Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak sprawić żeby się zaangażowała...jestem zbyt prędki

29 posts / 0 new
Ostatni
Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2
Jak sprawić żeby się zaangażowała...jestem zbyt prędki

- Tytuł ma mówić coś o tym o czym piszesz. Wymyśl coś oryginalnego. Niech to nie będzie setny wpis zatytułowany " pomocy" lub " jak postąpić "
- Portal uwodzicieli nie jest kącikiem złamanych serc. Wpisy dotyczące odzyskiwania byłych, żalów związanych z rozstaniem będą usuwane.
- Staraj się zwracać uwagę na ortografię i na to żeby wypowiedz była czytelna.
- Postaraj się dobrać najodpowiedniejszą kategorię dla wpisu.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1134

''Wszystko jest ok, tylko że ja jestem niecierpliwy, kochliwy i generalnie za bardzo się staram.''

Po pierwsze, za dużo dajesz, za mało bierzesz. Wyluzuj, odpuść. Daj jej pole do manewru szansę wykazania się w tej relacji. Ogólnie polecam dwuczęściowy blog pt. ''psychologia inwestycji''.

http://www.podrywaj.org/blog/psy...
http://www.podrywaj.org/blog/psy...

''W efekcie - ja wkurwiony, ona myśli że wszystko ok. I nie widzimy się. (mogła w sumie też pomyśleć i mnie zaprosić tam gdzie siedziała, ale na to nie wpadła - to chyba nie powinno tak wyglądać). Na domiar złego zostawiłem jej kwiaty na mieszkaniu tego dnia...''
Tutaj to już opierdol się należy Tobie. Trzeba było powiedzieć, że troche poleciała w chuja, że jak sie umawia a potem wychodzi to jest nie poważna i tyle. Zamiast tego Ty zostawiasz jej kwiaty - nagradzasz ją za złe zachowanie. A tak być nie może...

Jak odbudować? Nie bądź łatwy, lekko niedostępny, daj jej pole do manewru w tej relacji a nie dajesz z siebie 100% a na spotkaniach dawaj jej coraz to nowe dawki emocji.. I tyle...

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Pokazałeś jej, powiedziałeś jej stanowczo za dużo.
Po raz kolejny 'psychologia inwestycji'.

Ty wogóle czytałeś coś z tej strony?
Żeby to baba pierwsza zdążyła wyskoczyć z tekstem, że nie będziecie się widywali codziennie?
A może to była tylko jej odpowiedź na Twoje pytanie/stwierdzenie 'chciałbym się z Tobą codziennie spotykać'?

Że nie masz żadnych tajemnic, i nic do ukrycia?
A swoje własne, prywatne życie, którego Ona nie musi znać w szczegółach, i z którego raz na jakiś czas możesz 'wyciągnąć' jakąś ciekawą/lekko tajemniczą historię, opowiastkę pomyślałeś?

Można zapytać, za co jej to zielsko dałeś? Za taki numer, jakiś tam brak poszanowania Ciebie, Twojego czasu?

O tym, że Ci zależy, to już nie wspomnę...

Wiek? Ja bym tam wolał układ w drugą stronę, większy problem byłby, gdyby to było 16-23.

Więcej tu jest pytań, niż odpowiedzi, ale to wbrew pozorom odpowiedzi, nie pytania...

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

To wtedy, to jedna wielka zabawa jest, przy-szkolny plac zabaw. Tyle, że o ile tam jest jakiś regulamin, o tyle 16-16 to żadnych większych i poważniejszych zasad spodziewać się nie można.
Ot, '16-tka' wraca do domu z kimś innym po szkole, ot '16-tek' wraca do domu z kimś innym po szkole, i już scena zazdrości jest.
A co dopiero pożyczenie podręcznika, czy współdzielenie ławki z kimś innym...

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

No wiem, głupi jestem. Oczywiście czytałem, ale jak wspomniałem kochliwy ze mnie typ i mi zależy. Ciężko zagryźć zęby i nie być sobą. A dzięki swojej głupocie czuję że się mniej stara. Wszystko co piszecie to oczywista prawda. Tylko nie wiem co z tym zrobić. Kwiatki dostała bo je kupiłem i nie chciałem żeby się zmarnowały (tak wiem...). Poza tym to przecież ja zaproponowałem żeby sobie została u tych koleżanek, nie chcę być hipokrytą. W dodatku moje życie ostatnimi czasy wygląda tak że chwilowo nie mam co ze sobą zrobić, siedzę i myślę (zakręt życiowy). Wczoraj dostałem smsa jakiegoś z uśmiechem (za te kwiaty), ale postanowiłem go olać. W piątek jedziemy na wspólny wypad. Myślicie że dobrze by było do tego czasu totalnie się odizolować?
To bystra dziewczyna i wyczuje że coś jest nie tak - jak to rozegrać? Nie będę zmuszał dziewczyny żeby chciała, to ona musi chcieć.
P.S. Tak, któregoś razu wk*rwiony powiedziałem jej że czuję dystans z jej strony i fajnie by było nie musieć się zapowiadać i robić wielkie halo z tego że chcę wpaść do niej na chwilę.

PVR
Portret użytkownika PVR
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-07-31
Punkty pomocy: 42

Żaden chłodnik, dobrze się domyślasz ,że to chujowy pomysł. Nie będziesz spójny. Masz na chłodno, a nie na wkurwieniu powiedzieć czego chcesz.

"jeśli chciała byś być niegrzeczna"

PVR
Portret użytkownika PVR
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-07-31
Punkty pomocy: 42

Szanuj się. Zazwyczaj tak się mówi do kobiet i o kobietach, a prawda jest bolesna i dużo gości się nie szanuje. To wszystko dlatego, tu nie wystarczy psychologia inwestycji jak napisał ktoś na górze. Tutaj trzeba zacząć budować osobowość, w przciwnym wypadku staniesz się kolejnym załamanym i porzuconym leszczem. Przy następnej okazji powiedz jej o tym co Ci się kurwa nie podoba. Tylko błagam Cie nie żal się jej. Masz do chuja postawić sprawę jasno, a motyw przewodni twojej wypowiedzi to: Jak chcesz się tak bawić to się baw, ale beze mnie.

"jeśli chciała byś być niegrzeczna"

Wreck
Portret użytkownika Wreck
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: niemaznaczenia

Dołączył: 2011-06-04
Punkty pomocy: 60

Mówisz, że masz problemy egzystencjalne.

i nie wpadłeś na to, że skoro z nią jesteś to mógłbyś jej to powiedzieć i że chciałbyś w najbliższym czasie czuć jej wsparcie bo masz wrażenie, że cię po po porostu olewa co dodatkowo cię dołuje ?

I nie izoluj się totalnie, nie olewaj jej tylko się czymś zajmij. To że będziesz siedział w domu tylko po to by ją ochłodzić może i pomoże, ale na dłuższą metę nic nie zmienisz a sam będziesz się denerwował bo będziesz chciał spotkania,
- ale nie teraz stosujesz chłodnik...

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Za bloga masz 'szacun' ode mnie, ale z tym wsparciem, z jej strony, to żeś pojechał.

To facet jest ostoją, fundamentem, to faceta 'nie da się ruszyć', to facet jest nie do złamania.
Baba może się na nim oprzeć, szukać pocieszenia, wsparcia, pomocy, przytulić, czy wypłakać w ramię.

I żeby mnie wszyscy zaraz 'nie zjedli', dorzucam- przynajmniej na początku znajomości.

Później, wiadomo, życie, różne zakręty, i sytuacje, może pozwolić sobie na małą słabość (ot choćby po to, żeby pokazać, że tez jest 'tylko' człowiekiem, że też może mieć jakiś problem).

Ale nie na początku.

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

A obarczanie kogoś z kim jest się tak krótko odpowiedzialnością za siebie to nie jest strzał w kolano? Bo moim zdaniem jest. Za wcześnie na coś takiego. Facet powinien być facetem. Jeżeli on sobie nie umie poradzić to jak kobieta ma się czuć przy nim bezpieczna?

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

on się musi zmienić zadna rozmową ani chłodnikiem jej w sobie teraz nie rozkocha. Zmieniaj się, czytaj stronę, myśl i zmieniaj

Cenna rada : Nie naciskaj !

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

Tak jak kolega zauważył, jestem na zakręcie. Nie chcę żeby na tym ucierpiały moje relacje. Z drugiej strony - zmienić się...i być wbrew sobie? Zgodzę się że problem leży we mnie. Od zawsze byłem osobą szczerą, otwartą, za dobrą. W relacjach z kobietami nie miałem problemu. Nadal nie mam.
Mimo pełnej świadomości tego że macie racje (dzięki bo wypisujecie słuszne rzeczy) trochę trudno jest wygrzebać się z tego całego g*wna. Normalnie raczej przebojowy ze mnie typek, wesoły, spontaniczny. Tylko że ostatnio trochę przestałem taki być.
Moje wnioski podparte Waszymi radami na tą chwilę:
powiedzieć co mnie wku*wia i nabrać więcej dystansu, być może opowiedzieć jej że potrzebuję wsparcia (choć nie wiem czy to dobry pomysł). Nie chcę się żalić, to nie w moim stylu.

Wreck
Portret użytkownika Wreck
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: niemaznaczenia

Dołączył: 2011-06-04
Punkty pomocy: 60

Nie chodzi o żalenie, ale zgrywanie macho gdy jest ci źle, a masz przecież kogoś kto może cię wesprzeć to nie jest dobry pomysł.

Nie musisz mówić jak ci źle jak ci smutno, powiedz, że masz ciężki okres, mętlik w głowie chciałbyś się teraz z nią trochę częściej widywać bo jej obecność ci pomaga.

Jeśli nie doceni tego że może ci pomóc samą obecnością, to jakie masz prawdopodobieństwo, że pomoże ci kiedy wpadniesz w poważniejsze kłopoty ?

rzemyk
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 324

Kuźwa, nie, zwolnij!

"Otóż od dwóch może trzech miesięcy spotykam się z fajną dziewczyną."
- może coś ustalmy, niech autor powie- jak poważna to jest relacja- chodzenie za rączkę, przytulanie, buziaki, seks?

Bo spotykać się 2-3 miesiące od tak, to można naprawdę bez większych zobowiązań, a po tym co pisze założyciel tematu, i jego wiedzy (na przykład kwiatki), nie sądzę, żeby to był jakiś choćby poważniejszy układ i związek (a na pewno nie z jej strony!).

I radzisz mu to, co wyżej, żeby powiedział, jak mu ciężko i źle, że potrzebuje jej obecności (fuck!) bo wtedy się lepiej czuje??

Przecież w ten sposób to ją tylko jeszcze bardziej wystraszy, i Panna w podskokach spierdoli!

edit- żeby nie było czepiania się za słówka- NIE "jak mu ciężko i źle" tylko jaki ma mętlik w głowie- chociaż na moje, to na jedno wychodzi, ale cobyście czepiać się nie mogli.

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

Już piszę. Relacja jest raczej poważna, a więc wszystko o czym piszesz. Mogłaby być pewnie mentalnie poważniejsza i głębsza. Spędzamy ze sobą czas, poznajemy swoje życie. To prawda że jestem prędki. Nie wiem ile czasu potrzeba kobiecie żeby się zaangażować, mnie niewiele bo jestem dobrym obserwatorem. Wcześniej trafiałem na kobiety które raczej wskakiwały do łóżka, pierwszy raz mam do czynienia z kobietą z mocno ugruntowanymi zasadami. Ale to nie znaczy że nie jest kobietą i nie myśli jak one... Z tego co widzę to dosyć nieufny, zamknięty typ osobowości, ukierunkowany w tym momencie na zabawę (początek studiów).
Raczej pozwalam jej na inicjowanie spotkań, głównie dlatego że naciąłem się że nie chce (miała dużo zajęć) a to mi uwłacza. Widzimy się więc średnio co drugi trzeci dzień.

Don
Portret użytkownika Don
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: ***

Dołączył: 2010-04-09
Punkty pomocy: 95

Fuck, precel! Co ty masz supeł na kutasie czy jaja w imadle?!

Laska Cię znieważa a Ty jej kwiaty dajesz? Mogłeś na tą okazję jeszcze wiersz jej napisać.

Za taką akcję powinieneś teraz podziękować za wspólny wypad bo koledzy zaprosili Cię na piwo.

I'm gonna make her an offer she can't refuse

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

Oj no już wystarczy, przecież wiem. Choć jak przemyślałem sprawę to doszedłem do wniosku że może być jej też całkiem głupio że nie miała dla mnie czasu, a w domu znalazła kwiatki. Takie "a mogłaś spędzić czas ze mną" jeśli wiesz co mam na myśli.

Don
Portret użytkownika Don
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: ***

Dołączył: 2010-04-09
Punkty pomocy: 95

Oby tak to zrozumiała.
Dobra, przynajmniej rozumiesz swoje błedy.
Plus Twój jest taki, że trafiłeś na tę stronę póki nie jest za późno.
Czytaj i wyłąpuj swoje błędy bo robisz ich wiele w tej relacji. Jeśli odpuścisz stracisz ją, nie będziesz mógł znaleźć następnej i i tak wrócisz tu żeby czytać i się uczyć.
Artykuły o podrywaniu kobiet też są wartościowe dla facetów w związku, bo związek to pewna forma uwodzenia o tyle trudniejsza, że musisz robić to codziennie wobec tej samej kobiety.
Powodzenia.

I'm gonna make her an offer she can't refuse

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Jak ona idzie na impreze to też idz - gwarantuje efekt Smile

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

Efekt w postaci? Robię tak, zwykle wtedy trochę się dopytuje co robiłem. Wku*wia mnie to że jestem jakimś piątym priorytetem... za dużo oczekuję?

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

po prostu idz na impreze raz drugi, trzeci i zobacz jej reakcje. Jak bedzie niewzruszona to olej ja.

Lustro powinno zadzialac. Jak nie zadziala, to "wygarnij" jej to i owo Smile

Hedoniz
Portret użytkownika Hedoniz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-27
Punkty pomocy: 718

I bardzo dobrze, niech się wkurwia - lepsze wkurwienie niż brak emocji i czegokolwiek z Twojej strony.

Jeżeli czujesz, że to Ci nie pasuje to po co masz nic z tym nie robić bo się wkurwi czy coś tam. Ty masz czuć się dobrze w takiej relacji, być szczęśliwym i zadowolonym a nie tkwić i coraz bardziej frustrować poprzez sytuację. Sneakers. bardzo dobrze mówi - również uważam, że to świetne rozwiązanie. Lustro, lustro i jeszcze raz lustro a efekty same się pojawią Wink

DonPL
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Cieszyn

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 4

mam podobny problem co kolega precel
dziewczyna coraz mniej sie stara...rozmowy nie pomagaja co zrobic by zaczela sie starac tak jak na poczatku jesli nie chlodnik?

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Dokładnie. Przede wszystkim za dużo sam od siebie dajesz. Zdaję sobie sprawę, że możesz mieć taki problem, że za szybko zaczynasz się angażować i czuć coś więcej, a w efekcie odkrywasz swoje wszystkie karty- w początkowej fazie relacji jest to wręcz niewskazane i może to być gwóźdź do trumny, bo laska to widzi i uznaje za Twoją słabość, jednocześnie wykorzystując ten fakt. To, że zbyt szybko się angażujesz, pokazuje też na płaszczyźnie podświadomości, że jesteś osobą słabą i uzależnioną od niej, co za tym idzie, masz zapewne nieciekawe życie, brak pasji, ogólnie brak SWEGO ciekawego i niepowtarzalnego świata, do którego mógłbyś wprowadzić kobietę. Jeżeli nie jesteś z nią jeszcze w związku, to dobrym rozwiązaniem jest spotykanie się z innymi kobietami, nie musisz nie wiadomo czego z nimi robić, po prostu wystarczy mieć wiele koleżanek, z którymi możesz się spotykać, aby posiadać alternatywę i nie czekać jak piesek z merdającym ogonkiem, aż pani potwierdzi, że wyraża chęć na spotkanie. Sam zobacz, ona spotyka się z koleżankami, ma wybór, pewnego rodzaju odskocznię, a Ciebie irytuje fakt, że ona zapomina o Waszym spotkaniu. Uwierz, że ona nie widziała w tym nic dziwnego, nie miała skrupułów, żeby Cię olać. W związku z tym, proponowałbym, abyś zaczął robić tak ,jak radzi Snickers- lusterko. Wyskocz gdzieś na imprezę raz, drugi, a zobaczysz, że efekty przyjdą.

Co do Twojej zmiany, to oczywiście jak najbardziej, powinieneś zacząć wprowadzać w życie i rozwijać wartościowe, prawdziwie męskie cechy charakteru- nie dla niej, a dla SIEBIE (przy okazji ona też je zauważy). Nie przejmuj się tym, że nagle zaczniesz mieć tajemnice, to nawet dobrze, bo skoro do tej pory o wszystkim jej mówiłeś, to z pewnością zauważy, że coś jest nie tak i zacznie zastanawiać się o co chodzi. Pamiętaj tylko, żebyś robił wszystko możliwie spójnie z samym sobą, nie bądź sztuczny.

"Nie wiem jak sprawić żeby stać się jej priorytetem, tzn. żeby się zaangażowała."- Zastanowiło mnie trochę te zdanie. Myślę, że nie powinieneś dążyć do tego, abyś był dla niej priorytetem, bo uważam, że w zdrowej relacji damsko-męskiej każdej ze stron należy się odrobina swobody, luzu i przestrzeni na własne życie i sprawy.

Co do tzw. main topic, czyli jak sprawić, żeby ona bardziej się zaangażowała, to po prostu uważam, że w tej sytuacji powinieneś zabrać dziewczynce cukierka, a jednocześnie pracować nad własnym charakterem.
Pozdrawiam.

"Don't trust the smile, trust the actions"

Precel
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-05-28
Punkty pomocy: 2

Tak jak napisałem wcześniej, nie mam problemu z kobietami. Raczej jestem wybrednym facetem, problem leży w kwestii, że jak już mi się któraś spodoba to zrobię wszystko...i tak jak piszesz mega się angażuję. Ja nie potrafię chyba grać w te gry. To jest wbrew mojej naturze. Po prostu nie umiem tak.
Nauczcie mnie jak być tym dupkiem, bo czuję że z kobietami nie da się inaczej. Tutaj z tą dziewczyną czuję że była bardzo zainteresowana, a ja nie podtrzymałem tego zainteresowania i tajemnicy...może jeszcze zdążę to naprawić bo zainteresowanie spadło zaledwie dwa dni temu.

Don
Portret użytkownika Don
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: ***

Dołączył: 2010-04-09
Punkty pomocy: 95

Nie chodzi o bycie dupkiem, chodzi o to by byc dla kobiety troche niedostępnym, troche tajemniczym, fundować jej nie tylko te poozytywne emocje ale czasami wzbudzić w niej zazdrość. Niech ma świadomość tego, że musi się o Ciebie starać, że jesteś na tyle atrakcyjnym facetem, że nie wystarczy Ci bycie z łądną kobietom, masz wobec niej jeszcze inne wymagania, którym ona musi cały czas sprastać. Zaproś ją do swojego życia, ale nie pozwól jej od razu się w nim zakotwiczać. Miej swoje życie a ją traktuj jako dodatek a nie na odwrót.

I'm gonna make her an offer she can't refuse