cause they ain't us

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

Każda laska powinna inwestować w związek no ale jak wcześniej każdy z jej amantów stawiał to sie nie dziw jej teraz.

Ja zrobiłem tak: Kochanie pojedziemy nad wodę karmić kaczki, kup kilo chleba krojonego bo nie będzie czym karmić.
Jeżeli coś powie negatywnego to wyjedź jej z tekstem "zacznij inwestować w ten związek".

Rób to małymi krokami a będzie dobrze

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

-kochanie daj kartę i podaj PIN
-chyba żartujesz ?!
-taaa żartuje, żartuje ... (w myślach -"pieprzona materialistka, a w cholere z tym")

Laughing out loud

they hate us cause they ain't us

Andrix
Portret użytkownika Andrix
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Żary

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 136

dobra sprawa rozwiązana. Powiedziałem wprost jak jest na co ona, że rozumie to bardzo dobrze i będziemy się składać, albo płacić na zmianę. Wczoraj nawet byliśmy w kinie i to ona zapłaciła za wszystko.

A teraz troszkę inna sprawa.

W pewnym sensie ElpsyCongro poruszył tę kwestię

Co wtedy robię? Jak jestem u niej w domu, np siedzimy razem oglądamy coś na tv. To siedzę po męsku i czekam aż ona pęknie i zacznie się przymilać. Gram wtedy bardziej niedostępnego, ale broń boże się nie odsuwam. Rozmawiam jak zawsze, zmiana dotyczy tylko dotyku w jej stronę.

Zobaczycie co się wtedy z kobietą dzieje. Pęknie i wejdzie na mnie zasłaniając telewizor.

Robię podobnie i faktycznie działa, ale... Ostatnio usłyszałem Misiu ale dzisiaj spokojnie ma być chodzi oczywiście o seks. Niby rozumiem, bo gdy ostatnio się kochaliśmy to też wstawała rano do pracy i mówiła, że ledwo żyła. Ok! Rozumiem!

Ale jak w przyszłości rozwiązać takie sprawy? Nie pozwolę sobie na to, aby seks był dla niej kartą przetargową! O nie!

"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura